skończyłem "blachologie" w przedziale podwozia głównego:



no i złożyłem to w całość i oto efekt - silnik made in EDUARD

wygląda to tak jak by ktoś kupił model ja wiem? Tamiya lub Hasegawa i zobaczył że silniki pochodzą ze Spółdzielni Plastyk. Odbiegają całkowicie jakością od reszty modelu. No cóż - szpachla mój przyjaciel


















