Strona 1 z 7

F-104 Starfighter,Hasegawa(Revell)-1:48-Open

PostNapisane: czwartek, 3 lutego 2011, 22:16
przez Maciej Gruca
Stwierdzam, że wystawianie prac warsztatowych na forum jest niesamowitą motywacją do działania (dodam, że MiG był moją pierwszą relacją tego typu) i mocnym bodźcem do poszukiwań osobliwości. Tym razem chciałbym spróbować się z kolejnym, trochę mniej zaawansowany, acz również zdewastowanym projektem. Ponownie będzie to troszkę inne spojrzenie na temat lotniczy. Nie ma się jednak co rozwodzić, a brać do pracy.

Zacznę nietypowo:
Obrazek
Obrazek

Muszę przyznać się, że zrobię coś nieetycznego i niezgodnego z moim wewnętrznym ja...będę klonował :mrgreen:

Ona i on w komorze klonującej:)
Obrazek

ich ostatnie spojrzenia:
Obrazek

Ps. Nieodzownym elementem relacji będzie Zdzisław, ze względu na miętę jaką poczuł do "członków folwarku" :D

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: czwartek, 3 lutego 2011, 22:49
przez lejgo_inc
Uhm, starfighter - powiadasz? Ciekawie, ciekawie... :)

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: czwartek, 3 lutego 2011, 23:13
przez spiton
Początek bardzo dobry. Zwłaszcza te krowy w korycie pełnym mleka.. ,-)).

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: czwartek, 3 lutego 2011, 23:38
przez Frosty
Zaczynasz BARDZO nietypowo :D A ze Starfightera duże brawo już na starcie. Też bym chciał kiedyś jednego zrobić ale boję się kupować następne modele... :)

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 09:01
przez Adam
Póki nie jest za ciasno to siadam w pierwszym rzędzie i czekam jak ta ciekawa historia potoczy się dalej.
Adam.

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 10:24
przez Maciej Gruca
Spiton napisał(a):...Zwłaszcza te krowy w korycie pełnym mleka.. ,-))

Ja też zawsze myślałem, że tylko świnie mają parcie na koryto ;o)

Frosty napisał(a):A ze Starfightera duże brawo już na starcie. Też bym chciał kiedyś jednego zrobić ale boję się kupować następne modele... :)

Starfighter to mój nałog i ukochany samolot (choć niesławny):!: Nie potrafię zbyt długo wytrzymać bez jego króciutkich, rachitycznych skrzydełek :) Tak więc ten jest trzeci z kolei i chyba najbardziej nietypowy. Czeka mnie jeszcze Starfighter w wersji...ekshibicjonista (czyt. "rozebrany prawie do rosołu") i jakiś dwuster. Ale to wszystko pieśń przyszłości. Teraz muszę skupić się na...Milce , bo tak go nazywam (wkrótce stanie się jasne czemu :D )
...ale nie o tym chciałem... Frosty nie ograniczałbym się z tym zakupem, Latający Gwóźdź ma swoje duże zalety: jest mały...stosunkowo. Może kadłubek dość długi, ale za to skrzydełka... . Dodatkowo pudło z Hasegawy też zbyt obszerne nie jest, więc ja od razu kupowałem dwa by były solidną podstawą dla innych pudełek zebranych licznie na szafie :mrgreen: . Nie muszę dodawać, że model jest bardzo fajnie zrobiony. Polecam! (brzmi jak artykuł sponsorowany)

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 10:47
przez raptorf22
Jak już mówicie o Starfighterze i jego skrzydełkach, powiem krótko miałem okazaję widzieć na żywo kilka sztuk w Gatow jesienią 2010 i naprawdę wielki szacun dla pilotów! Jak to latało, naprawdę nie wiem.

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 11:28
przez Adam
U mnie w magazynie też leży F-104, ale w 72. Chciałby pomalować w barwach z wojny w Wietnamie, były tam krótko używane, ale jak do tej pory nie znalazłem kalkomanii z takim malowaniem. Kto kolwiek widział coś takiego to prosiłbym o inforację.
Adam

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 13:19
przez net_sailor
Adam napisał(a):U mnie w magazynie też leży F-104, ale w 72. Chciałby pomalować w barwach z wojny w Wietnamie, były tam krótko używane, ale jak do tej pory nie znalazłem kalkomanii z takim malowaniem. Kto kolwiek widział coś takiego to prosiłbym o inforację.
Adam

Revell sprzedawał swego czasu model F-104C i tam jako alternatywę obok pudełkowego srebrnika dawali malowanie USAF w kamuflażu SEA:
http://www.mkzobor.sk/recenzie/f-104_re ... rev-10.jpg

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 15:02
przez lejgo_inc
Skądinąd bardzo ładny model ten revell. CMK robi trochę dodatków - min. kabinę, radar i trochę bebechów w okolicy kabiny.

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 17:35
przez Czarny
Aires robib kokpit, komory podwozia, wydech. CMK robi więcej: po za kokpitem można nabyć jeszcze electronic boxa, wnęki, otwarcie przedzialu silnika od spodu. Jest też trudno dostepny megazestaw gdzie można też wykonać przedział dzialka vulcan.


Starfighter to piękna maszyna i co najważniejsze używali jej na bliskim wschodzie :)

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 18:21
przez Frosty
"The Widow-maker" rzeczywiście był niesławny, ale co ciekawe więkość wypadków miało miejsce w Niemczech. Podejrzewam, że Hartmann miał sporo racji twierdząc , że ówczesne lotnictwo RFN nie było gotowe na tak zaawansowaną maszynę.

Przez ciebie teraz kombinuję jak przy wszystkich moich modelarskich wydatkach wysupłać jeszcze kasę na F-104...

Ale po nowej wypłacie pewnie się na jednego skuszę... Może w Bytomiu na giełdzie coś trafię...
"Starfighter" używał silników z mojego ulubionego F-4 to nie da się go nie lubić :D

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 21:08
przez Maciej Gruca
Frosty napisał(a):"The Widow-maker" rzeczywiście był niesławny, ale co ciekawe więkość wypadków miało miejsce w Niemczech. Podejrzewam, że Hartmann miał sporo racji twierdząc , że ówczesne lotnictwo RFN nie było gotowe na tak zaawansowaną maszynę.

Może dołożę parę słów do tematu katastrof. Formalnie rozpatrując wskaźnik awaryjności (czyt. wypadkowości) to Niemcy byli sporo w tyle! Na pierwszym miejscu, o dziwo, była...Kanada. Utraciła ona w wyniku wypadków lub uszkodzeń prawie 50% :!: stanu. Na drugiej pozycji plasowała się Holandia - 46%. Niżej była Belgia ex aequo z Włochami - 37%. Potem dopiero Niemcy około35%. Najlepiej maszyny te sprawowały się u Japończyków, jedynie 15% strat. Tyle na temat wskaźnika. Niestety inaczej wygląda ten ranking biorąc pod uwagę liczbę samolotów bezpowrotnie utraconych. Tu bezsprzecznie prym wiedli Niemcy, zamykając straty w niebagatelnej liczbie 292 maszyn (faktycznemu rozbiciu uległo 261, reszta to uszkodzenia wymuszające kasację)-116 pilotów zginęło. Za nimi byli Włosi - 138 wraków a potem Kanada 110. Nie wiem jak sytuacja kształtowała się w Stanach, poza tym że w okresie walk we Wietnamie utracono 15 samolotów.

Frosty napisał(a):Przez ciebie teraz kombinuję jak przy wszystkich moich modelarskich wydatkach wysupłać jeszcze kasę na F-104...

Kombinuj, kombinuj, warto :) Jeśli mogę poradzić, to proponuję rozejrzeć się na Alergo z Revellowskim przepakiem. Formalnie aktualnie robiony model, to właśnie Revell. Cena dość atrakcyjna.

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 22:19
przez Jacek Bzunek
Maciej Gruca napisał(a):
Frosty napisał(a): Najlepiej maszyny te sprawowały się u Japończyków, jedynie 15% strat.

Hiszpania 18 F-104G i 3 TF-104G- straty 0.

Na razie nie wiem o chodzi z klonowaniem hamburgerów ale może tytuł F-104 Cowfighter będzie bardziej trafiony?

Re: F-104 Starfighter,Hasegawa-1:48-Open

PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 22:26
przez Slash
Ustrzelony/porzucony na pastwisku ? :D