Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Właśnie skończyłeś model, chciałbyś go zaprezentować - poddaj go tutaj surowej krytyce Użytkowników.

Moderator: malinowski

Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez Flyzloty » środa, 25 marca 2015, 00:24

Po czarnym Korsarzu przyszedł czas na starszego bardziej kolorowego brata w barwach Brytyjskich.
Podziękowania dla greatgonzo za cenne wzkazówki.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
i jeszcze w klimacie Metroplois
Obrazek
Ostatnio edytowano środa, 25 marca 2015, 10:43 przez Flyzloty, łącznie edytowano 1 raz
Potrzebuję resztki niepotrzebnych blaszek foto-trawionych.
Avatar użytkownika
Flyzloty

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 998
Dołączył(a): sobota, 25 lutego 2012, 00:13
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez Jarek Gurgul » środa, 25 marca 2015, 10:00

Po klockach Lego wnioskuję, że skala 1:72 (?) :->
Zestaw to zapewne Tamiya?

Model zgrabny, podoba się, może jedynie zielony miejscami ciut za jasny.

Jarek
Avatar użytkownika
Jarek Gurgul
 
Posty: 5529
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 12:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez Flyzloty » środa, 25 marca 2015, 10:12

Jarek Gurgul napisał(a):Po klockach Lego wnioskuję, że skala 1:72 (?) :->
Zestaw to zapewne Tamiya?

Model zgrabny, podoba się, może jedynie zielony miejscami ciut za jasny.

Jarek

Klocki to są Duplo ale skala się zgadza :)
Po wklejeniu zdjęć na blog,kolory się rozjaśniły.Zielony jest bardziej "brudny" i ciemniejszy.
Potrzebuję resztki niepotrzebnych blaszek foto-trawionych.
Avatar użytkownika
Flyzloty

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 998
Dołączył(a): sobota, 25 lutego 2012, 00:13
Lokalizacja: Kraków

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez TK » środa, 25 marca 2015, 11:46

Fajny model i ciekawe malowanie - dobre przebarwienia i ślady z oleju. Ale ze zdjęciami faktycznie coś trochę nie tak. Wg mnie mają za bardzo wyciągnięte poziomy (niezbalansowany zielony) i kontrast. Jak w większości Twoich modeli tak i ten na żywo wygląda lepiej... Ale to może i dobrze :D Aha i ta taśma przesiąknięta olejem, którą uszczelniali blachy poszycia wyszła super.
Avatar użytkownika
TK
 
Posty: 174
Dołączył(a): niedziela, 18 lipca 2010, 11:48
Lokalizacja: Kraków

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez greatgonzo » środa, 25 marca 2015, 12:42

TK napisał(a):taśma przesiąknięta olejem, którą uszczelniali blachy poszycia wyszła super.


Każdy ma prawo do własnego super ;), ale skąd w tym miejscu miałby się wziąć olej do przesiąkania taśmy, to ja nie wiem. Zaolejona taśma to błąd i moim zdaniem taki wygląd jak na modelu to pomyłka w interpretacji zdjęcia.
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3639
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez TK » środa, 25 marca 2015, 13:10

greatgonzo napisał(a):. Zaolejona taśma to błąd i moim zdaniem taki wygląd jak na modelu to pomyłka w interpretacji zdjęcia.

To mógł być olej - tutaj masz to konkretnie napisane:

"The cowling gills on top of the fuselage were soon fixed in the closed position, to avoid the deposition of oil on the windscreen. For similar reasons, the joints of the fuselage fuel tank in front of the cockpit were often covered with sealing tape."

Zdanie pochodzi ze strony http://www.f4ucorsair.com/history.html. Strona ta jest pisana w oparciu o liczne materiały źródłowe - także myślę, że raczej nie zmyślają ;)
Avatar użytkownika
TK
 
Posty: 174
Dołączył(a): niedziela, 18 lipca 2010, 11:48
Lokalizacja: Kraków

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez greatgonzo » środa, 25 marca 2015, 18:16

Ja wiem, że taka historia jest od dawna popularna. To teraz proszę uprzejmie wyjaśnić mi jak to się działo, że taśmy naklejano na łączenia blach przedziału zbiornika paliwa, za przegrodą ogniową, a nie było takiej potrzeby w przypadku obu części przedziału silnikowego, gdzie mieściła się kompletna instalacja olejowa. Jak to jest, że olej przedostawał się z tego przedziału przez ścianę ogniową i dopiero za nią przeciskał się przez szczeliny poszycia i leciał na wiatrochron, nawet jeśli te szczeliny były wyraźnie poniżej wiatrochronu, a nawet już za nim? I dlaczego taki problem ominął wszystkie konstrukcje z R-2800 poza F4U?

R-2800, owszem tracił olej, ale przecież nie fontannami. Słynne problemy Korsarzy to mieszanka cieknącego hydraulicznego systemu sterowania żaluzjami chłodzenia z siłownikiem na każdą klapkę i szczególnie mocno cieknącego silnika w pierwszym okresie użytkowania, gdy obsługa nie miała jeszcze doświadczenia w temacie serwisu. O tym wyraźnie mówi Blackburn w swoich wspomnieniach. Ten problem rozwiązano poprzez wprowadzenie mechanicznego końcowego sterowania klapkami i zblokowanie trzech górnych klapek.

W maju 1943 trzy Korsarze zapaliły się przy próbie rozruchu silnika. Powołana komisja stwierdziła, że podczas tankowania paliwo penetrowało szczeliny poszycia i zbierało się wewnątrz przedziału zbiorników i w okolicach kabiny. Było go na tyle dużo, że zapalenie się oparów kończyło się spłonięciem całego samolotu. To właśnie temu miały zaradzić taśmy naklejane na łączenia blach przedziału silnikowego i dlatego przy ich różnym układzie zawsze są obecne w tylnej części poszycia przedziału zbiorników - wiadomo w którym kierunku spływać będzie paliwo przy stojącym na ziemi, tankowanym samolocie.
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3639
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez TK » środa, 25 marca 2015, 20:02

greatgonzo napisał(a): taśmy naklejano na łączenia blach przedziału zbiornika paliwa...

- bo może tam właśnie pod wpływem pędu powietrza w trakcie lotu drobiny oleju wydostawały się i rozmazywały dokładnie na wiatrochronie. A z pozostałych miejsc po prostu omijały wiatrochron. Tak czy owak cały czas omawiamy powód zastosowania tych taśm - możemy dyskutować, czy to był olej czy płyny hydrauliczne o których też jest sporo wzmianek, ale fakt stosowania taśm jest niezaprzeczalny. Wiec jeżeli nie olej (lub płyny) to po co stosowano te taśmy?
Avatar użytkownika
TK
 
Posty: 174
Dołączył(a): niedziela, 18 lipca 2010, 11:48
Lokalizacja: Kraków

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez greatgonzo » środa, 25 marca 2015, 20:15

TK napisał(a):bo może tam właśnie pod wpływem pędu powietrza w trakcie lotu drobiny oleju wydostawały się i rozmazywały na wiatrochronie.


Popatrz na konstrukcję samolotu i powiedz jak się tam dostały, zanim się wydostały, dlaczego nie wydostały się wcześniej i skąd ten pęd powietrza? I jeszcze przerób znaną fizykę, żeby olej wydostający się za wiatrochronem powrócił przed lecący samolot i ochlapał wiatrochron. Jeszcze przestudiuj historię korekt konstrukcji samolotu i wspomnienia personelu.

Albo po prostu przeczytaj ostatni akapit mojego poprzedniego postu, o ile nie masz tyle wolnego czasu ;).
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3639
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez TK » środa, 25 marca 2015, 21:15

greatgonzo napisał(a): I jeszcze przerób znaną fizykę, żeby olej wydostający się za wiatrochronem powrócił przed lecący samolot i ochlapał wiatrochron.


....No cóż jeżeli zakładamy, że samolot latał wyłącznie w normalnej pozycji mniej więcej poziomo - to faktycznie trudno to sobie wyobrazić, ale jak zapewne wiesz samoloty latają nie tylko poziomo ;) i co gorsza zdarza się czasem nurkowanie w pozycji odwróconej i wtedy w zależności od konfiguracji tych zmiennych strugi powietrza mogłyby doprowadzić do pojawienia się mgły oleju na wiatrochronie (zresztą niekoniecznie bezpośrednio z przodu). Co do pędu powietrza to przy nieszczelnym poszyciu zwyczajnie wytwarza on niewielkie podciśnienie (różnica pomiędzy ciśnieniem dynamicznym i statycznym) i wtedy zasysa płyn - trochę tak jak w aerografie ;)

greatgonzo napisał(a):Albo po prostu przeczytaj ostatni akapit mojego poprzedniego postu.


to co piszesz o taśmach i paliwie nie wyklucza oleju/płynów hydraulicznych, a żeby wytworzyć mgłę na wiatrochronie nie potrzeba tego dużo.
Avatar użytkownika
TK
 
Posty: 174
Dołączył(a): niedziela, 18 lipca 2010, 11:48
Lokalizacja: Kraków

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez greatgonzo » środa, 25 marca 2015, 22:33

TK napisał(a):...


Pas!
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3639
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez Flyzloty » czwartek, 26 marca 2015, 00:03

Wytłumaczenie greatgonza jest przekonywujące.Na szczęście olej na modelu można łatwo usunąć.
Zdjęcia które zamieściłem przekłamują kolorystykę modelu.Jest bardziej tak
Obrazek
Potrzebuję resztki niepotrzebnych blaszek foto-trawionych.
Avatar użytkownika
Flyzloty

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 998
Dołączył(a): sobota, 25 lutego 2012, 00:13
Lokalizacja: Kraków

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez greatgonzo » czwartek, 26 marca 2015, 02:05

Nie popadajmy w przesadę. To nie jest moje wytłumaczenie, tylko jeden z efektów dwuletniego grzebania się Dana Bella w archiwach dotyczących F4U-1, często niedostępnych dla autorów dawniejszych opracowań.
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3639
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez TK » czwartek, 26 marca 2015, 10:38

greatgonzo napisał(a):Pas!


:D :D :D nie zrozumieliśmy się do końca. Nie chcę Cię przekonywać, ze czarne jest białe i podważać ustalenia komisji do spraw pożaru w korsarzach ;o) . Po prostu nie do końca zgadam się z Twoim kategorycznym stwierdzeniem, że to na pewno nie jest olej/płyn hydrauliczny. Dlaczego tak uważam:

1) Jeśli człowiek tankujący samolot pod korek przelał paliwo to bez wątpienia paliwo mogło penetrować szczeliny w poszyciu, a w przypadku kapilar nawet dostawać się do miejsc "pod górę" ponieważ związki chemiczne w paliwie mają takie właściwości chem-fiz (lepkość i napięcie powierzchniowe), że jest to możliwe - to trochę jak extra thin firmy tamyia :). Nie znam szczegółów ustaleń tej komisji i nie wiem, gdzie to paliwo fizycznie mogło się gromadzić (jakiś kątownik ustawiony tak że tworzył miejsce do napływu paliwa?) i czy zapaliło się fizycznie paliwo czy może opary. Generalnie, wtedy tak jak piszesz taśmy nieprzepuszczalne dla paliwa powinny załatwić sprawę.


2) Zamknięcie trzech górnych klapek może wskazywać że pomimo wprowadzenia mechanicznego końcowego sterowania klapkami cały czas wyciekał płyn z instalacji na innych jej odcinkach - gdzieś przecież ten siłownik musiał być. Bo po co inaczej zamykać te klapki na sztywno - cały czas olej z silnika? I wtedy zamiast wydostawać się poza kadłub taki płyn może się gromadzić wewnątrz (znacznie większa lepkość i gęstość) i przemieszczać grawitacyjnie. Taki płyn nie odparuje tak jak paliwo i w przeciwieństwie do rozlanego paliwa które ma krótki kontakt z samolotem taki płyn jest cały jest czas w samolocie. I co ważne żeby stworzyć mgłę na wiatrochronie nie potrzeba dużo takiej cieczy.

Nie upieram się i może być tak, że masz rację w 100%, ale tak jak napisałem mam wątpliwości, bo możne te taśmy od razu załatwiały dwa problemy: i z paliwem, i z olejem/płynami. Jeżeli masz wiedze w tym temacie to będę wdzięczny jeżeli się nią podzielisz.

Pozdrawiam,
TK
Avatar użytkownika
TK
 
Posty: 174
Dołączył(a): niedziela, 18 lipca 2010, 11:48
Lokalizacja: Kraków

Re: Korsarz z rondlami, 1:72 Tamiya

Postprzez Flyzloty » czwartek, 26 marca 2015, 11:02

Myślę że sprawę załatwiają zdjęcia.Niestety oprócz mojego nie znalazłem żadnego zdjęcia na który widać by było wyraźne tłustą? taśmę.
Swoją drogą ciekawe co tak skrzy dookoła taśmy na moim zdjęciu?
Potrzebuję resztki niepotrzebnych blaszek foto-trawionych.
Avatar użytkownika
Flyzloty

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 998
Dołączył(a): sobota, 25 lutego 2012, 00:13
Lokalizacja: Kraków

Następna strona

Powrót do Lotnictwo - galeria ukończonych modeli

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości