Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Właśnie skończyłeś model, chciałbyś go zaprezentować - poddaj go tutaj surowej krytyce Użytkowników.

Moderator: malinowski

Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez dewertus » czwartek, 19 sierpnia 2010, 22:27

Witam,
Mam przyjemność zaprezentować Szanownym Kolegom pierwszy model wielosilnikowego Finlandczyka zbudowanego w ramach serii „Front Północny 1939-44”. Tym pierworodnym jest Dornier Do-17Z zbudowany z zestawu Revella w skali 1/72. Model* przedstawia samolot DN-63 w służbie 1/LeLv 46.

* Model w rozumieniu modelu poglądowego - NIE REDUKCYJNEGO!

Rys historyczny
Do końca 1941 podstawowym samolotem bombowym i rozpoznawczym w Suomen Ilmavoimien był Bristol Blenhaim MK I / IV. W celu zwiększenia możliwości ofensywnych i rozpoznania dalekiego zasięgu fińskiego sojusznika, Goring postanowił w listopadzie 1941 przekazać ze stanu Luftwaffe 15 samolotów Dornie Do-17Z, które były stopniowo wycofywane z jednostek pierwszoliniowych. Wraz z samolotami Niemcy przekazali do nich 300.000 kg bomb.

Pierwsze samoloty trafiły do Finów w styczniu 1942, pierwsze loty bojowe wykonały w kwietniu tego samego roku. Jedna sztuka (DN-64) został przekazany do jednostki rozpoznawczej LeLv 48 gdzie był wykorzystywany do daleko dystansowych lotów rozpoznawczych i kartograficznych.

Podczas wojny kontynuacyjnej 1942-44 załogi Dornierów wykonały 415 lotów bojowych, tracąc 6 samolotów (3 zestrzelone przez sowiecką artylerię przeciwlotniczą, 2 przez sowieckie myśliwce i jeden pomyłkowo przez własną artylerię przeciwlotniczą). Najczęściej wykonywanym typem zadań bojowych było atakowanie sowieckich lotnisk.

Podczas jednego z takich lotów miał miejsce najbardziej znany epizod w historii fińskich Dornierów. W nocy 30.06.1942 podczas nalotu na bazę lotniczą w Segezha załoga DN-52 cudem uniknęła śmierci po tym jak w trakcie wyprowadzania ze strefy bombardowania ich samolot został trafiony…. dwiema 50kg bombami zrzucanymi przez załogę innego samolotu. Pierwsza bomba trafiła w kabinę demolując oszklenie nosa i stanowisko bombardiera, druga uszkodziła końcówkę lewego skrzydła. Pilot (por. Jorm Turpeinen) z trudem wyprowadził samolot z nurkowania. W zamieszaniu na spadochronie wyskoczył bombardier (por. Kaarlo Rundqvist), pozostali członkowie nie mogli opuścić samolotu bowiem strzelec-radiotelegrafista (sierż. Osmo Rautavaara) nie usłyszał rozkazu – miał wypięty interkom, a dolny strzelec (st. szer. Vaino Nousiainenn) został wciśnięty w korytarz pod podłoga pilota przez pęd powietrza. Po opanowaniu samolotu okazało się, że może on kontynuować lot. Przed lądowaniem załoga przeżyła kolejne chwile grozy, gdy prowadzący nalot nie chciał im uwierzyć, że to oni, twierdząc, że załoga DN-52 zginęła. Rundqvist został szybko pojmany i osadzony w obozie jenieckim. Po pewnym czasie (listopad 1943) dołączył do niego pilot „sprawcy” zbombardowania samolotu czyli dowódca DN-59 - por. Leminki (zestrzelony podczas przewożenia danych rozpoznawczych wykonanych przez He-115 na głębokich tyłach sowietów). Kiedy dowiedział się, że DN-52 powrócił do bazy skomentował to w dość niecenzuralny sposób. Całe to wydarzenie miało także element humorystyczny: Bombardier odkrył, ze ma za mało papierosów i posłał po dwie paczki. Por. Rundqvist żartobliwie wyjaśnił, że kiedy nie będą mogli powrócić, on jako wykształcony człowiek nie będzie mógł pozostać prostym więźniem wojennym, lecz najprawdopodobniej zostanie burmistrzem Segezha. I wynosiłby się ponad dostojeństwo burmistrza paląc rosyjską machorkę ... Po wylądowaniu pilot zameldował dowódcy: Dzień dobry, sir. Por. Rundqvist wziął przeniesienie na etat burmistrza Segezha

DN-63 trafił do Finlandii 13.01.1942, w dniu 17.03.1942 został wpisany na stan jednostki. W kwietniu 1943 został uszkodzony podczas lądowania. Nie dotrwał do końca wojny – został zestrzelony w dniu 30.06.1944 przez sowiecką artylerię przeciwlotniczą podczas ataku na ugrupowania IV Korpusu Armijnego w rejonie Mainila (przesmyk karelski). Dwóch członków załogi zginęło, pozostali trafili do niewoli. Wykonał loty bojowe w łącznym czasie 505 godzin.

W wojnie laplandzkiej wykonano na Dornierach 47 lotów bojowych bez strat własnych. Ostatni Do-17Z został spisany ze stanu w roku 1948.

Opis budowy
Cały proces budowy znajduje się w viewtopic.php?f=12&t=11011 . Malowanie wykonałem aerografem (praktycznie cały model, pędzlem wykonałem retusze oraz malowanie drobnych elementów, w tym oszklenia) z zastosowaniem farb i lakierów akrylowych AGAMY. Wash zrobiony przy pomocy markerów GUNZE, zadrapania wykonałem patyczkiem i Humbrolem 11. Okopcenia to mieszanka Humbrola 56 i 70 naniesiona suchym pędzlem i rozmyta wacikiem do uszu nasączonym rozcieńczalnikiem do emalii Humbrola. Kalki Techmodu wsparte zostały przez Mr. Mark Softer.

Przeglądając zdjęcia fińskich Dornierów nie spotkałem się aby były one poobijane i obdrapane. Na kilku zdjęciach udało mi się dostrzec małe obicia tylko w rejonie włazu do kabiny i dolnych pokryw silników. Okopcenia zaś występują w dowolnej formie - od praktycznie czyściutkich samolotów do utytłanych po uszy. Osobiście wybrałem wersję "soft". Kształt i charakter umorusania gondoli silnikowych i skrzydeł wzorowałem na zdjęciach, Okopcenia na górnych powierzchniach wzorowałem na sylwetkach przedstawionych w monografii Do-17/215 wydawnictwa Kagero.

Z modelu jestem zadowolony, zdaję sobie sprawę z kilku niedoskonałości. Budowa była przyjemnością, która dodatkowo umożliwiła mi dalszą edukację w posługiwaniu się aerografem. Serdecznie dziękuję za zainteresowanie, propozycje, sugestie, podpowiedzi i uwagi przekazane podczas budowy. Wszystkie poddałem analizie i część z nich albo już znalazła zastosowanie w moim warsztacie, albo zostanie wprowadzona przy kolejnych projektach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Pzdr. Hubert
Jeśli istnieje rozwiązanie martwić się nie ma po co,
jeśli nie ma rozwiązania martwić się nie ma sensu
Avatar użytkownika
dewertus
 
Posty: 3876
Dołączył(a): piątek, 26 czerwca 2009, 01:46
Lokalizacja: Warszawa

Reklama

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez Slash » czwartek, 19 sierpnia 2010, 22:55

Pozwolę sobie pogratulować bardzo ciekawego, niesamowicie klimatycznego modelu :!:
Avatar użytkownika
Slash
 
Posty: 3043
Dołączył(a): środa, 28 maja 2008, 17:50

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez spiton » czwartek, 19 sierpnia 2010, 23:34

Kabinka po oprawkach może być !! ,-)).
Bardzo dobre foty !!!
Fajne kamo.
Fajny model.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez hacz » piątek, 20 sierpnia 2010, 10:05

Gratulacje modelu poglądowego ;o)
Na plus:
temat , ogólny wygląd samolotu ,
Minus:
okopcenia mało przekonujące,
mogłeś go bardziej pobrudzić zwłaszcza na białym kolorze kamo,
tak olbrzymie koła powinny być z efektem ugięcia, teraz stoi jak na szpilkach
Avatar użytkownika
hacz

BoB 3 miejsce
 
Posty: 1304
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 19:32
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez dewertus » piątek, 20 sierpnia 2010, 10:30

hacz napisał(a):okopcenia mało przekonujące,


To jeden z tych elementów, który sprawia mi zdecydowanie większe trudności :-/ Co do kształtu i nasycenia wzorowałem się na tym zdjęciu:

Obrazek
źródło: Suomen Ilmavoimien Historia 02 - Dornier Do 17Z & Junkers Ju 88A-4[/quote]


hacz napisał(a):mogłeś go bardziej pobrudzić zwłaszcza na białym kolorze kamo


Problem w tym, że zdjęć Dornierów z widokiem z góry jest niewiele, na tych które są niewiele widać. DN-63 jest tylko na jednym zdjęciu:

Obrazek
źródło: Suomen Ilmavoimien Historia 02 - Dornier Do 17Z & Junkers Ju 88A-4[/quote]



hacz napisał(a):tak olbrzymie koła powinny być z efektem ugięcia, teraz stoi jak na szpilkach


Widzisz - mam problem: kółeczka się kręcą, a ja nie wiem jak z nich spuścić odrobinę powietrza aby się uginały zawsze w punkcie styku z podłożem ;o)
Pzdr. Hubert
Jeśli istnieje rozwiązanie martwić się nie ma po co,
jeśli nie ma rozwiązania martwić się nie ma sensu
Avatar użytkownika
dewertus
 
Posty: 3876
Dołączył(a): piątek, 26 czerwca 2009, 01:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez Mac Eyka » piątek, 20 sierpnia 2010, 10:32

No nie no, model prima i pierwsza klasa.
Może troszkę szkoda, że teutoński ale cóż trudno.
Dyplomik się oczywiście należy.

Obrazek

Jak mnie pamięć nie myli, to chyba ostatnio zaopatrzyłeś się w podobny model w odsłonie Monogramu więc chyba samolot ten ci posmakował.
Jeszcze raz gratuluje i czekam na więcej.

Ps. Może wreszcie będzie okazja obejrzeć go na żywca.
Z pozdrowieniami Samozwańczy Prezes Gildii Kręcących się Śmigiełek Maciek Poniatowski

Obrazek
Avatar użytkownika
Mac Eyka

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 2411
Dołączył(a): sobota, 22 września 2007, 22:08
Lokalizacja: Ouagadougou w Burkina Faso

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez dewertus » piątek, 20 sierpnia 2010, 10:46

Mac Eyka napisał(a):Jak mnie pamięć nie myli, to chyba ostatnio zaopatrzyłeś się w podobny model w odsłonie Monogramu więc chyba samolot ten ci posmakował. Jeszcze raz gratuluje i czekam na więcej.


Pamięć kolegi nie myli - zanabyłem dwa takie z Monogramu (za te pieniądze było by grzechem ich nie kupić). Stan idealny, pasowanie elementów "na sucho"sugeruje bardzo miły montaż. Linie podziału są wprawdzie wypukłe, ale za to delikatne i zdecydowanie lepiej poprowadzone niż w Revellu. Początkowo sądziłem że to te same formy, ale podział technologiczy jednozanacznie wskazuje na dwa różne produkty.

Specjalnie na potrzeby Gildi starałem się uzyskać na zdjęciach efekt wolno obracającego się śmigła, ale opory tarcia w tym modelu są na tyle duże, że trzeba dmuchać mocno aby je ruszyć z "posad świata", a jak się przestaje to zatrzymanie następuje szybciej niż "pstryk migawki" :(

Mac Eyka napisał(a):Ps. Może wreszcie będzie okazja obejrzeć go na żywca.


Chętnie Waszmości przywitam w moich skromnych progach :)
Pzdr. Hubert
Jeśli istnieje rozwiązanie martwić się nie ma po co,
jeśli nie ma rozwiązania martwić się nie ma sensu
Avatar użytkownika
dewertus
 
Posty: 3876
Dołączył(a): piątek, 26 czerwca 2009, 01:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez Slash » piątek, 20 sierpnia 2010, 10:56

Następne okopcenia proponuję namalować aerografem za pomocą farby zmieszanej z lakierem w proporcjach co najmniej 50-50. Im jaśniejszy model tym więcej lakieru. Poza tym jak wyjdzie za blado to zawsze można dopsiknąć drugi raz. Nic nie trzeba potem rozmazywać.

A model możesz nam zaprezentować w czasie konkursu w Warszawie. ;o)
Avatar użytkownika
Slash
 
Posty: 3043
Dołączył(a): środa, 28 maja 2008, 17:50

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez Bathin » piątek, 20 sierpnia 2010, 13:30

A niechlujnie pomalowane ramki w owiewkach (czy jak to tam się nazywa) to normalka dla budowniczych latadeł, bo jakoś nikt na to uwagi nie zwrócił ?
Pzdr
Avatar użytkownika
Bathin
 
Posty: 921
Dołączył(a): wtorek, 25 września 2007, 09:13

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez spiton » piątek, 20 sierpnia 2010, 13:49

Bathin napisał(a):A niechlujnie pomalowane ramki w owiewkach (czy jak to tam się nazywa) to normalka dla budowniczych latadeł, bo jakoś nikt na to uwagi nie zwrócił ?
Pzdr

Zwracaliśmy w warsztacie ,-))
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez dewertus » piątek, 20 sierpnia 2010, 14:14

Bathin napisał(a):A niechlujnie pomalowane ramki w owiewkach...


Nie niechlujnie tylko freestajlowo :P
Ostatnio edytowano piątek, 20 sierpnia 2010, 14:23 przez dewertus, łącznie edytowano 2 razy
Pzdr. Hubert
Jeśli istnieje rozwiązanie martwić się nie ma po co,
jeśli nie ma rozwiązania martwić się nie ma sensu
Avatar użytkownika
dewertus
 
Posty: 3876
Dołączył(a): piątek, 26 czerwca 2009, 01:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez spiton » piątek, 20 sierpnia 2010, 14:20

Ej Hubert, to nie ja napisałem.
Ramki są pomalowane całkiem sprawnie, tyle ze odręcznie. A budując model z taka "szklarnią" na przodzie, należy mieć jakiś "szczwany plan" jak ta "szklarnie" zrobić żeby nie zepsuła efektu. W Dornierze Huberta nie psuje, ale ale dodatkowych punktów również nie dodaje. Gdyby była lepsza, z pewnością mocno poprawiłaby ocenę całości.

Bardzo fajny opis !! Warto przeczytać. Ma klimat !!
Ostatnio edytowano piątek, 20 sierpnia 2010, 14:27 przez spiton, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez dewertus » piątek, 20 sierpnia 2010, 14:22

Sorrki Seba, nie w tym miejscu mi się "cytuj" zaznaczyło :? Już poprawiłem.
Pzdr. Hubert
Jeśli istnieje rozwiązanie martwić się nie ma po co,
jeśli nie ma rozwiązania martwić się nie ma sensu
Avatar użytkownika
dewertus
 
Posty: 3876
Dołączył(a): piątek, 26 czerwca 2009, 01:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez Pawel Burchard » piątek, 20 sierpnia 2010, 15:56

Na fotce oryginału widać, że DN-63 miał w osłonie kabiny 6 stanowisk MG 15, a u kolegi skromniej bo tylko 4 :)
Pawel Burchard
 
Posty: 1015
Dołączył(a): wtorek, 7 lipca 2009, 10:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Front Północny 1939-44"; Do-17Z, LeLv46, Revell 1/72

Postprzez el Rozito » piątek, 20 sierpnia 2010, 16:46

Slash napisał(a):Następne okopcenia proponuję namalować aerografem za pomocą farby zmieszanej z lakierem w proporcjach co najmniej 50-50. Im jaśniejszy model tym więcej lakieru. Poza tym jak wyjdzie za blado to zawsze można dopsiknąć drugi raz. Nic nie trzeba potem rozmazywać...


Zgadzam się ze Slashem jeżeli chodzi o sposób nanoszenia imitacji okopceń (ja zawsze tak robię), jakkolwiek ja sugerowałbym na początek 25-35% farby do 75-35 lakieru, a najlepiej to sam sobie wypróbuj gdzieś nie na modelu i dobierz.
Prośba do Ciebie Dewertusie jest taka, abyś stosował mniejszą kompresję JPEG i będzie lepiej widać szczegóły, jak ramy oszklenia np. :mrgreen:
Nie podobają mi się bardzo mocno zapuszczone linie podziału i brakuje mi trochę lekkiego zróżnicowania tonalnego (cieniowania) poszczególnych kolorów, ale to jedyne minusy i jak na 72ke to bardzo fajny i klimatyczny model.
Pozdrawiam, Michał.
Avatar użytkownika
el Rozito
 
Posty: 464
Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2010, 18:42
Lokalizacja: Łódź

Następna strona

Powrót do Lotnictwo - galeria ukończonych modeli

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości