Strona 1 z 3

M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: środa, 20 lipca 2011, 16:54
przez Kamil K.
Witam!
Zaczynam kolejny projekt. W zamyśle ma być fajny, prosty, wakacyjny, miły - słowem zero zbędnego użerania się.
Model ma wprawdzie parę błędów merytorycznych, ale w związku z w/w założeniem nie będę ich ruszał.
Obrazek

Jak otworzyłem pudełko w modelarskim, to już nie udało mi się go dobrze zamknąć. Części wprost wysypują się z niego. :)
Model wygląda bardzo fajnie i liczę na bezproblemowe sklejanie. Malowanie będzie oczywiście ruskie. Jutro powinny być pierwsze postępy pracy.

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: sobota, 23 lipca 2011, 14:24
przez Kamil K.
Wreszcie miałem okazję trochę pokleić. Póki co model nie sprawia żadnych problemów. Koła założone na sucho, przednia oś jeszcze niekompletna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: wtorek, 26 lipca 2011, 15:13
przez Kamil K.
Lecimy dalej. Rama już praktycznie gotowa, tak samo jak podłoga przedziału załogi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: wtorek, 26 lipca 2011, 22:08
przez bartek72
Sympatyczna zabaweczka za niewielkie pieniądze. Może i ja się skuszę? Mam zdjęcia takiej zdobycznej...

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: czwartek, 28 lipca 2011, 17:25
przez Kamil K.
Model sklejony, gotowy do malowania. To co jest luzem, zostanie złożone po tym jak pomaluję ramę, silnik i przedział załogi.

Obrazek

Obrazek

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: czwartek, 28 lipca 2011, 21:46
przez Maikel
Aż chce się kupić to pudełeczko z zawartością. :)
Jakaś podstawka będzie ?
I jak wgl będzie wyglądało malowanie ? Wiem, że ruskie, ale czy coś wrzucasz do wozu ? Figury ? Paczuszki ? Jakieś klamoty ? :->
Umieram z ciekowości :mrgreen:

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: piątek, 29 lipca 2011, 00:38
przez Kamil K.
Podstawkę jak zawsze planuje, może wyjdzie jak (prawnie) nigdy i ją zrobię :mrgreen:
Malowanie... Hm, wyjdzie w praniu. Póki co skończyłem wstępnie maziać przedział załogi, bawiłem się pierwszy raz z lakierem do włosów.
Klamoty będą, bo to bardzo wdzięczny pojazd, żeby coś tam do niego wrzucić. Dzieki za zainteresowanie :)

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: piątek, 29 lipca 2011, 01:16
przez Maikel
Kamil K. napisał(a):Dzieki za zainteresowanie :)

;o)

Poprostu bardzo lubię ten pojazd, jest ładny. A że wykonujesz go w malowniu ruskim to z chęcią zobacze jak powstaje ruski jankes :mrgreen:
I spędzam nieprzespaną noc, bo główkuje czy nie zakupić takiego cacka :roll:

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: piątek, 29 lipca 2011, 08:58
przez kugelblitz
A te ślady po wypychaczach na "progach" od dołu zaszpachlowane aby ;) ?

Fajny model, może sobie kupię na długie sierpniowe wieczory

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: piątek, 29 lipca 2011, 12:45
przez Kamil K.
Zaszpachlowane "dla porządku wykładu" ;o) Raczej tylko dlatego, żebym mógł wykorzystać bezproblemowo każdą niewidoczną potem przestrzeń na ćwiczenia z lakierem.

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: piątek, 29 lipca 2011, 14:13
przez Kamil K.
Przepraszam, że tak post pod postem.
Ten odcinek będzie przydługi i być może trochę nudnawy, dlatego komu się nie chce czytać o moich bojach z lakierem do włosów zapraszam do obrazków. :mrgreen:
Tak na wstępnie zaznaczam, że zabrali mi chwilowo aparat, którym robię zdjęcia modeli i pozostał mi tylko 7-letni cyfrzak "turystyczny", wycisnąłem z niego ile się da, ale zdjęcia i tak odbiegają nieco od tych, które pojawiły się tu wcześniej.


Do wykonania zadrapań i ogólnie efektu widocznego na zdjęciach posłużyłem się tymi specyfikami i narzędziami.
Obrazek
Muszę przyznać, że farby Tamyia w porównaniu do Pactr to cudo. Wydaje mi się jednak, że jakoś ciężej się mieszają, dlatego mimo rozjaśnień w przedziale załogi jest dość ciemno - sztuczne światło nie sprzyjało poprawnej ocenie odcienia. Zdawało mi się, że wlałem już sporo białej i piaskowej, mimo to wyszło jak wyszło. ;-)

Najpierw na model poszedł czarny podkład, następnie farbka XF-64, na rogach iw zakamarkach z dodatkiem czarnego. Na to lakier do włosów, któremu dałem godzinkę na przeschnięcie. Potem XF-62, rozjaśniana XF-2 i piaskowym XF-78. I nie pozostało nic innego jak przystąpić do zdzierania. :)

Na początku poćwiczyłem sobie na powierzchniach niewidocznych po sklejeniu (jeszcze wcześniej oczywiście psikałem trochę po testowym kawałku polistyrenu). Miejsce z gołym plastikiem to pozostałośc po prowizorycznym "trzymadełku", żaden wypadek przy pracy. ;-)
Obrazek
Potwierdziło się to co wyczytałem o tamkach - przejścia między zdzieranymi kolorami są dość transparentne, dlatego ciężej je uchwycić na zdjęciu. Mimo wszystko w paru miejscach dałem chyba zbyt dużo lakieru(wygodne opakowanie umożliwiło odkręcenie dozownika i wlanie do areografu - polecam), ponieważ farba miała tendencje do odchodzenia płatami. Ta tendencja utrzymała się już stety-niestety na całej powierzchni modelu.

Następnie przyszedł czas na pokrywy silnika i drzwi:
Obrazek
I na mocno podciągniętym zdjęciu:
Obrazek
Potem był koła:
Obrazek
W tych etapach zacząłem pomagać sobie więcej wykałaczką - Przy użyciu pędzelków farba nie chciała ustapić, choć ogólnie była już rozmiękła i jeden nieodpowiedni ruch wykałaczką, a potem poprawki pędzlami mogły skutkować odłażeniem płatami. Wydaje mi się teraz, że najwygodniej było mi dziabać i lekko zdzierać farbę wykałaczką, a potem delikatnie usuwać uszkodzone kawałeczki farby pędzlem. W calu mniejszych zadrapań warto ją naostrzyć dodatkowo i wymieniać co jakiś czas, bo szybko "zarasta" farbą.

Gdy już nie było na czym ćwiczyć przeszedłem do przedziału załogi.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Tu niestety odlazło mi parę zbyt dużych płatów farby, ale postaram się zrobić tak, żeby jakoś to wyglądało.

I takie wnioski na koniec, które nasunęły mi się po testach lakieru.
- wygląda na to, że zbyt gruba warstwa lakieru może uniemożliwić robienie małych rys.
- Farby podkładowe trzeba dobierać z większym kontrastem(coś jak na zasobnikach wewnątrz przedziału załogi), w przedziwnym wypadku różnica po zdarciu jest zbyt mało wyraźna(względnie to wina tylko i wyłącznie farb tamyia).
- nie kładźcie farby na niedoschnięty lakier do włosów, bo może popękać(przytrafiło mi się na kawałku plastiku).

Ogólnie metoda bardzo fajna i godna dalszych testów. Mam nadzieję, że uzupełnicie moje dywagacje, bo istnieje spora szansa, że wyciągnąłem niesłuszne wnioski i może ktoś z Was to naprostuje. ;-)

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: piątek, 29 lipca 2011, 15:17
przez bartek72
Coś mi się wydaje, że i lakieru i farby na niej było po prostu za dużo...

Chcesz poznać moje wnioski dotyczące metody "lakierowłosowej"?
Oto co napisałem w swoim temacie:
Po położeniu Panzergrau z Gunze H, cały model potraktowałem lakierem do włosów (kładłem z aerografu), a na to mieszaninę przypominającą "myszoszary". Potem rozpocząłem drapanie... No i nie wyszło tak jak sobie to wyobrażałem...:s
Przede wszystkim wiadomo, że w metodzie tej efekt zależny jest od:
a) grubości warstwy lakieru do włosów
b) grubości warstwy farby na nim położonej.
No i o ile wszystko jest fajnie kiedy te warstwy są wszędzie równe (bo w miarę dokładnie panujemy nad procesem zdzierania), to w momencie kiedy zewnętrzna warstwa jest nierówna (bo to wzorek kamuflażu), w miejscach gdzie zewnętrznej farby jest mniej, to schodzi ona lepiej, a gdy tej farby jest więcej, to schodzi znacznie gorzej. Czyli ciemnoszare plamy robiły mi się coraz większe, a z kolei niektóre miejsca jasnoszare które chciałbym wydrapać bardziej były wprost nie do ruszenia...


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: piątek, 29 lipca 2011, 15:58
przez Kamil K.
Bardzo możliwe, z tym że u mnie nie do końca to tak zadziałało. Największe płaty odeszły mi tam gdzie psiknąłem dodatkowo rozjaśnionym zielonym, więc tam gdzie warstwa farby powinna być grubsza. Ale to pewnie też przez za grubą warstwę lakieru.

Nie ma co załamywać rąk, to dopiero początek. spróbuję może też na zewnątrz pojazdu coś podziałać z lakierem.

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: piątek, 29 lipca 2011, 18:26
przez bartek72
Największe płaty odeszły mi tam gdzie psiknąłem dodatkowo rozjaśnionym zielonym, więc tam gdzie warstwa farby powinna być grubsza.

Dokładnie tak. Ja właśnie będę zaraz malował Nashorna i chciałem zrobić mu odpryskiwłaśnie metodą "lakierowłosową". Niestety planuję też go równocześnie mocno zmodulować więc wiem, że z czegoś będę musiał zrezygnować...

Re: M3A1 White Scout Car Hobby Boss 1/35

PostNapisane: sobota, 30 lipca 2011, 15:23
przez Kamil K.
Witam.
Powoli sobie kleję i maluję, niedługo będę zamykał przedział załogi. Póki co większość części sklejone na maskol. W sumie pozostało jeszcze tylko pobawić się pigmentami i obicia foteli przeciągnąć martwym matem MM. Tak wygląda przedział załogi po washu i olejach:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A takie jest proponowane przeze mnie obambetlowanie. Zdobyczny kanister, skrzynka z wiktuałami, jakieś pepeszki, skrzynki... Pepesze, kanister pójdą do przemalowania, wyciągnąłem je takie ze śmieci modelarskich.

Obrazek

Obrazek

Mam jeszcze jedno pytanie: Czy Rosjanie używali amerykańskich plecaków? Bo mam podejrzenie, że te, które niżej prezentuję są amerykańskie, natomiast nie mam pojęcia czy się nadadzą w tym projekcie. Byłbym wdzięczny za pomoc.

Obrazek