1/48 Hasegawa Spitfire PR XI
W oczekiwaniu na części do Junkersa Ju-87 postanowiłem zabrać się za pierwszą swoją "poważniejszą" konwersję, czekającą już kilka lat. Chciałbym zrobić jak najwięcej Spitfire'ów w każdej możliwej i dostępnej wersji, w skali 1/48. Mam już prototyp, kilka "jedynek" i "dwójek", mam parę Mk V i VI, VII i kilka "ósemek", IX, XII, trzy (różne) XIV-tki, XVI, XVIII (czeka na sklejenie), PR XIX, 21 (żywica), 22 i 24. Czeka także MesserSpit i wersja na pływakach oraz Spitfire z przeciwbieżnymi śmigłami.
Wersji PR XI nie miałem, ale miałem starego Mk IX Hasegawy i zestaw do konwersji Quickboosta, z dodatkowym oszkleniem Squadrona (niestety - zbyt dużym).
Nie bez pewnych trudności udało mi się coś "wydłubać" - kalki od Bogdana (Mr Decal) - nie chciałem amerykańskich gwiazd na Spitfire - jakoś mi nie pasują. Norweg też nie do końca mi odpowiadał. Wybór padł na 541 Photorecconaissance Sqn. Zdjęcie mam tylko "w locie", ale wystarczyło do rozwiania kilku wątpliwości.
Na razie tyle - czeka na "łosia", satynę i doklejenie kilku elementów. Mogło być lepiej, ale "pierwsze śliwki robaczywki"






Wersji PR XI nie miałem, ale miałem starego Mk IX Hasegawy i zestaw do konwersji Quickboosta, z dodatkowym oszkleniem Squadrona (niestety - zbyt dużym).
Nie bez pewnych trudności udało mi się coś "wydłubać" - kalki od Bogdana (Mr Decal) - nie chciałem amerykańskich gwiazd na Spitfire - jakoś mi nie pasują. Norweg też nie do końca mi odpowiadał. Wybór padł na 541 Photorecconaissance Sqn. Zdjęcie mam tylko "w locie", ale wystarczyło do rozwiania kilku wątpliwości.
Na razie tyle - czeka na "łosia", satynę i doklejenie kilku elementów. Mogło być lepiej, ale "pierwsze śliwki robaczywki"





