B.P. Defiant Mk I "Classic Airframes" 1/48
W oczekiwaniu na niezbędną przerwę technologiczną przy sklejaniu Henschla chwyciłem za Defianta z "CA" (aczkolwiek ręce swędziały do Beaufightera po relacji Piotra i Krystaiana ale brak dokumentacji zadecydował). Jest to model z nowszego wypustu firmy - inne wypraski i szara żywica. Dokumentacja jaką posiadam:


Pierwszą pozycję można sobie darować. Plany kupiłem ze względu na przebieg nitowania. Autor poleciał sobie po całościu "kropkując" ogólnie. W drugiej pozycji tego samego wydawcy w profilach kolorowych jest inny przebieg nitowania i w porównaniu ze zdjęciami zachowanego egzemplarza wydaje się bardziej prawidłowy. Dodatkowo na stateczniku pionowym są pominięte linie podziałowe, które są na modelu i wspomnianych zdjęciach. Dziwi mnie taka rozbierzność; ten sam wydawca, ten sam adresat ! Plany to wyciąganie kasy
.
Malowanie jakie wybrałem to oczywiście 307 dywizjon do którego kalki są w zestawie:

Malowanie jest z błędnym spodem (powienien być cały czarny) co wiem dzięki artykułowi R.Gretzyngiera i W.Matusiaka zamieszczonym w "Aeroplanie" nr 3/97 (dziękuję jacku za pozżyczenie gazetki o zwrocie pamiętam
) Kiedy zabrałem się do wnętrza zauważyłem kolejny błąd w instrukcji. Jak widać ścianki i podłoga powinny mieć taką samą długość i tworzyć "skrzyneczkę" a jak jest widać



Jak na razie zdążyłem oczyścić mdel z wszelkich kołków (bo śladami po wypychaczach nazwać się tego nie da
), ponitować kadłub i popracować nad fotelem, który miał za grube ścianki. Nadal je ma ale zauważyłem już niepokojący prześwit i obawiam się przegięcia. Na byrtach osprzęt miał nieco inny wygląd ale to by wymagało roboty od podstaw. Pouzupełniam tylko co nieco a tym czasem wracam do Henschla




Pierwszą pozycję można sobie darować. Plany kupiłem ze względu na przebieg nitowania. Autor poleciał sobie po całościu "kropkując" ogólnie. W drugiej pozycji tego samego wydawcy w profilach kolorowych jest inny przebieg nitowania i w porównaniu ze zdjęciami zachowanego egzemplarza wydaje się bardziej prawidłowy. Dodatkowo na stateczniku pionowym są pominięte linie podziałowe, które są na modelu i wspomnianych zdjęciach. Dziwi mnie taka rozbierzność; ten sam wydawca, ten sam adresat ! Plany to wyciąganie kasy
Malowanie jakie wybrałem to oczywiście 307 dywizjon do którego kalki są w zestawie:

Malowanie jest z błędnym spodem (powienien być cały czarny) co wiem dzięki artykułowi R.Gretzyngiera i W.Matusiaka zamieszczonym w "Aeroplanie" nr 3/97 (dziękuję jacku za pozżyczenie gazetki o zwrocie pamiętam



Jak na razie zdążyłem oczyścić mdel z wszelkich kołków (bo śladami po wypychaczach nazwać się tego nie da




















