Strona 1 z 3

Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: piątek, 16 września 2011, 11:39
przez ewpiga
Sztuka czy barbarzyństwo ?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: piątek, 16 września 2011, 12:39
przez Frozzer
ewpiga napisał(a):Sztuka czy barbarzyństwo ?




To zależy, jak robiłeś to za pomocą młotka - na chybił-trafił - to barbarzyństwo,
jeżeli jednak w sposób przemyślany i z ogólnie przyjętą koncepcją - to sztuka :)

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: piątek, 16 września 2011, 12:43
przez Mecenas
Piotr najpierw delikatnie nacina części modelu, potem wkłada do środka petardę i następnie formuje pirotechnicznie pogięte i połamane "blachy". Chyba jednak sztuka... ;)

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: piątek, 16 września 2011, 23:18
przez ewpiga
Frozzer napisał(a):[To zależy, jak robiłeś to za pomocą młotka - na chybił-trafił - to barbarzyństwo,

Mecenas napisał(a): nacina części modelu, potem wkłada do środka petardę

:mrgreen: :mrgreen: więcej takich.
--------------------------------------------------

Wychodzę poza kanon, schemat, nie dający się klasyfikować. Zaburzam spokój krytyków i "szufladkowych"

Obrazek

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: sobota, 17 września 2011, 08:41
przez ewpiga
Przyklejony do podstawki, może i mało wyszukana ale się sprawdza.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: sobota, 17 września 2011, 11:51
przez Slash
ewpiga napisał(a):Wychodzę poza kanon, schemat, nie dający się klasyfikować. Zaburzam spokój krytyków i "szufladkowych"

Jakieś 25 galerii i warsztatów temu na pewno.

A sam jak to widzisz? Barbarzyństwo czy sztuka. Mnie sprowokowałeś i doszedłem do wniosku, że to raczej coś w rodzaju maniery rzemieślniczej. McCartney też daje wciąż jakieś koncerty bo jest popyt, ale ocucać już nikogo nie trzeba jak kiedyś.

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: sobota, 17 września 2011, 13:35
przez mae
Moim skromnym zdaniem kolega ewpiga jest wybitnym modelarzem. W mojej ocenie to co kolega czyni to zwykłe modelarstwo, natomiast większość fantastycznych prac to wraki. Można więc zaszufladkować kolegę (generalizując) jako twórcę wraków. Uważam, że modelarstwo zawsze będzie rzemiosłem, ponieważ ciężko sprawić, aby np wrak coś przekazał osobie oglądającej, skłonił go do jakiejkolwiek refleksji. Można oddać klimat wydarzenia, lepiej lub gorzej ale każda praca modelarska jest dość oczywista w swojej wymowie. Tutaj już na samym początku widzimy, że będzie wrak i choćby był on niewiarygodnie fantastycznie zrobiony to wrakiem pozostanie i z pewnością nie znajdzie się choć jedna osoba, która stwierdzi, że to np jakaś boska istota. Modelarstwo to oddawanie rzeczywistości w odpowiedniej skali, a więc sama jego istota ogranicza pole do działania i sprawia, że będzie to zawsze rzemiosło. Osobiście jestem przeciwnikiem dorabiania ideologii do modelarstwa, bo i tak końcowy odbiorca stwierdzi, że czołg jest czołgiem, wrak wrakiem, a scenka podoba się lub nie.

Obserwuję :)

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: sobota, 17 września 2011, 17:51
przez MARIUSZ40
Jeśli ja wezmę młotek i puknę jakiś zacny model to nawet mimo ogromnych chęci będzie to barbarzyństwo i pośmiewisko.
Jeśli zrobi to ten KOLO :D to będzie to model wraku pojazdu na poziomie co najmniej ocierający się o sztukę.

Ale to tylko moja skromna opinia :oops:

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: sobota, 17 września 2011, 21:00
przez NIEDZWIEDZ
Piotrek oglądasz chyba dużo horrorów.Tam tną rąbią i kawałkują.Każda twoja praca to sztuka po całości.Czekam na c.d.

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: niedziela, 18 września 2011, 09:57
przez ewpiga
Slash napisał(a):...doszedłem do wniosku, że to raczej coś w rodzaju maniery rzemieślniczej. McCartney też daje wciąż jakieś koncerty bo jest popyt, ale ocucać już nikogo nie trzeba jak kiedyś.

25, to widziałeś w necie :D zaplecze znacznie jest większe.
W tym sensie moja "twórczość" jak też McCartneya jest ograniczona, nie jesteśmy "artystami niezależnymi" bo wszystko, co robimy zależy od celu, który sobie obraliśmy - czyli kasy.

Trudno jest wstawić działania modelarskie do jakiegoś klasycznego schematu dziedzin sztuk pięknych, bo sztuka modelarska nie ma jeszcze takiego zaklasyfikowania, jak malarstwo, czy rzeźba /fotografia, zanim nadano jej przymiotnik artystyczna, też musiała swoje odczekać prawie sto lat/
W skrócie ujął bym to tak: wyrobnik opisuje modelarstwo w najprostszych słowach.
Sztuka: stwarza, i stworzyłaby nowe definicje tego obecnego modelarstwa. Zaproponowała by inne spojrzenie.
Walenie młotkiem po modelu..zwyczajne barbarzyństwo !
mae napisał(a): Modelarstwo to oddawanie rzeczywistości w odpowiedniej skali, a więc sama jego istota ogranicza pole do działania i sprawia, że będzie to zawsze rzemiosło.

Być może „rzemiosło” ma w tym przypadku tylko znaczenie opanowania „warsztatu”
Tak mówiąc na myśli masz frajdolorzy i ich zawężone pole działania ! Taki wyrobnik, rzeczywiście wszystko już w modelarstwie pokazał, niby coś jest świeże i nieopatrzone, a rozkładając na czynniki pierwsze stwierdzamy, że rzeczywiście to już było po stokroć.
I w tym momencie wszystko rozbija się o podanie tej samej treści w nieco innej formie tylko.
A wyobraźnia twórcza ? wynalazczość ? potrzebna do wdrożenia rzeczy dawno w modelarstwie wymyślonych i wymyślanych jest dostateczną legitymacją stylu twórczego. To w modelarstwie wyobraźnia jest szczególnie pomocna i potrzebna. Przykładem jest Andrzej Ziober, Wojtek Fajga czy Irek Mikucki...mógłbym na wymieniać jeszcze kilku modelarzy dla których modelarstwo nie ma ograniczeń… to moje drobne przemyślenia...
NIEDZWIEDZ napisał(a):Piotrek oglądasz chyba dużo horrorów.Tam tną rąbią i kawałkują.Każda twoja praca to sztuka po całości.Czekam na c.d.

Mnie tylko..erotyka. :D Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale ostatnio inspirują mnie..nasze polskie place budowy. Autostrady,
mosty i inne konstrukty.

Posypuje piaskiem,

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: niedziela, 18 września 2011, 14:28
przez Sebastian
Piotrze to kolejne arcydzieło :mrgreen: a że zapytam bazujesz na zdjęciu archiwalnym czy to fikcja?

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: niedziela, 18 września 2011, 18:49
przez mae
ewpiga napisał(a):Tak mówiąc na myśli masz frajdolorzy i ich zawężone pole działania ! Taki wyrobnik, rzeczywiście wszystko już w modelarstwie pokazał, niby coś jest świeże i nieopatrzone, a rozkładając na czynniki pierwsze stwierdzamy, że rzeczywiście to już było po stokroć.
I w tym momencie wszystko rozbija się o podanie tej samej treści w nieco innej formie tylko.
A wyobraźnia twórcza ? wynalazczość ? potrzebna do wdrożenia rzeczy dawno w modelarstwie wymyślonych i wymyślanych jest dostateczną legitymacją stylu twórczego. To w modelarstwie wyobraźnia jest szczególnie pomocna i potrzebna. Przykładem jest Andrzej Ziober, Wojtek Fajga czy Irek Mikucki...mógłbym na wymieniać jeszcze kilku modelarzy dla których modelarstwo nie ma ograniczeń… to moje drobne przemyślenia...


Zdecydowanie tak nie myślę, na pewno nie dzielę ludzi na modelarzy i frajdolarzy bo dla mnie jest to podział śmieszny, który został wprowadzony chyba tylko po to, aby podkreślić wartość działalności profesjonalnych modelarzy (która przez większość społeczeństwa nie jest traktowana poważnie). Wyobraźnia jest rzecz jasna bardzo ważna, dzięki niej powstają ponadprzeciętne modele, ale nie dzieła sztuki. Posiadanie wypracowanego przez lata stylu w mojej ocenie również nie czyni z modelarza artysty, jest to po prostu konsekwencja wieloletniej działalności rzemieślniczej.

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: poniedziałek, 19 września 2011, 12:23
przez ewpiga
Fikcja, ale mam rysunek pomocniczy wykonany tabletem.

Obrazek
mae napisał(a):Zdecydowanie tak nie myślę, na pewno nie dzielę ludzi na modelarzy i frajdolarzy bo dla mnie jest to podział śmieszny, który został wprowadzony chyba tylko po to, aby podkreślić wartość działalności profesjonalnych modelarzy (która przez większość .

No ja sądzę, że nie... / ajtam zaraz.., nie ma u nas profesjonalnych modelarzy.
Wątpię, aby autor miał zamiar katalogować ludzi zajmujących się modelarstwem na grupy.
To raczej wskazanie zachowań.., zwyczajnego lanserstwa szajsem pozłacanego, nie do przełknięcia - dość często publikowanego na forach modelarskich. Zrobić „gówno” i opisać jako cud nad Wisłą. Tak to odbieram.
Społeczeństwo nie rozumie, że w modelarstwie, oprócz tej hobbystycznej formy istnieją także bardziej poważne wartości niż lepienie modelu bo.., winni takiemu stanowi są sami modelarze. Wieloletnie, często modyfikowane przemyślenia grona modelarzy dotyczące samego modelarstwa cały czas owocują przetwarzaniem odpadów z przeszłości, określając je mianem zwyczajnej zabawy. Oczywiście w jednostkach coraz częściej choć nieśmiało można doczytać tu, i ówdzie o modelarstwie jako sztuce..tylko dla tego, że coraz częściej patrzymy na dokonania zachodnich modelarzy.
Oglądając prace np.hiszpańskich mistrzów można mieć złudzenie o powierzchniowej estetyzacji, która jest oczywiście dokładnie widoczna i polega na tendencji do nadawania sztuce modelarskiej rzeczywistości ładnego wyglądu, wyposażaniu tej rzeczywistości w estetyczne elementy. Może i jest to płytki poziom określamy jako face-lifting.., jak zwał tak zwał...oni określają to, nie wstydząc się przy tym..mianem sztuki. I w odróżnieniu od naszego podwórka, na zachodzie modele są przykładami sztuki użytkowej, zdobią w dosłownym rozumieniu tego słowa wnętrza domów jako świadomie dobrane elementy ich wystroju z określonym celem do spełnienia w tym wnętrzu. Do tego, często kupowane są za ciężki szmal.
Aby wzorem zachodnich modelarzy u nas patrzono na modele jak na dzieła sztuki, potrzeba by wysiłku wielu ludzi oraz ogromnego propagowania modelarskiej działalności, zaczynając od tego TU podwórka.

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: poniedziałek, 19 września 2011, 13:20
przez siara1939
Piotrek- fajny szkic.

Re: Marder III / rozbity / Tamiya / skala 1:35 /

PostNapisane: poniedziałek, 19 września 2011, 13:49
przez greatgonzo
Posiadanie wypracowanego przez lata stylu w mojej ocenie również nie czyni z modelarza artysty, jest to po prostu konsekwencja wieloletniej działalności rzemieślniczej.


Co, podobnie jak chyba wszystkie tego typu argumenty bez zmiany przecinka można odnieść do każdej dziedziny uznanej za gałąź sztuki. Zresztą 'uznanie' danej dziedziny to jest czynność księgowa i każda ze sztuk uzyskiwała to miano z opóźnieniem.
Jeżeli miarą sztuki ma być dostrzeżenia Boskiej Istoty w dziele to śmiało można zaryzykować tezę, że sztuka właściwie nie istnieje.
Ja akurat trzymam się tezy, że sztuka to jest 'dzieło wybitnego rzemieślnika'. Wszystko pomad to dorobić już może tylko odbiorca.

Piotr, rządzisz tym tabletem!