Strona 1 z 1

Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: środa, 2 marca 2011, 22:18
przez Arcturus
Witam wszystkich,
po bardzo długiej walce wewnętrznej zdecydowałem się pokazać przebieg mojego dłubania nad modelem Antona produkcji Special Hobby. Mam nadzieję że niebanalny temat zrekompensuje choć trochę niedostatki mojego warsztatu, a Wasze uwagi pomogą mi w stworzeniu lepszego modelu.
Tworzywo z którym przyszło mi walczyć jest naprawdę niełatwe. To typowy short run, spasowanie niektórych części jest tragiczne (np. połówki skrzydła), ale z drugiej strony zestaw zawiera bogaty zestaw żywicy - kompletną kabinę wraz z burtami, wloty powietrza, hamulce aerodynamiczne, koła itd. Tak więc praca nad tym modelem oznacza głównie szlifowanie i szpachlowanie...
No ale pora pokazać co do tej pory powstało. Na początek kokpit przed zamknięciem kadłuba - na fotkach wykończony w 90%, fotel włożony byle jak bez wklejania, trzeba będzie jeszcze dorobić mocowanie km strzelca. Wiem że nie zrobiłem washa, co pewnie większość będzie razić - całość potraktowałem tylko suchym pędzlem. Kokpit pomalowany RLM 02 Pactry.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kadłub w tym momencie wygląda tak: widać m.in. żywiczne wydechy, ale też ślady intensywnego szpachlowania łączenia połówek kadłuba

Obrazek

spód modelu: widać żywiczną chłodnicę; spasowanie płata do kadłuba oraz górnej i dolne części skrzydeł to dramat, różnice sięgały 1-2 mm...
Obrazek

Ciekawa sprawa jest z podwoziem. W zestawie są wtryskowe osłony odlane ohydnie razem z kółkami, ale dodane są równiez ładne żywiczne koła. Jednak żeby wpasowały się do wnętrza osłon, trzeba je mocno szlifować od wewnątrz. Na fotce widać wczesny stan tej pracy, obecnie jest już lepiej, fotki wkrótce. Przy okazji dwa pytania: po pierwsze zginęło mi gdzies jedno koło żywiczne i jeśli go nie znajdę, to będę poszukiwał choćby wtryskowych kół do Stukasa. Może ktoś ma takowe w złomie z starych modeli, chętnie przygarnę... Drugie pytanie to kwestia wyglądu osłon podwozia Antona od spodu - wszystkie fotki które widziałem (monografia Kagero, książka Michulca "Uwaga Stukas") nie pokazuje dokładnie kształtu wycięcia na koło w tylnej części owiewki. Może ktoś ma jakieś materiały które coś mogłyby tu rozjaśnić?...

Obrazek

Na koniec zestawienie bryły modelu z ostatnio ukończonym Fw-190A8, pokazuje że Stukas to jednak była dosyć spora maszyna w porównaniu z typowym myśliwcem.

Obrazek

To na razie tyle, jeśli powstanie coś nowego to postaram się uzupełniać wątek.
Pozdrawiam!

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: środa, 2 marca 2011, 23:35
przez dewertus
Arcturus napisał(a):niedostatki mojego warsztatu

:mrgreen:
Tia, uwielbiam takie smętne kawałki gdzie materiał fotograficzny przeczy słowu pisanemu twórcy modelu... Zapowiada się ciekawie.

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: środa, 2 marca 2011, 23:42
przez piotr dmitruk
Witaj
Zanim jednak uzupełnisz wątek, przedstaw nam bliżej Foczkę.

Na pewno w kabinie jest RLM 02? Bardziej przypomina Schwarzgrau.
Masz wzorzec, to brakujące koło lepiej sobie odlać w żywicy, efekt będzie lepszy niż wtryski.

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: środa, 2 marca 2011, 23:56
przez Jacek Bzunek
Bardzo ciekawy temat i wykoananie.

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: czwartek, 3 marca 2011, 09:38
przez Jaro_Su
A czy ktoś jest w stanie polecić dla tej maszyny malowanie z września 39? Jakoś w internecie nie mogę się doszukać, a Anton sobie w 72 u mnie w pudełku leży i czeka na swoją kolej. Hiszpanii mi się nie chce robić, a i przedwojenne malowania - to jakoś też nie do końca z moimi zasadami....

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: czwartek, 3 marca 2011, 10:07
przez shivadog
Dojechałem z tym modelem mniej więcej do tego etapu kiedyś i utknąłem.
Przyłożyłem "toto" do planów i pamiętam, że to z grubsza przypomina ten samolot.
Może kiedyś się odblokuję, albo któraś z wiodących firm go wyda na poziomie.

Trzymam kciuki za powodzenie misji Anton.

J

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: czwartek, 3 marca 2011, 10:48
przez Pawel Burchard
Jaro_Su napisał(a):A czy ktoś jest w stanie polecić dla tej maszyny malowanie z września 39? Jakoś w internecie nie mogę się doszukać, a Anton sobie w 72 u mnie w pudełku leży i czeka na swoją kolej. Hiszpanii mi się nie chce robić, a i przedwojenne malowania - to jakoś też nie do końca z moimi zasadami....


we wrześniu 1939 to one już raczej były na emeryturze :)

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: czwartek, 3 marca 2011, 10:50
przez shivadog
Chyba, że jakieś szkolne jednostki jeszcze tym może śmigały, ale to pewnie też Cię nie interesuje.

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: piątek, 4 marca 2011, 10:39
przez Arcturus
Dziękuję za miłe słowa, wkrótce pokażę niewielkie, ale jednak postępy w pracy. Jednak ten model często "odrzuca" od siebie na dłuższy czas, a i na dniach powinny wreszcie przyjść zamówione już dawno dodatki do Spita Mk IX, więc będzie nowa zabawa :)

piotr dmitruk napisał(a):Witaj
Zanim jednak uzupełnisz wątek, przedstaw nam bliżej Foczkę.

Na pewno w kabinie jest RLM 02? Bardziej przypomina Schwarzgrau.

Faktycznie, co do kolorów kabiny to mi się pomieszało - oczywiście pomalowany jest RLM-66. Wahałem się nad RLM-02, bo źródła nie są jednoznaczne, zdjęcia w książkach i necie pokazują różne warianty malowania wnętrza, sporo z tym zamieszania.
Co do foczki, to jako że to pierwszy skończony po długiej przerwie model to widzę w nim głównie babole, ale może się przełamię i wstawię ją wkrótce do galerii. Tylko na tym forum za dużo jest speców od Fw190 :mrgreen:

shivadog napisał(a):Przyłożyłem "toto" do planów i pamiętam, że to z grubsza przypomina ten samolot.

Niestety, ja też zrobiłem ten błąd i przyłożyłem go do planów (z monografii Kagero)... O ile przód kadłuba od biedy leży, to statecznik wypada w dosyć dziwnym miejscu (o ile pamiętam niżej i bliżej przodu o kilka mm). Przerabianie tego wymagałoby jednak totalnej przebudowy tylnej części kadłuba, na co się nie zdecydowałem. Ja jestem w stanie pogodzić się z takim problemem, ale dla wielu bardziej wymagających modelarzy taka niezgodność będzie pewnie nie do zaakceptowania.

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: środa, 9 marca 2011, 10:32
przez Jaro_Su
Właśnie interesuje, wolałbym jakieś malowanie A.D. 1939, choćby szkolne...

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: środa, 9 marca 2011, 12:18
przez robmario
Co do wyglądu osłony to może to coś pomoże:
Obrazek
Źródło podane na podpisie

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: środa, 9 marca 2011, 21:13
przez Arcturus
Dziękuję bardzo, fotka choć nie rozwiewa moich wątpliwości to jednak sama w sobie jest bardzo ciekawa. Przy modelu jak na razie niewiele się dzieje, bo wreszcie doczekałem się dodatków do Spita i ruszyły prace na innym froncie. Osłony do Junkersa na razie są na takim etapie, mimo drastycznego pocienienia ścianek i rozciągnięcia "szpary" do tyłu koło wciąż wchodzi tylko na mocny "wcisk".

Obrazek

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: wtorek, 22 marca 2011, 13:57
przez Arcturus
Prace powoli, ale jednak postępują. Postanowiłem się rozprawić z najbardziej przerażająca wizją, czyli maskowaniem i montażem owiewki. W modelu jest ona kształtowana metodą vacu, na szczęście dostajemy dwie osłony. Na szczęście, bo pierwsza już mi trzasnęła podczas wycinania. Pozornie elastyczne tworzywo okazało się jednak za sztywne...
Wycinanie owiewki zajmuje sporo czasu, bo chcę zrobić wariant z otwartą owiewką, a to dwie niezależne części (jak na tej fotce:).
Obrazek
Robota precyzyjna (piłką zrobioną z żyletki), i tak ręka drgnęła ze dwa razy i mam ząbki, które będę musiał poprawić. I zamaskować owiewkę także od spodu, żeby pomalować kolorem wnętrza. Maskowanie będzie pionierską dla mnie metodą z użyciem Parafilmu :)
Najpierw jednak muszę skończyć wnętrze kabiny, co oznacza konieczność dorobienia we własnym zakresie nie występujących w zestawie: podstawy km-u strzelca oraz przegrody między przedziałem pilota i strzelca. Tę drugą zrobię ze starych kart mpk, na razie wyciąłem górny obrys (na razie nie dopasowany idealnie do wnętrza):
Obrazek

Pojawia się jednak pytanie. Na zdjęciach wersji A można zobaczyć zarówno coś takiego (4 poniższe zdjęcia pochodzą z monografii Ju 87 Kagero (Vol. 1)):

Obrazek
Obrazek

Czyli "prześwit" pod wręgą jest niczym nie ograniczony. Z drugiej strony jednak na niektórych zdjęciach prototypów (tutaj V2) a także maszyn seryjnych widać pionowe żaluzje za fotelem pilota:
Obrazek
Obrazek
Żaluzje widać też świetnie na zdjęciu postawionego "na nosie" Antona w książce "Uwaga Stukas" oraz na tej fotce z netu:
Obrazek
Gdyby ktoś dysponował jakąs bardziej szczegółową fotką tego detalu, to byłoby dla mnie bardzo pomocne. Tak czy siak zrobię z żaluzjami, pierwsze zdjęcie bez żaluzji pochodzi jeszcze z taśmy montażowej, to drugie robione ze stanowiska strzelca tez może pochodzić z nie dokończonego egzemplarza (zresztą jest to A1, ja robię A2 - mam nadzieję ze to tłumaczy np. inny wygląd radiostacji na zdjęciu i w modelu :)). To co widać, to że wręgę tę niestety trzeba dokładnie wpasować w obrys owiewki, będzie z tym trochę zabawy.

Ze zdjęć wynika prosty wniosek, że zmaściłem chyba sprawę malując wg. instrukcji kokpit RLM 66 - we wczesnych stukasach chyba jednak był to RLM 02. No ale teraz za późno już na takie drastyczne zmiany.

Mam nadzieję że nie przeginam ze wstawianiem zdjęć oryginału, liczę że jest to w miarę ciekawe, to w końcu mniej znana wersja Stukasa.

Re: Ju-87A 1:48 (Special Hobby), czyli Szpetny Anton

PostNapisane: niedziela, 27 marca 2011, 20:42
przez Arcturus
Witam, oto kolejny raport.
Dorobiłem pałąk antykapotażowy za fotelem pilota - może trochę za grubo ciosany, ale generalnie jestem zadowolony:
Obrazek.
Dołożyłem także ramę podtrzymująca km strzelca oraz pas służący mu za opieradło:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Kokpit jest już moim zdaniem gotowy do zamknięcia. Owiewka wstępnie przycięta:
Obrazek
Przyklejać będę ją na raty, bo jest długa i elastyczna, łatwo o błąd. Na razie kilka przymiarek na sucho; jako że dokleiłem już "łapcie", a także założyłem (na razie na maskolu) śmigło, Anton zaczyna promienieć swoją wrodzoną brzydotą :) Na fotce zaznaczyłem wlot powietrza, który muszę znacznie zmniejszyć - firma daje ten wlot jako żywicę, przykleiłem ją bezkrytycznie a dopiero później zobaczyłem na zdjęciach, że wlot ten był znacznie krótszy i mniej rzuca się w oczy:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
A poza tym szlifowanie, szpachlowanie, szlifowanie... Nawet nie ma sensu pisać co trzeba poprawiać - praktycznie wszystko. Np. wypustki skrzydła, do których przyklejało się na styk osłony podwozia, okazują się dobre 0.5 mm szersze od samych osłon - trzeba je jakoś zjechać żeby nie było paskudnego schodka. Już sobie obiecałem, że kolejne modele kupuję tylko z Hase albo Tamiyi - koniec z ambitnymi projektami :)