No i konkurs diabli wzięli
Niestety, tego samego o modelu Special Hobby powiedzieć się nie da. Przed laty zmieniłem układ linii podziałowych - zakleiłem jedne, wydrapałem drugie, mając za wzór plany z książki Mushroom Models Publications, którą napisał Matthew Willis oraz Mushroom Scale Plans Set Nr 1. Warto też pamiętać, że krótsze boki klap podskrzydłowych/hamulców aerodynamicznych nie są do siebie równoległe, tworzą raczej coś w rodzaju trapezu.
Przez te 12 lat usiłowałem też namówić kogoś z kolegów na dorobienie z blaszki elementów odzwierciedlających prostokątne pokrywy włazów na bokach kadłuba - element dość istotny, ale pominięty całkowicie w modelu. W końcu wyciąłem je z folii i chyba tak zostanie.
Obecnie wpadł mi w ręce znakomity opis budowy samolotu na stronie Dinger's Aviation Pages, który dołożył kolejne problemy do zbudowania tego samolotu w sposób poprawny. Zaślepiłem więc prawy otwór na reflektor, ponieważ Skua w zasadzie miała go tylko w lewym skrzydle, wywierciłem otwory na końcach skrzydeł (do ich przytrzymywania na pokładzie lotniskowca) i zrobiłem światła pozycyjne z przezroczystej ramki. Niestety, za późno było na zmianę wyglądu stanowiska strzelca/radiotelegrafisty - w oryginale nie było ścianki między jego parcianym siedzeniem, a zbiornikami paliwa, a karabin maszynowy można było podnieść i założyć mu magazynek jedynie przy otwartej kabinie strzelca.
W międzyczasie zgubiłem wyrzutnik bombowy (podobny do tych w Aichi Val, czy Ju 87) - na szczęście okazało się, że to co dała firma Special Hobby nijak się ma do oryginału, więc musiałem go dorobić, brytyjską bombę 500lb SAP znalazłem szczęśliwie w zestawie Spitfire'a IX Hasegawy. Celownik w kokpicie pilota nie istnieje, więc też będę musiał go zrobić samodzielnie, choć patrząc na fotki oryginału i biorąc pod uwagę moje zdolności, nie będzie to raczej łatwe.
Spasowanie części nawet nie najgorsze, aczkolwiek żywiczne wnęki podwozia głównego wymagały dużego szlifowania, żeby połówki skrzydeł mogły się zamknąć. Jak będzie ze sklejeniem kadłuba - napiszę w niedalekiej przyszłości.
Kilka fotek - starych (tych z 2014) i nowych. Mam nadzieję, że mi zapału nie zabraknie i skończę ten model w tym roku.






Rzucajcie pomidorami!









