Strona 1 z 4

Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2011, 21:14
przez Patryk
Hej
W ramach konkursu na "pancernymklinie" dłubię Staga. Model całkiem przyjemny chociaż denerwowało mnie straszne rozdrobnienie części podczas budowy. Szczególnie zawieszenie składa się z masy drobnych pierdółek. Spasowanie w porządku ,ale odrobinę szpachli trzeba było użyć. Szczególnie z tyłu pojazdu. Odrobinę na połączeniu połówek wieży ,ale na prawdę symboliczną ilość w 2 miejscach i przy płycie nad kierowcą. Kilka nadlewek się trafiło ,ale mówię ogólnie wrażenia jak najbardziej pozytywne. Dokupiłem jeszcze lufkę z RB model.
Miałem malować go w klasycznym preshadingu ,ale Tomek mnie namówił na CM. W sumie idealne kształty na takie cieniowanie. Piękna ta sylwetka i niedługo kupię sobie jeszcze jednego Staga w innej wersji. :mrgreen:
Na chwilę obecną tak to wygląda:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2011, 22:18
przez Enten
Ciekawie wygląda. W jakim malowaniu będzie? Świetnie idzie Ci praca.

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2011, 23:16
przez micmal
Z ciekawością się przyglądam i zapytuję o malowanie, zwłaszcza iż po głowie chodzi ((a właściwie jeździ) mi ten pojazd. Bardzo fajnie Ci to wychodzi.

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2011, 23:41
przez Patryk
Dużego wyboru nie mam. Baza będzie zielona. Zastanawiam się nad brązowo-ziemistymi plamami. Co sądzicie i jakie dać kalki ?

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 01:07
przez spiton
Niesamowity pojazd. Jeden z moich ulubionych.

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 10:25
przez Vis13
Od dłuższego czasu sposobię się na ta wersję (sposób jest ale czasu brak, a kolejka oczekujących się wydłuża :)) więc z przyjemnością pooglądam. Widzę, że mimo dość dużego rozdrobnienia Bronco poszło Ci błyskawicznie.
Patryk jeżeli plamy to raczej czarne, bardzo dobrze nadaje się do tego farba Tamiya Black NATO.
Zdjęcie takiego Staghounda Mk. III w kamuflażu, chyba kanadyjski.

Obrazek

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 13:35
przez Patryk
Hmm czarny mówisz. Według instrukcji są brązowo-ziemiste plamy. 2nd New Zealand Infantry Division, Italy 1945.
http://www.perthmilitarymodelling.com/r ... 35021.html
Więc można dać czare plamy i kalki takie jak są w zestawie ? Brązowe plamy też są ciekawe i sam już nie wiem. :->
Tym czasem wymalowałem coś takiego. Jakbym tak pomalował model 10 lat temu to by mnie na stosie spalili. :P
Strasznie dużo roboty z tym było. Samo malowanie podzieliłem na 8 etapów. Najpierw poszła ciemna baza Tamiya XF-61. Potem mieszanka XF-63+XF-51+XF-26. Trzeci etap XF-51+ XF-71+ XF-26. W czwartym etapie uzyskałem powiedzmy bazowy kolor XF-71+XF-26+XF-51. Wraz z dalszymi etapami rozjaśniałem bazę. Etap piąty XF-71+XF-26+XF-2. Dalsze rozjaśnienia XF-71+XF-26. Ostatnim etapem już punktowo poszła najjaśniejsza mieszanka XF-71+XF-2.
Po uzyskaniu modulacji przyszła pora wyciągnięcie detali pędzlem. Użyłem 3 farbek Vallejo. 09+95 na górę pojazdu. Natomiast 66 na wszystko poniżej wieży.
Obrazek
Obrazek
Tak wyglądała na początku baza.
Obrazek
Obrazek
Po wstępnych rozjaśnieniach:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Dalsze rozjaśnienia na bazie XF-71.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Po wyciągnieciu detali:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Komentarze mile widziane.

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 13:57
przez klajus
Fajna maska! Ale chyba zupełnie niepotrzebna, chyba, że masz jakieś uczulenia.

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 14:39
przez Slash
Czyja wiem czy nie potrzebna. Zastanawia się nad podobną. Jednak jak się tak w przerwie świątecznej pomaluje coś tam dzień w dzień to zaczyna być odczuwalne. Mnie od gunzewynalazków czasem łapie lekkie uczucie duszności.

Co do pojazdu. Anglicy mieli wówczas dar do pokracznych pojazdów kołowych. Te wszystkie Dinga, Humbery, Staghoundy jeden worek ;o) Niemniej można na tej bryle fajnie światłem się pobawić co chyba się udało.

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 15:22
przez shivadog
Pojazd ciekawy, co do modulacji mam mieszane uczucia.
Bryła tego pokraka, składa się z płaskich płyt, a plamy Twojej modulacji przechodzą z panelu na panel.
Zamiast modulacją podkreślać bryłę, ją w ten sposób gubisz.
Płyty rozjaśnione na środku wyglądają jak by się wybrzuszały jak poduszka.

Ja bym to jeszcze raz przemyślał.

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 16:50
przez Patryk
Czy tak bezsensu ta maska to bym nie powiedział. MAluję Tamiyami i rozcieńczam Gunze. Teraz firmowym z żółtą nakrętką ,który również śmierdzi. Dla zdrowa wdychanie oparów obojętne też nie jest. Kupiłem na alegro cały komplet za 120zł. Wraz z 2 kompletami filtropochłanaiczy ,osłonami i 7 kompletami filtrów wstępnych. To już na gotowo tyle wyszło bo wysyłka była za friko ,więc nie tak drogo. Maluję co prawda w osobnym pokoju ,ale w zimie nie otworzę okna. Ja ze swojej strony polecę każdemu. Nic nie czuć na prawdę bardzo dobry produkt i chyba warto sobie odpuścić 1 model i kupić maskę.
Co do modulacji powiem tak. Nie chciałem robić typowego CM ,że maluje się każdy panel w innym odcieniu. Miało to być coś powiedzmy pośrodku. Sergiusz na KW-2 robił podobnie ,a tam też były duże płaskie powierzchnie. I mógł bardziej szlaleć. Szczerze mówiąć wolę właśnie styl ,który jest pomiędzy CM. Bardzo podoba mi sie styl Ricka Lawlera i Rinaldiego. Właśnie na Rinaldim się wzoruję jak malował on swojego Firefly. Myślałem ,że będzie on w CM ,a wyszło coś pomiędzy co mi się bardziej podoba. I Ci dwaj goście malują na granicy typowego CM stosowanego przez Wildera.
http://www.planetarmor.com/forums/showt ... 418&page=4
Tutaj link do Firefly Rinaldiego:
http://www.fototime.com/ftweb/bin/ft.dl ... 4&albumid={01C263C2-2923-4BBB-B038-D75D9948459E}&groupid={084C839F-AD00-40EA-AD77-F9B9CBB06365}

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 17:14
przez shivadog
Patryk napisał(a):Właśnie na Rinaldim się wzoruję jak malował on swojego Firefly. Myślałem ,że będzie on w CM ,a wyszło coś pomiędzy co mi się bardziej podoba. I Ci dwaj goście malują na granicy typowego CM stosowanego przez Wildera.


Ja to widzę tak:

1. Firefly ma zupełnie inne bryły, nie jest jak wycięty nożem Staghound
2. rozjaśnienia paneli stosowane przez Rinaldiego są dużo delikatniejsze niż u Ciebie
3. Sergiusz mam wrażenie, że jednak nie przechodzi z rozjaśnieniami przez krawędzie bryły
4. widzę sens w CM i balansowaniu na "jego granicy" w a. podkreśleniu formy, b. zróżnicowaniu powierzchni,
tak jak jest u Ciebie w tej chwili widzę to tylko jako b. plus całkowite zaprzeczenie formy
5. być może finalnie, fajnie to u Ciebie wyjdzie, zobaczymy

Pozdrawiam,

Jerzy

PS ciekaw jestem efektu finalnego

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 18:41
przez spiton
He, he nareszcie się z Jerzym zgadzam ,-)).
Ten pojazd ma tak ciekawą bryłę, że "kamufowanie" jej cieniowaniem jest odrobinę kontrowersyjne. Zrobiłeś to bardzo sprawnie, ale zastanawiam się, czy ten konkretny pojazd, nie obronił by się sam.

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 20:05
przez Patryk
No właśnie Sergiusz też nie przechodził rozjaśnieniami po krawędziach. Ja zrobiłem tak jak on. Właśnie o to mi chodziło o zróżnicowanie powierzchni poprzez modulację. Nie chciałem przechodzić poszczególnymi odcieniami przez krawędzie.
Zaraz zaraz Spiton chyba jednak ten pojazd ma tak ciekawą bryłę ,że zrobienie zwykłego malowania bez cieniowania by się kompletnie nie sprawdziło. Tutaj aż się prosi o cieniowanie mniejsza o to jakie modulację ,czy preshading ,czy jeszcze jakieś inne.
Kiedyś robiłem Shermana w podobnym stylu wyglądało to tak:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Więc mam nadzieję ,że i tym razem całość wyjdzie fajnie. No ,ale efektu końcowego sam jestem bardzo ciekawy. Zobaczymy co wyjdzie.

Re: Staghound MK.III Bronco 1/35

PostNapisane: środa, 28 grudnia 2011, 20:19
przez Slash
Ocenianie modulacji od razu po jej zrobieniu nie ma do końca sensu. Ważne jest co z niej wyjdzie na koniec po zabiegach brudząco-psujących, wiadomo. Niemniej uważam chyba podobnie do Patryka, modulacja od szablonów to jednak nie to. Patryk powiedz z czego jest ta szmata na Szermanie, bardzo fajnym Szermanie.