Jeszcze jedna taka ikonka i zostaniesz moim ulubionym forumowiczem

.
Ponieważ blachy maskujące, mimo że z matowej folii, świeciły się straszliwie potraktowałem je sealerem MM, potem mieszanką matu z odrobiną czarnego. Ciągle się świecą ale dojdzie jeszcze poprawka odrapań krawędzi natarcia.

Prowadnik kabiny oflankowany jest rurką pitota (igła do szprycowania, kombinerki, szlifiereczka, blaszka, supermetalic Gunze) i jednym z kraników spustowych drenażu płatowca. Nie wiem czy był czerwony kurek ale na zdjęciu widać, że jakaś farba tam była. Postawiłem na efekt i będzie czarno - czerwono.

Wszystkie igły potraktowałem supermetalikiem i sealerem. Jest też lusterko. Nie da się wprawdzie w nim przejrzeć ale jak złapie światło pod odpowiednim kątem to można uwierzyć, że owszem

. Tyle uzyskałem z blaszki z puszki po orzeszkach.

Poprzednia deska rozdzielcza była dramatem. Nowa wpasowała się jak cię mogę. Na pewno nie zaszkodziła.

Ale z burtami nie dałem niestety rady nic zrobić.

