dymuwa napisał(a): mógł byś się wysilić choć na trzy zdania opisu.
Właściwie wszystko jest zawarte w tytule wątku, ale skoro jest zapotrzebowanie...
Od zawsze miałem tak że wystarczał mi jeden egzemplarz danego samolotu na półce. Choć w przypadku takiego bf-109 lub spitfajera czułem podskórnie że to może nie być dobra koncepcja. Jednak w gablocie stał już spitfire z matchboxa i tak miało pozostać mimo że na szafie przybywało różnych złośnic otrzymanych jako prezenty.
Dopiero zapowiedź IBG, a szczególnie tytuł pudełka "Beginning of the Saga" wzbudziły u mnie nowe potrzeby.
Przy okazji konkursu 1940 złożyłem Mk I, teraz Mk XIX, na ukończeniu jest wczesny Mk I i napocząłem Mk 22.
Ukoronowaniem mają być spity z IBG. Kupna eduardowskiej piątki nie przewiduję.
Szwedzka dziewiętnastka jest typowym przedstawicielem "nowych" airfixów. Prosty, łatwy model z rowami. Składalność bardzo dobra, wszystko pasuje. Z wyjątkiem szkiełek dolnych kamer. Ta część była chyba wymięta i wypluta przez jakiegoś potwora. Dlatego szybki powstały przy pomocy clearfixa.
PRU Blue to własna mieszanka. Do zbliżonego szaroniebieskiego dodawałem niebieski clear. Niestety zrobiłem jej za mało i kiedy zabrałem się za przegrzania blach za wydechami i mi nie wyszły, musiałem przerwać działania bo nie miałbym czym tego zamalować, czy tam skorygować.
Aparat mocno wyciągnął czarny podkład w liniach podziału. W rzeczywistości te cienie są dużo delikatniejsze.