1/48 SH Blackburn Skua Mk II
Wymęczyłem "dziada"!
Długo czekał w pudełku - wg mojej bazy danych, dostałem go w gwiazdkowym prezencie w 2009 roku, pierwsze przymiarki zaczęły się w 2014 roku, skończony przedwczoraj.
To co było w pudełku wymagało dopieszczenia - największym problemem był brak charakterystycznych dużych wzierników na obu stronach kadłuba tuż poniżej miejsca dla tylnego strzelca. Linie podziałowe i mniejsze wzierniki na skrzydłach były "z czapy" - musiałem je wyrzeźbić na nowo. Zakleiłem jedno ze świateł - na prawym skrzydle (tak miała większość samolotów), wydłubałem uchwyty na końcówkach skrzydeł, dorobiłem wreszcie celownik (bo go Special Hobby nie uwzględniło), podwiesiłem bombę 500 lb SAP (z zestawu Spitfire'a). Zmieniłem wyrzutnik bombowy - zgubiłem ten z zestawu, ale chyba szczęśliwie, bo on też nie przypominał oryginału. W końcówce - jak wspominałem - musiałem zamienić całkiem ładny kaem Lewisa na "łosiowego" Vickersa, żeby pasował do zamkniętej kabiny strzelca.
Przy budowie posiłkowałem się bardzo pomocnym tekstem https://dingeraviation.net/skuaroc/mode ... n_skua.htm - polecam!
Niestety, zapoznałem się z nim zbyt późno, więc parę błędów pozostało - m.in. kształt i umiejscowienie komory bombowej oraz ścianka w kabinie strzelca, której w samolocie nie było. Muszę z tym żyć (i śpię nawet spokojnie), chociaż gdybym wiedział wcześniej, przynajmniej próbowałbym coś z tą kabiną strzelca zrobić.
Z założenia samolot miał być z kampanii norweskiej - kalki dostałem od kogoś z forum - przepraszam, ale przez tyle lat zapomnaiłem od kogo - tak czy inaczej - bardzo dziękuje ofiarodawcy.
Model ma przedstawiać samolot L2963 z czasu nalotu na Trondheim i polowania na Scharnhorsta w fiordach.
Mam nadzieję - że nie tak jak w warsztacie - pojawią się jakieś komentarze.
Oto Skua II







Długo czekał w pudełku - wg mojej bazy danych, dostałem go w gwiazdkowym prezencie w 2009 roku, pierwsze przymiarki zaczęły się w 2014 roku, skończony przedwczoraj.
To co było w pudełku wymagało dopieszczenia - największym problemem był brak charakterystycznych dużych wzierników na obu stronach kadłuba tuż poniżej miejsca dla tylnego strzelca. Linie podziałowe i mniejsze wzierniki na skrzydłach były "z czapy" - musiałem je wyrzeźbić na nowo. Zakleiłem jedno ze świateł - na prawym skrzydle (tak miała większość samolotów), wydłubałem uchwyty na końcówkach skrzydeł, dorobiłem wreszcie celownik (bo go Special Hobby nie uwzględniło), podwiesiłem bombę 500 lb SAP (z zestawu Spitfire'a). Zmieniłem wyrzutnik bombowy - zgubiłem ten z zestawu, ale chyba szczęśliwie, bo on też nie przypominał oryginału. W końcówce - jak wspominałem - musiałem zamienić całkiem ładny kaem Lewisa na "łosiowego" Vickersa, żeby pasował do zamkniętej kabiny strzelca.
Przy budowie posiłkowałem się bardzo pomocnym tekstem https://dingeraviation.net/skuaroc/mode ... n_skua.htm - polecam!
Niestety, zapoznałem się z nim zbyt późno, więc parę błędów pozostało - m.in. kształt i umiejscowienie komory bombowej oraz ścianka w kabinie strzelca, której w samolocie nie było. Muszę z tym żyć (i śpię nawet spokojnie), chociaż gdybym wiedział wcześniej, przynajmniej próbowałbym coś z tą kabiną strzelca zrobić.
Z założenia samolot miał być z kampanii norweskiej - kalki dostałem od kogoś z forum - przepraszam, ale przez tyle lat zapomnaiłem od kogo - tak czy inaczej - bardzo dziękuje ofiarodawcy.
Model ma przedstawiać samolot L2963 z czasu nalotu na Trondheim i polowania na Scharnhorsta w fiordach.
Mam nadzieję - że nie tak jak w warsztacie - pojawią się jakieś komentarze.
Oto Skua II







