Strona 1 z 2

LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: środa, 3 września 2008, 10:55
przez lowi71
Ła-5 FN Georgija Bajewskiego 5 GIAP 1943 jedyne malowanie jakie mogłem zrobić (miał być w malowaniu Popkowa ale tu zadziałało prawo Marfi`ego i to dwa razy :evil: ).Kalkomania lwa była strasznie „biedna” wiec troszeczkę musiałem ją podrasować ponieważ nie mam żadnego zdjęcia wiec polegałem na ilustracjach z książek i internetu . Model składa się bardzo przyjemnie i nie odbiega od poziomu światowego. Nie stosowałem żadnych zestawów waloryzujących gdy takie było moje wstępne założenie wiec silnik niestety musiał zostać zakryty gdyż pomimo wielu wysiłków nic się z niego nie dało zrobić (a szkoda bo kilka już dorobionych rzeczy musiałem pozakrywać) .Następnym razem zainwestuję w silnik , blaszki i dekale ale to już odległa przyszłość .
Pozdrawiam i miłego mam nadzieje oglądania .



Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: środa, 3 września 2008, 11:16
przez Arkady72
Bardzo fajny model. Otwarty przedzial uzbrojenia wyszedl super. Kalki troche swieca... Czesi juz robia dobre kalkomanie do tego modelu.
Zvezda pozytywnie zaskoczyla tym modelem.

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: środa, 3 września 2008, 14:30
przez Grzegorz2107
Jak widać ustawiłeś sloty w pozycji otwartej. Moje wątpliwości dotyczą tylko tego, czy sprawdziłeś jak one wtedy wyglądały . Nie mam teraz żadnych planów przy sobie, więc tylko tak z grubsza mi się wydaje, że powinny być wychylone trochę mocniej.

Nie wiem czy dotyczy to tej konkretnej maszyny, ale pasy ściągające pokrywy silnika zwykle były w naturalnym kolorze metalu. Taki barwny akcent dodaje szarej bryle modelu trochę uroku.

Poza tym wybrałeś świetny model pięknego samolot i nie zepsułeś go wcale :lol: . Moim zdaniem z sowieckich najładniejszy. Zaraz po P-39 :lol:

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: środa, 3 września 2008, 19:46
przez Wojciech Perkowski
Co do slotów w Ła-5, to działały tak, że były "luźno" zamocowane (otwierały się zasysane w odpowiednich warunkach przez opływające powietrze) - każdy dwoma krótkimi wysięgnikami, a każdy z wysięgników zamocowany był przegubowo na swoich końcach (nie mają możliwości te wysięgniki wykonać ruchu posuwistego), więc sloty otwierając się jednocześnie "uciekały" na zewnątrz w kierunku końcówki skrzydła - mam nadzieję, że brzmi to obrazowo ;o) . Swego czasu pani babcia pilnująca m.in. Ła-7 w muzeum w Pradze pozwoliła pobawić się slotami - stąd się mądrzę. Nie pamiętam niestety, czy "chodziły" na tyle swobodnie, by opaść pod własnym ciężarem.
A model wspaniały.

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: czwartek, 4 września 2008, 00:17
przez Grzegorz2107
W wydawnictwie MBI jest rysunek, przekrój. W przybliżeniu szpara między slotem w pozycji otwartej a płatem powinna mieć ok. połowy szerokości slota.I tak jak pisze Wojciech zawias odsuwał slot od kadłuba. Nie ma statycznych pozycji pośrednich.

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: czwartek, 4 września 2008, 15:24
przez Kuba P.
Grzegorz2107 napisał(a):Nie wiem czy dotyczy to tej konkretnej maszyny, ale pasy ściągające pokrywy silnika zwykle były w naturalnym kolorze metalu. Taki barwny akcent dodaje szarej bryle modelu trochę uroku.


Grzegorz, a jesteś pewien, że Ła 5 FN w ogóle miał te "pasy"?

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: czwartek, 4 września 2008, 16:04
przez Grzegorz2107
Kuba Plewka napisał(a):
Grzegorz2107 napisał(a):Nie wiem czy dotyczy to tej konkretnej maszyny, ale pasy ściągające pokrywy silnika zwykle były w naturalnym kolorze metalu. Taki barwny akcent dodaje szarej bryle modelu trochę uroku.


Grzegorz, a jesteś pewien, że Ła 5 FN w ogóle miał te "pasy"?

http://mig3.sovietwarplanes.com/la5/cow ... wling.html
Tak, są widoczne na Ła-5 i Ła-7. Wyobrażam sobie, że bez nich byłyby spore problemy z utrzymaniem pokryw silnika na miejscu przy dużej prędkości , gdzie napór powietrza mógłby je pootwierać. Pytanie tylko czy były malowane razem z pokrywami silnika w tym egz. czy nie.

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: czwartek, 4 września 2008, 17:04
przez Kuba P.
Ale ja pytałem nie o Ła 7 ani nie o Ła 5, pytałem o Ła 5 FN właśnie w którym osłony, poprawcie mnie jeśli się mylę, były zmodyfikowane. W każdym razie wrócilem do domu i zerknąłem, w instrukcji są te taśmy pokazane i dla tej wersji, więc OK choć na zdjęciach jak przeglądam to nie wyglądają na srebrne. W każdym razie, jeśli ktoś fachowym głosem ( :) ) zechciałby opisać problem, będę wdzięczny, bo też mnie ta konstrukcja interesuje.

Wracając do kwestii slotów - rysunek z instrukcji:

Obrazek

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: czwartek, 4 września 2008, 22:46
przez Grzegorz2107
Kuba Plewka napisał(a):więc OK choć na zdjęciach jak przeglądam to nie wyglądają na srebrne. ]

Tak, są zdjęcia, które sugerują, że taśmy są pomalowane. Jednak na takiej taśmie stalowej po pierwsze żadna farba długo nie poleży, bo napinanie jej, zdejmowanie , zginanie szybko ją wykruszy. A poza tym taka stalowa taśma to dość szybko powinna skorodować. Nie podejrzewam , żeby to było coś wiecej niż surowy stalowy płaskownik . To tłumaczy jakoś , że nie widać "srebrnego" na wielu zdjęciach.


Sloty na rysunku , który zamieściłeś nie są w pełni otwarte. W pełnym otwarciu element który jest wskazany na obu małych rysunkach trzecim słowem od góry ( Kaczalna???) przyjmował pozycję prostopadłą do slota. Tak wynika z rysunku w opisie slotów Ła-7 w wydawnictwie MBI . Konstrukcje miały taką samą jak w Ła-5FN.

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: czwartek, 4 września 2008, 23:06
przez Kuba P.
Dyskusja robi się czysto akademicka, przy czym strony (np. ja) nie są znawcami radzieckiej techniki lotniczej lat 1939-45 więc uprzejmie proszę o wypowiedź rozstrzygająca kilka poniższych wątpliwości.

Grzegorz2107 napisał(a):Tak, są zdjęcia, które sugerują, że taśmy są pomalowane.


Nie, oglądając zdjęcia można odnieść wrażenie, że taśmy nie są lśniące (słowo srebrne zbyt uproszczone i narzuca jakąś interpretację).
Na zdjęciach taśmy są matowe, ciemne, zlewają się z kolorem kamuflażu na czarno-białej fotografii. I nic więcej.

Jednak na takiej taśmie stalowej po pierwsze żadna farba długo nie poleży


Te taśmy były na pewno stalowe?
Poza tym, nawet jesli, to myślę, ze nawet Rosjanie znali sposoby zabezpieczania metali i takiego traktowania, żeby się farba trzymała!

A poza tym taka stalowa taśma to dość szybko powinna skorodować.


Zależy co rozumieć pod pojęciem "szybko skorodować". Miesiąc? Trzy miesiące? Tydzień?
A może samolot myśliwski szybciej był tracony lub przechodził naprawę? Dlaczego tego nie wziąć pod uwagę?
No i nie róbmy z Rosjan technicznych inwalidów - nawet jeśli wyznawali dość skromne zasady kultury technicznej to nie zakładajmy, że wszystko im w rękach parciało, gniło, korodowało i się od razu psuło.

Nie podejrzewam , żeby to było coś wiecej niż surowy stalowy płaskownik . To tłumaczy jakoś , że nie widać "srebrnego" na wielu zdjęciach.


To tylko kolejne założenie. Może poprośmy kogoś obeznanego o opinię. A co, jeśli ten pasek był aluminiowy? ;)

Sloty na rysunku , który zamieściłeś nie są w pełni otwarte. W pełnym otwarciu element który jest wskazany na obu małych rysunkach trzecim słowem od góry ( Kaczalna???) przyjmował pozycję prostopadłą do slota. Tak wynika z rysunku w opisie slotów Ła-7 w wydawnictwie MBI . Konstrukcje miały taką samą jak w Ła-5FN.
[/quote]

No trudno, to rysunek z dokumentacji technicznej płatowca. Myślę, że widać na nim to, co trzeba czyli odchylany zawias (o ile pamiętam to chyba i Łoś miał taki system).
Reszta to już zdjęcia...
Swoją drogą, nawet model Zvezy ma odpowiednio wyprofilowane sloty i mając w pamięci to o czym wyżej pisaliście z Wojtkiem wszystko staje się jasne.

A tak na koniec, bo zupełnie zapomniałem...bardzo przyjemny model możemy oglądać w galerii! :)
Gratulacje.

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: czwartek, 4 września 2008, 23:07
przez lowi71
Kurde nie pomalowałem taśmy bo szczerze mówiąc nie chciało mi się :oops: na zdjęciach jest z tym różnie (oryginału nie widziałem więc sumienie mam czyste) a sloty tak mi się niestety przykleiły i nie miałem już serca aby je odrywać więc zostało jak jest .Nie sądziłem że koledzy są tak czujni i wywołam takie poruszenie :D

Serdecznie pozdrawiam i dziękuje za celne uwagi.

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: czwartek, 4 września 2008, 23:13
przez Kuba P.
Wiesz, może nie tyle poruszenie co zainteresowanie. Model ciekawy a sam zestaw Zwiezdy po tym jak pojawiły się zestawy waloryzujące doń staje się wyjątkowo atrakcyjny.

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: piątek, 5 września 2008, 00:07
przez lowi71
Atrakcyjny to mało powiedziane osobiście uważam że jest to najładniejszy myśliwiec z silnikiem gwiazdowym i niecierpliwie czekam na Ła-5 Zwezdy .

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: piątek, 5 września 2008, 01:13
przez Grzegorz2107
Te taśmy były na pewno stalowe?

Tak podaje MBI dla Ła-7.

Poza tym, nawet jesli, to myślę, ze nawet Rosjanie znali sposoby zabezpieczania metali i takiego traktowania, żeby się farba trzymała!

Nie. Nie było farby mogącej odkształcać się jak ta taśma. Dlatego mamy ją zwykle w naturalnym ( cokolwiek to znaczy...) kolorze tworzywa.
Dlaczego tego nie wziąć pod uwagę?

Wszystko można wziąć pod uwagę. Kwestia czy chcesz pisać 12 stron A4 na temat taśm?

No i nie róbmy z Rosjan technicznych inwalidów....nie zakładajmy, że wszystko im w rękach parciało, gniło, korodowało i się od razu psuło.

Kto robi? :roll:

To tylko kolejne założenie. Może poprośmy kogoś obeznanego o opinię. A co, jeśli ten pasek był aluminiowy? ;)

Pasek aluminiowy ? Stal jest tutaj materiałem z wyboru. Kwestia elastyczności i odporności na zrywanie. Rosjanie nie byli inwalidami technicznymi.

No trudno, to rysunek z dokumentacji technicznej płatowca. Myślę, że widać na nim to, co trzeba czyli odchylany zawias (o ile pamiętam to chyba i Łoś miał taki system).

Tak widać tyle, żeby dawać pojęcie z czego mechanizm się składa i tyle. Polecam sięgnąć do czeskiej monografii MBI . Widać jeszcze lepiej. Tam widać , że zawias odchyla się o ok. 80 stopni.

Re: LA-5 FN 1/48 ZWEZDA

PostNapisane: piątek, 5 września 2008, 06:58
przez Daniel-Martola
A mnie się "ławeczka" bardzo podoba. Miło obejrzeć.

pozdrawiam