Jaho63 napisał(a):Inni Ci tego nie napiszą bo to w większości "nitowacze". Ja nie nituję (72) ale modele w większych skalach uważam, że ma to sens. Twoja robota, nie wierzę, że tego nie widzisz, jest do d... Ja wiem, że pewnie się narobiłeś, ale wygląda to boleśnie odlegle od imitacji nitów, czyli powtarzalności i geometrii. Tutaj nie nitował pan Kazik, ślusarz, ale Salvadore Dali. Sorry ale jednak lepsze efekty dają kółka do nitowania, a Twoim one-by-one tylko dorabiać w niedostępnych miejscach. Model Twój, zrobisz co chcesz, ja bym to zaszpachlował.
Widzisz, inspiracja byl dla mnie Gustav zrobiony przez pewnego Niemca, ktory byl wlasnie wykonany metoda "one-by-one" przy pomocy narzedzi MDC. Jak na zlosc nie moge znalezc tej strony zeby pokazac wszystkim niedowiarkom ze sie da i ze jest sens takiej metody. Efekt naprawde powalajacy. Jak znajde link do tej galerii to dam znac.
Nie wiem co u mnie zawinilo, ze wyszlo jak wyszlo - brak wprawy pewnie i zbytni pospiech? Nie wiem. Efekt jak napisales








