Spitfire Mk.IXc ICM 1/48
Bynajmniej nie rozgrzebałem kolejnego modelu-dostałem lekko rozgrzebany od Dominika, który obraził się na 1/48. Ponieważ ja obraziłem się Cobrę, ktora mi ostatnio nieco poszarzała, ukraiński Spifajer trafił na biurko razem z niebarwioną blaszką Eduarda (normalnie wintadż jakiś) i jak na razie zbyt okazale niewygląda.



