Powoli do przodu.

Kadłub się szpachluje.
Skrzydła szykują się do cieniowania, teraz tak naprawdę już są dwa gotowe,
świece się malują.
Tak dobrze idzie, ale niestety żona coś mówi o myciu okien, nie wiem po co, przecież widać jeszcze zewnętrzny świat

,
trzepaniu dywanów, też nie wiem po co, wygląda on tak jak zawsze,
robi jakieś listy zakupów, czeka mnie więc długie i nudne chodzenie po bazarku i sklepach
Nic to trzeba myśleć pozytywnie,

to minie.
Adam.