Murek napisał(a):Aleksander napisał(a):Niby opinie na temat HobbyBossa są lekko średnie, a ten "Schwalbe" wygląda na całkiem niezły zestaw.
Olku, model Hobbyszefa zasadniczo opiera się na zestawie Tamiya, z tą różnicą, że jest ponitowany. Chińczykom udało się też poprawić kilka słabo zaprojektowanych w oryginale elementów i na pewno popełnić jedną głupotę - mocowanie wanny kokpitu. Nie wiem jak jest ze spasowaniem (nie budowałem jeszcze) w Hobbybossie, natomiast w Tamce są pewne problemy z gondolami silników i dołem kadłuba przy łączeniu z płatem....
Potwierdzam to co wyżej...
Jedno dodam: spasowanie jest całkiem całkiem. Np łączenie kadłub/skrzydła na fotce wyżej naprawdę jest prawie idealne. Wystarczy cieniutko szpachlą pojechać i szybko zmyć rozcieńczalnikiem, żeby tylko wypełnić ten niecały milimetr. Gorzej ze spodem - szpary od strony ogona takie, że szpachla nic tu nie da, trzeba wciskać cienki hips. Jak widać także na fotce, gondole nie są takie złe - znowu wystarczy zmyć świeżo położoną szpachlę, bez żadnego szlifowania.
Natomiast byłem bliski wyp....a tego modelu ze względu na klapy osłaniające karabiny. HB wymyślił, że mają być otwarte. Ja nie chcę otwierać, bo zaburzy to piękną linię tego ptaszka :) Ale oczywiście przy zamkniętych klapach widać duże szpary - zwłaszcza przy zawiasach górnych - po prostu jak są otwarte to złe spasowanie nie rzuca się w oczy... Zastanawiam się, czy nie wcisnąć w te szpary przy zawiasach rozciągniętej ramki...