Strona 1 z 1

"Hopeless diamond", Mikromir, skala 1:72

PostNapisane: niedziela, 11 stycznia 2026, 13:28
przez piotr dmitruk
Obrazek

Malutki model (3/4 w jednostkach Spitfire'a) firmy Mikromir. Short run, więc mimo niewielu części, wymaga ich dopasowywania i kasowania nadlewek. Jak na mój gust linie podziałowe są zbyt płytkie, więc przeryłem je. Przy ich wygładzaniu cienkim klejem, okazało się, że tworzywo jest bardzo na niego wrażliwe, i w miejscach, gdzie linie dochodziły do krawędzi, klej wytrawił tworzywo, robiąc widoczne wręby. Trzeba było doszpachlowywać. Drobna, ale niezbędna jest dołączona blaszka. Jeśli ktoś myśli o tym modelu, zdecydowanie polecam dokupić dodatkowe części 3D- kabinę, wnęki podwozia i dysze silników. Plastikowe są mydlane, nie pasują i w ogóle nie mają nawet podejścia do drukowanych. Brakuje tylko kalkomanii do tablic przyrządów, więc trzeba malować samemu, ale delikatne, wypukłe detale, znakomicie to ułatwiają. Do fotela dołożyłem kolorowe pasy bezpieczeństwa.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ponieważ tak naprawdę ten samolot nie latał, mogłem pozwolić sobie na dowolne malowanie, a ponieważ miała to być maszyna niewidzialna, umyśliłem sobie pomalować ją farbą najczarniejszą z czarnych- Musou Black.
Efekt ogólnie jest fajny, ale farba o nieco zamszowej strukturze, to "panna niedotykalska". Nie toleruje żadnego dotknięcia, każde pozostawia trwały ślad. Próba polakierowania matem zmienia tą farbę w zwykłą czarną. Żeby modelu nie dotykać, po pomalowaniu dołu, przykleiłem go na podstawkę, i resztę malowałem już na niej. Nie ma możliwości przyklejenia na nią kalkomanii, srebrzą się mimo podlewania wszystkim, łącznie z "trójką" Bilmodela z pędzla. Spróbowałem trochę podretuszować je Musou Black pędzelkiem. W dodatku każdy płyn pozostawiał zaciek, który następnie maskowałem tą samą farbą z aerografu, na podstawce i po położonych kalkach. Do polecenia tylko dla masochistów!

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: "Hopeless diamond", Mikromir, skala 1:72

PostNapisane: niedziela, 11 stycznia 2026, 19:33
przez Aleksander
Widać, że w Twoim wykonaniu to "diamond' i wcale nie "hopeless".
Wygląda świetnie, czarny rzeczywiście jest czarny, a przezroczystość szybek kokpitu rzuca na kolana.
Super! (jak zwykle zresztą ;o) )

Re: "Hopeless diamond", Mikromir, skala 1:72

PostNapisane: niedziela, 11 stycznia 2026, 20:45
przez piotr dmitruk
Dzięki. Przypomniałeś mi o czymś. Szkiełka w modelu są dobre, ale przy wycinaniu pękły mi przez środek. Na szczęście są płaskie, więc dorobienie z PETG było proste.

Re: "Hopeless diamond", Mikromir, skala 1:72

PostNapisane: poniedziałek, 12 stycznia 2026, 09:18
przez shadowmare
Ciekawa konstrukcja, aż przeszukałem internet czy chociaż jakiś model RC lata ale nie znalazłem więc chyba to tylko koncept. To projekt z lat 70, wtedy to musiało robić kolosalne wrażenie.

Re: "Hopeless diamond", Mikromir, skala 1:72

PostNapisane: poniedziałek, 12 stycznia 2026, 12:16
przez dymuwa
Ciekawy prototyp i model. Podoba się. Kalki, rzeczywiście, nieco srebrzą się. Spróbowałbym retusz półsuchym pędzelkiem 000.

Re: "Hopeless diamond", Mikromir, skala 1:72

PostNapisane: poniedziałek, 12 stycznia 2026, 14:14
przez Łukasz_K
Ale super dziabąg! Detal jak zwykle kosmos, gratki!

Re: "Hopeless diamond", Mikromir, skala 1:72

PostNapisane: poniedziałek, 12 stycznia 2026, 18:56
przez Murek
Mały, czarny diament ;o) Bardzo oryginalny i ciekawy model :D

Re: "Hopeless diamond", Mikromir, skala 1:72

PostNapisane: poniedziałek, 12 stycznia 2026, 20:55
przez skusz
Ciekawy model, bardzo oryginalny, podoba się. To chyba taki protoplasta F-117, aż się podjarałem :lol: 8-)

Re: "Hopeless diamond", Mikromir, skala 1:72

PostNapisane: poniedziałek, 12 stycznia 2026, 21:28
przez Mac Eyka
NNNNNIIIIIEEEEEE no fajny ci on jest.
Ten F-117 bez skrzydełek, stateczniczków i co gorsza......śmigiełka.
Patrząc na wielkość zydelka pilota to sam model do wielgachnych chyba nie należy.
I te wyżarzone dysze robią wrażenie.
Gratuluje.