Strona 1 z 9

LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 08:32
przez wojtek_fajga
Zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym ten wątek założył w dziale Hyde Park to cieszyłby się on dużo większym zainteresowaniem, a tu może nawet go nikt nie zauważy. Ale cóż...


Ponieważ producent modelu niezbyt zadbał o niektóre elementy wyposażenia kabiny pilotów, postanowiłem ją nieco uzupełnić.
Dorobiłem tablicę przyrządów pokładowych.

Obrazek

Po zmontowaniu niektóre przyrządy pokładowe wydały mi się zbyt płaskie w porównaniu z tym, co można zaobserwować na fotografiach samolotu...

Obrazek

...uzupełniłem zatem elementy fototrawione o detale plastikowe, które mają nadać zegarom grubości.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 08:46
przez Jarek Gurgul
O! No to mnie wyprzedziłeś Wojtek o krok, bo akurat męczę się z przyrządami w Hanriocie.

Kilka pytań technicznych:
Jakiej mniej więcej średnicy są poszczególne tarcze zegarów? Masz cztery rozmiary.
Na jakiej drukarce (przede wszystkim chodzi mi o rozdzielczość wydruku) drukujesz?
Na jakim materiale?
Czym wycinasz tarcze? Masz jakiś 'dziurkacz'? Jeśli tak, gdzie go kupiłeś? Mój z Castoramy z obrotową głowicą za bardzo się nie sprawdza, poza tym da się z niego wykorzystać przeważnie tylko ze dwie średnice. A może korzystasz z 'Punch & Die'?

I tak dalej, i tak dalej...

Pięknie to wygląda. Cieszę się, że pokazujesz warsztat.

Jarek

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 08:50
przez K.Y.Czart
wojtek_fajga napisał(a):Zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym ten wątek założył w dziale Hyde Park to cieszyłby się on dużo większym zainteresowaniem, a tu może nawet go nikt nie zauważy. Ale cóż...


Myślę, że to zbytnia skromność i niepotrzebny sarkazm. Zauważy, zauważy. Zwłaszcza, że to Wingnut Wings i w dodatku w Twoim wykonaniu :D

Pozdrawiam
Krzysiek

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 09:01
przez waran
:) Mam ten model, a Twój warsztat Wojtku śledziłem na Aerodrome i powiem tak - Wingnut model to jedno, a Twoja waloryzacja blachami to już inna bajka, Twoje karabiny już kupiłem, teraz marzy mi się więcej - szczególnie te żaluzje w płacie :P.

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 09:12
przez subgrafik
Klasyk gatunku. Na czym byly drukowane zegary bo wygladaj bardzo elegancko i dokladnie.

Pozdr
Pawel

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 09:53
przez Czarny
Przyłączam się do pytania o zegary. Kiedyś zacząłem Karasia i właśnie na zegarach sprawa się rozbiła a miałem już prawie przygotowane zegary w CDR ale poszło o jakość druku właśnie.

Miło widzieć jest Twój warsztat z powrotem tutaj.

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 10:31
przez Sparrow
Dlaczego wykonałeś 2 wersje przyrządów: z czarnymi lub białymi tarczami? Czy w oryginale były dwa warianty przyrządów?

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 10:34
przez spiton
Ja również spytam, czemu raz zegary są białe, a raz czarne ?

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 11:11
przez iras67
Oczko i swastyka :) ?

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 13:32
przez Adam
Szmatopłaty to chyba niszowy temat, ale cieszy, że jest ciągle coś nowego w tym temacie.
Pytania jak wyżej, oraz gdzie będziesz go trzymał, masz hangar w ogródku? :mrgreen:

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 20:15
przez wojtek_fajga
Bardzo dziękuję Panowie za miłe słowa.

Jarek
Te kółka mają średnicę zewnętrzną od 2,1mm do 4,3 mm, a te najmniejsze mają grubość 0,25mm

Jarek, Paweł, Czarny, Adam
Zegary są naświetlane na naświetlarce laserowej na folii przy rozdzielczości 1270 albo 2540 dpi, nie pamiętam dokładnie, robiłem to już jakiś czas temu. Folia jest pomalowana z jednej strony białą farbą.

Sparrow, Spiton
Zegary zrobiłem w dwóch wersjach ponieważ widziałem zdjęcia z białymi zegarami (zdjecie historyczne) i z czarnymi (zdjęcie współczesne zachowanego egzemplarza). Producent modelu zaproponował zegary białe.

Iras
Będzie raczej z krzyżami i z kadłubem w naturalnym kolorze drewna.

Jeszcze do Jarka w temacie wycinania zegarów.
Tarcze zegarowe wycinam najpierw zgrubnie nożykiem, a potem szlifuję po obwodzie nadając odpowiedni kształt.
Akurat pracuję nad tablicą do modelu w skali 1:24 i mogłem zrobić odpowiednie zdjęcia. Myślę, że na nich widać o co chodzi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 21:02
przez Jarek Gurgul
wojtek_fajga napisał(a):Jeszcze do Jarka w temacie wycinania zegarów.
Tarcze zegarowe wycinam najpierw zgrubnie nożykiem, a potem szlifuję po obwodzie nadając odpowiedni kształt.
Akurat pracuję nad tablicą do modelu w skali 1:24 i mogłem zrobić odpowiednie zdjęcia. Myślę, że na nich widać o co chodzi.

Kurcze, Wojtek, przeceniasz moje możliwości - głupi jestem i nie 'łapię', jak Ty to robisz. Ja też wycinam skalpelem na ile się da 'na okrągło', ale potem szlifuję papierem ściernym albo pilnikiem do paznokci (tym elastycznym z różnymi gradacjami papieru) prowadząc to prostopadle do trzymanego w pęsecie poprzez kawałek papieru przyciętego zegara z folii. Straszna robota, a Twój sposób pewnie dużo prostszy. Więc napisz mi proszę wołami dokładniej, jak szlifujesz 'na okrągło', bo ze zdjęcia to ja ni w ząb...

EDIT :arrow:
Jutro idę do okulisty albo na urlop albo kupię większy monitor.
Kiedy patrzyłem na zdjęcie, 'widziałem' że dociskasz zegar na płasko do pilnika i obracasz nim.
Pytania nie było. Tragedia... :)

Jarek

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 22:16
przez piotr dmitruk
Ja też tak widziałem :shock:
A co to za nowa tablica?

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 22:21
przez Timi

Re: LVG C.VI | Wingnut Wings | 1:32

PostNapisane: wtorek, 23 marca 2010, 23:34
przez draz
To ja mam pytanie techniczne - jakiej pęsety używasz, aby tak złapać te małe elmenty, żeby podczas obróbki nie ślizgały się w pęsecie? Ja mam z tym gigantyczne problemy, zwłaszcza przy pozycjonowaniu do lutowania małych, prostokątnych blaszek.