FranekS napisał(a):Racja. Ale to musiało by być strasznie koneserskie, dodał bym jeszcze cały nos D-11/D-13, bo Trimaster poszedł tam na kompromis.
Tylko rynek zalał Eduard i ludzkość przeszczęśliwa, zwłaszcza że z Weekendami to nikt nie wygra...Podobno sprzedaż Fw-190A/F Hasegawy żenująco niska. Nawet odpuścili przeskalowanie dużej Dory na 1/48. A to takie fajne modele, zwłaszcza jeśli idzie o bryłę.
W większym nawiasie: dziwi trochę że stare przepaki (15-letnie, nowe zresztą też) te Revella, Italeri i Szangch.ja są z nędznego plastiku i strasznie zmasakrowanych form a nowe, z rzadka rzucane na rynek przez Dragona o niebo lepsze.
Czyżby jechali ze starych zapasów wyprasek?
Pozdr.
I tu jest pies pogrzebany. Ja to myślałem o tym jako o zestawie na własny i Kolegów użytek bo 190 D Trimastera / D.O.Dragona* mam kilka w składzie (kilkanaście?

) i to są nadal fantastyczne modele tylko właśnie brak im fajnego kokpitu, wnęk podwozia z wycięciem pod tył silnika i poprawnego wlotu powietrza do sprężarki oraz kół. Poza tym można je robić z pudełka i wyglądają świetnie.
Kiedyś zacząłem nawet sobie strugać taką korektę ale to jednorazowy wyskok i nie do odlania. Teraz myślę nad czymś, co się uda łatwo powielić tylko umiejętności strugania od podstaw nie mam za wielkich

Hasegawa faktycznie zamilkła w temacie 190 i ich przeskalowania w dół. Też liczyłem na 1:48 D-9 i nic. Zastanawiam się jednak na ile to sytuacja na rynku a na ile problem po tsunami, które o ile wiem dość mocno uderzyło w firmę Hasegawa.
Sytuację z przepakami jak opisałeś też zauważyłem, tak jakby ktoś odświeżył formy albo istnieją gdzieś zapasy wyprasek z dawnych lat i co jakiś czas ktoś je pakuje i sprzedaje.
*- dobrze odlanego
