Strona 1 z 1

Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: sobota, 5 marca 2011, 15:01
przez jumo
Witam szanowne grono kolegów , jakoś nie było ostatnio okazji by cokolwiek pokazać . Natłok obowiązków przytłoczył mnie , na warsztacie leży sobie T-55 w 1:72 i czeka na natchnienie do walki z bardzo oporną materią (tym bardziej że zakupiłem sobie blaszki do których trza mieć anielską cierpliwość ).
Jak już pisałem zabrakło natchnienia , aż do zeszłego weekendu.....wtedy nastąpił przełom odwiedziłem Bytom .
Wstyd mi się zrobiło patrząc na dzieła kolegów wypieszczone pełne weny twórczej , powiedziałem sobie "Grzegorz nabądź drogą kupna coś tutaj i poskładaj tak prosto z pudełka " .
Wybór padł na starą Tamkę .

Obrazek

Dwa powody towarzyszyły temu wyborowi po pierwsze lubie czwóreczki po drugie czujne oko mojego prywatnego urzędu skarbowego w osobie mojej lepszej połowy pilnie sprawdzało na ileż to jej ukochany może sobie pozwolić i czy tak czasem nie ujawnione dochody nie są większe niż sobie wyobraża .
Wróciłem do domu i standartowo zaczęło się od wanny :

Obrazek

Oczywiście jako że model z roku 1975 pochodzi wyszły pierwsze babole w postaci paskudnych szpar które trzeba czymś wypełnić

Obrazek

Z drugiej strony za jasia nie można sie doszukać tych elementów :

Obrazek

Jak widać jest za to bonusik w postaci prostokątnego otworka o którym instrukcja milczy jak zaklęta :

Obrazek

Lekarstwem na to będzie kilka kółeczek wyciętych z kart kredytowych , resztki ramek z fototrawionek oraz cuś czym wypełnię ten nieszczęsny otworek .

Obrazek

Oczywiście w podjęciu decyzji jakie ma być malowanie pomogła mi szanowna małżonka która od chwili spontanicznego uczestnictwa w zakupie modelu objęła nad jego wykonaniem honorowy patronat.
Po chwili oglądania box-arta stwierdziła " Phi taki szary......nie mogłeś czegoś bardziej kolorowego wybrać ?"
"Tiaaa różowego w fioletowe plamy maskujące " pomyślałem po cichu a głośno dodałem "Ależ kochanie może być z Afryki np tam malowali na żółto "
"ok już lepiej " zgodził się honorowy patronat .
Więc będę sie starał zrobić cuś takiego :

Obrazek

Przy pomocy tego :

Obrazek

A obkleję tym :

Obrazek

Tutaj jedno małe pytanie do szanownych kolegów , chyba nie koniecznie musi być zasobnik wieżowy bez tego też śmigały zdaję sie po pustyni ?
Jakoś nie komponuje mi się , oczywiście decha z tyłu na karnistry będzie jak najbardziej .
Pozdrawiam i liczę na uwagi

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: sobota, 5 marca 2011, 15:12
przez Patterson
Te otworki to pozostałość po możliwości zrobienia go w RC.

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: sobota, 5 marca 2011, 15:16
przez jumo
Te otworki to pozostałość po możliwości zrobienia go w RC.


Tak przypuszczywałem zaraz ich nie będzie ....

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: poniedziałek, 21 marca 2011, 20:18
przez jumo
Witam szanowne grono, czas na raport z dalszych postępów prac.
Jak zostało powiedziane dorobiono wlewy paliwa :

Obrazek

Trzeba dorobić dodatkowe mocowanie do uchwytu spoczynkowego anteny z uwagi na dopancerzenie, o tutaj właśnie :

Obrazek

Jak ktoś ma pomysł co zrobić z tym o tutaj to słucham.
Znaczy zostawić czy upi.........(łować )? , jak się domyślam to jakieś podparcie dla podniesionych błotników, ale raczej słabo to widać na doku którą posiadam :

Obrazek

Model zaczyna przypominać produkt docelowy , cały czas zastanawiam się nad zasobnikiem wieżowym .... zdarzały się w Afryce modele bez ?
Jeśli będę musiał go założyć to grozi mi kolejne grzebanie przy płaskownikach mocujących :

Obrazek
Obrazek

Następna relacja, mam nadzieję, pokaże już finalny produkt, gotowy do malowania. Wtedy też pokuszę się o jakieś lepsze zdjęcia :)

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: czwartek, 24 marca 2011, 14:56
przez tytusbowler
Witaj,

będę śledził Twój wątek bo też robię "IV D" tyle, że "414" :).

Jeśli wzorujesz się na załączonym zdjęciu "813" to jest jeden podstawowy błąd.
Wozy bojowe pierwszego transportu, czyli 5 dywizji lekkiej nie miały dodatkowego dopancerzenia bocznego i przedniego w formie płyt. To pojawiło się dopiero przy końcowej serii produkcyjnej oraz w "IV E".

Tak więc albo będziesz musiał zmienić cel - czyli wybrać inny pojazd (chyba to realniejsze) lub odkleić płyty (to chyba niemożliwe), lub oczywiście mieć to w nosie i jechać dalej ;)

Co do zasobników, to wszystkie "IV" z 5 lekkiej go posiadały, tak więc jednak będziesz musiał doczepić chyba że, zmienisz pojazd docelowy :)

M.

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: czwartek, 24 marca 2011, 21:43
przez bartek72
Wozy bojowe pierwszego transportu, czyli 5 dywizji lekkiej nie miały dodatkowego dopancerzenia bocznego i przedniego w formie płyt. To pojawiło się dopiero przy końcowej serii produkcyjnej oraz w "IV E".

Uściślij proszę - dopancerzone IV D były w Afryce na pewno (chociażby dobrze obfotografowana 411). Twierdzisz, że dojechały później?

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: czwartek, 24 marca 2011, 23:30
przez tytusbowler
bartek72 napisał(a):Uściślij proszę - dopancerzone IV D były w Afryce na pewno (chociażby dobrze obfotografowana 411). Twierdzisz, że dojechały później?


Bartku,

twierdzę tylko, że pierwsze wozy "IVD" które wylądowały w Trypolisie nie posiadały dopancerzenia.
Z tego co wiem, takie dopancerzenie było także zakładane na miejscu w Afryce, wszakże nie na wszystkie pojazdy.

Rzeczona "813" jumo dodatkowych płyt nie posiadała. Za to "811" w niektórych źródłach nie posiada płyt w innych je ma. Pogrzebałem nieco w swojej bibliotece i znalazłem info, że "811" została zdobyta 14 kwietnia przez Brytyjczyków. Płyty które posiada pozbawione są nitów które prawdopodobnie odpadły po silnym trafieniu. Być może dlatego przez niektóre źródła i na bardzo niewyraźnych zdjęciach jest opisywana jako pojazd bez dodatkowych płyt.

Moja "411" dodatkowych płyt nie posiada a została rozbita przy okazji Operacji Crusader, czyli w listopadzie 1941, a więc znacznie później niż "811". Inaczej wóz "813", który na zdjęciach nie posiada dodatkowych płyt

Znowu pojazd "401" dowódcy 4 kompanii posiadał dopancerzenie a został zdobyty również 14 kwietnia. Tak więc należy sądzić, że od lądowania w Trypolisie w lutym 1941 Niemcy bardzo szybko zorientowali się że "IV" wymagają dodatkowej ochrony i taką im dość szybko zapewnili. Podobnie z "IVE". F1 z uzupełnień miały już zwiększoną grubość pancerza czołowego do 50 mm.

Podsumowując. Nie mam (choć nie twierdzę, że gdzieś nie istnieją) pełnych danych o konkretnych pojazdach posiadających, lub nie dodatkowe dopancerzenie. Brak również wiarygodnych danych kiedy takie dopancerzenie się pojawiało i na jakim etapie. To co wydaje się pewnie to to, że pierwsze IV w Afryce ich nie miały, potem to już tylko zdjęcia

Jedyny pewnik to po prostu opieranie się na dokumentacji fotograficznej. Jest takie foto - znaczy że pojazd miał. i Tyle :)

BTW jumo. Zmień kalki z "813" na "811" i będzie wszystko zgodne z prawdą historyczną :)
Bartku - możesz mi podesłać info gdzie można zobaczyć "411"?

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: piątek, 25 marca 2011, 00:11
przez bartek72
Bredzę - oczywiście miałem na myśli 811, a nie 411.
Teza o dopancerzaniu pojazdów już w Afryce wydaje mi się dosyć kontrowersyjna, ale... wszystko jest możliwe.

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: piątek, 25 marca 2011, 14:51
przez Panzer
Tytus ale z tego co mi wiadomo 811 to była hybryda D/E, czy myli mi się z innym pojazdem DAK... :/

EDIT:

Mój błąd - hybryda miała numer 800.

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: środa, 6 kwietnia 2011, 08:56
przez jumo
Witam kolegów ciesze sie że wątek znalazł podglądaczy i wywiązała się fachowa dyskusja .
Model w chwili obecnej jest na etapie malowania , został położony podkład , warstwa panzer grey , a na to XF-59 Tamiya .
Mam nadzieję że po zastosowania filtrów kolor stonuje troszkę bo w chwili obecnej jest tragicznie mimo rozjaśnienia .
Wieczorem po powrocie do domu postaram się wrzucić pare fotek bo troszkę zaniedbałem tą relację .
Acha no i jeszcze gąski , czekam na przesyłkę z Martoli będą plastiki ACADEMY.

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: poniedziałek, 25 kwietnia 2011, 18:48
przez jumo
Troszkę relacja jakby zbiorcza z tego co działo sie przed malowaniem , no i oczywiście troszkę o tym co dzieje się teraz , zapraszam do oglądania .
Przed malowaniem były przymiarki graciarstwa , podwieszonych gąsienic i innego badziewia którymi rzeczony czołg powinien być oblepiony w finalnej wersji ot tak poprostu żeby wspomóc wyobraźnię :

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Potem przyszedł czas na podkład :

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Potem była między warstwa z panzer grey ale zdjątek nie posiadywam , a na to wszystko poszła warstwa Tamiya XF-59 z odrobinką białej i żółtej , resztę mam nadzieję załatwią filtry, tutaj takie bardzo robocze zdjęcia :

Obrazek
Obrazek

Zamówiłem sobie zgodnie z sugestią gąsienice ogniwkowe z Academy , no i okazało się zonk.....

Obrazek

Jak widać na zdjęciu wyżej szerokość kół napędowych różni się znacznie , szans nie ma by Tamiya pasowała do gąsienic.....
Niestety koła z Academy są późne :

Obrazek

Koła już oczywiście sklejone i nie zostało nic innego jak tylko rozciąć i zabrać się za dospasowanie :

Obrazek
Obrazek

Zejdzie troszkę na szlifowaniu :)
Dla odprężenia pogrzebałem troszkę przy tłumiku , efekty poniżej :

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pozdrawiam wszystkich życząc wesołego po-świętach i zaznaczam że każda uwaga będzie dla mnie bardzo cenna .

Re: Pzkpfw IV ausf. D Tamiya 1:35 DAK

PostNapisane: poniedziałek, 25 kwietnia 2011, 19:49
przez Piotr Koperski
Wszystko fajnie, ale nie bardzo przypadł mi do gustu ten tłumik tzn. te "ubytki" są zbyt regularne/symetryczne oraz trochę duże.