Strona 1 z 2

A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: wtorek, 21 września 2010, 19:20
przez Kuba P.
Kontynuując temat rozpoczęty tu:

viewtopic.php?f=3&t=12491

przedstawiam obecny postęp prac przy tym samosklejającym się, wspaniałym zestawie:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Prosta, przyjemna, wygodna i miła budowa. Serdecznie dziękuję z góry za wszystkie uwagi i wskazanie ewentualnych problemów. Nie znam Zero i liczę na podpowiedzi. Mam nadzieję, że nie popełniłem żadnego błędu i merytorycznie wszystko jest OK.

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: wtorek, 21 września 2010, 19:45
przez wacus47
Kubo ja jedyny zarzut jaki mogę Ci postawić to zdjęcia a właściwie ich jakość - jest tak średnio na jeża ;o) Myślę, że przez jakość zdjęć dużo tracił Bf 109 Tamci, którego budowę przedstawiałeś na forum nie dawno, i właśnie przez jakość zdjęć było ciężko ocenić jakość malowania ( oczywiście w moim zdaniem )
Pzdr i jedyne czego życze to ukończenia tego projektu ! :D

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: wtorek, 21 września 2010, 19:47
przez donalyah00
Ładnie ten model wygląda (fotki faktycznie mniej ładnie). Widzę już jedno ewentualne uzupełnienie dla silnika: przewody elektryczne świec.

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: wtorek, 21 września 2010, 19:52
przez Kuba P.
No niestety, zdjęcia są fatalne, musicie mi to wybaczyć.
Zawsze jak zbieram się do zakupu aparatu to trafia się jakiś inny wydatek. Ostatnio jakiś lamus nota bene w Mitsubishi Outlander mi wjechał w samochód, mimo że jego wina i robię z jego OC to jeszcze przy okazji naprawiam inne uszkodzenia a i chyba coś się wysypało w silniku bo nagle mi 1.4 zaczął palić po 14-16 litrów w korkach w wwa. :shock:
Znów kilka stówek wyskoczy.
Wracając do modelu, przewody dołączę, tu na pewno. Mam blaszkę Edka ale wiecie co? Ona miejscami jest gorsza od tego co Tamka z plastiku zrobiła.
Siedzę właśnie i montuję dalej ten model.

Pozdrawiam!

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: wtorek, 21 września 2010, 22:45
przez Kuba P.
Pomalowałem wnętrze kabiny, mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem Wasze wskazówki i ten kolor pasuje do tego, czym malowano wnętrza Zero? Oczywiście to jest tylko kolor "bazowy" i detale będą dalej malowane. Tak samo przegroda przed silnikiem i wręga oraz kadłub za kabiną na kolor aluminium.
Tablicę, która oryginalnie ma trawiasty kolor pomalowałem i wygląda już OK. Znikł ten koszmarny raster.

Obrazek

Szkoda wielka, że nie ma normalnej kliszy z zegarami tylko druk na blaszce - niska rozdzielczość, paskudne to. Ohyda! Na szczęście kalkomania Tamiya zawiera ślicznie wydrukowane tarcze zegarów i te magicznym (!) trafem pasują pod otwory w edkowej blaszce. Po raz kolejny jestem uratowany...

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: środa, 22 września 2010, 08:05
przez donalyah00
Jako, że samolot którego model wykonujesz był produkcji Nakajimy jasnooliwkowy - kolor wydaje się być OK. Może jeszcze odrobinę bym go rozjaśnił (białym) przed washem. Różnica powinna być delikatna - być może wszystko jest w porządku tylko kolor jest przekłamany na fotkach.

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: środa, 22 września 2010, 08:09
przez Kuba P.
Malowałem w oparciu o strony z wklejkami barwnymi jakie wrzuciłeś do tego drugiego tematu. Starałem się, aby ten kolor był właśnie taki jaśniejszy, bardziej piaskowy niż oliwkowy. Na tych zdjęciach wyszedł trochę ciemniejszy i jest właśnie bardziej wpadający w oliwkę. Na żywo jest odrobinę bardziej piaskowy.

Przy okazji takie pytanko - czy przegroda przed silnikiem powinna być w kolorze aluminium? Jakiego koloru powinien być ten zbiornik (?) na przegrodzie? Jak pomalować trzy butle za wręgą i czy wręgę od strony ogona pomalować kolorem aluminium?
Po co jest to przezroczyste okienko w podłodze?

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: środa, 22 września 2010, 08:58
przez donalyah00
Trzy fotki A6M5 z IWM w Londynie:
Obrazek Obrazek
Źródło: Aero Detail 07

Na fotkach zachowanych A6M3 zbiornik oleju ma kolor złotawo-brązowy.

Oraz boxart z większego brata Twojego modelu:
Obrazek
Źródło: Tamiya A6M5 1:32

Nie wiem do czego służył ów przezroczysty element.

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: środa, 22 września 2010, 09:29
przez piotr dmitruk
donalyah00 napisał(a):Nie wiem do czego służył ów przezroczysty element.

A nie dało się przez niego skontrolować schowania podwozia? ("taka koncepcja" ;o) )

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: środa, 22 września 2010, 10:00
przez iras67
Wyszedł BigEd do tego zestawu..
http://www.aeroscale.co.uk/modules.php?op=modload&name=Reviews&file=index&req=showcontent&id=4092
Ciekaw jestem jak wyjdzie ta tablica mix Edka z kalką Tamki ?

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: środa, 22 września 2010, 10:25
przez Kuba P.
piotr dmitruk napisał(a):A nie dało się przez niego skontrolować schowania podwozia? ("taka koncepcja" ;o) )


Nie wiem czy to nie jest za daleko, za dźwigarem?

iras67 napisał(a):Wyszedł BigEd do tego zestawu..


No ja właśnie mam te blaszki, z tym że nie BigEd a sam zestaw główny, czyli te kolorowe elementy do kabiny, blacha z detalami. Nie mam klap.
Blacha jest taka sobie. Elementy do wnęki podwozia wiele nie wnoszą, do kabiny też lepiej za dużo tych "kolorowanek" nie wklejać bo są paskudne a i kolor dziwaczny.
Tak szczerze mówiąc to tylko jakaś prosta blaszka z kliszą na tablicę i pasy załatwiłyby sprawę. Przynajmniej dla mnie.

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: środa, 22 września 2010, 22:36
przez Kuba P.
Jest już aluminium:

Obrazek

A wygląda na to, że wiele widać nie będzie. Przy okazji, Tamiya to bogowie projektowania modeli, to co uproszczone kłuje w oczy przed montażem tak po złożeniu jest niewidoczne i wygląda OK. Jeśli to jest pomniejszony model w skali 1:32 to ciekaw jestem jaki wypas jest w tej dużej skali!

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: środa, 22 września 2010, 22:46
przez luck1985
Posiadam tego potwora w 32 :O Miazga.. tyle można napisać i ew. dodać , że kabina - sama kabina sklada sie z 57 elementów.
Polecam też książke wyd. Aj Press - Mitsubishi A6M5 Zero

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: czwartek, 23 września 2010, 08:44
przez Manfred
luck1985 napisał(a):Posiadam tego potwora w 32 :O Miazga.. tyle można napisać i ew. dodać , że kabina - sama kabina sklada się z 57 elementów.
Polecam też książke wyd. Aj Press - Mitsubishi A6M5 Zero

Miazga to jest dopiero w A6M2. Jest to model jeszcze lepiej dopracowany niż A6M5. Kompletnie nowy kadłub, skrzydła, częściowo kokpit, pokrywy silnika ... Nowy podział technologiczny zapewnił doskonale oddane nitowanie i linie podziału poszycia. Niestety w A6M5 nity zanikają przy krawędziach połówek kadłuba - w A6M2 tego problemu już nie ma. Ci "bogowie" stale się uczą. Zastanawia mnie fakt, dlaczego super model Zero A6M2 w 1/32 jest tak mało popularny i pozostaje stale jakby w cieniu A6M5.
Wracając do tematu: masz Kubo wiele racji pisząc o uproszczeniach w modelach TAMIYA, które czasem przeszkadzają "pudełkowcom". Budowa ich uczy dystansu do własnych zachcianek i zaufania do projektantów tych form (Edek mógłby czasem dla przyzwoitości odpuścić sobie swoje "płaskie" paskudzące zestawy).
Trzymam kciuki - piękne ZERO się zapowiada

Re: A6M5a ZERO, Tamiya 1:48

PostNapisane: czwartek, 23 września 2010, 09:06
przez Kuba P.
Z każdą chwilą nabieram ciśnienia na to Zero w 1:32.
W tym mniejszym modelu wkleja się w skrzydła panele nad i pod skrzydłowe uzbrojenie. To, co Hasegawa robi nagminie źle i trzeba się mordować ze szpachlowaniem, szlifowaniem i ustawianiem poziomu wklejanego panelu na równo ze skrzydłem tak tu Tamiya zrobiła z mikroskopową dokładnością. Element wskakuje na swoje miejsce, od spodu odrobina extra thin kleju i po wklejeniu linie podziału blach się same ustawiają jak należy, poziom jest taki, jak należy...no po prostu rewelacja!!!
Statecznik pionowy się wkleja osobno do kadłuba i tak samo - po wklejeniu szczelina między elementami ma grubość linii podziału na kadłubie. Można? Można.
Dziś do sobie jeszcze pomaluję wewnątrz, wkleję tablicę i zamknę kadłub. Ilość roboczogodzin? A z 10 może do tej pory. :mrgreen: