ACV Dorchester, SKP Model
Witam!
Dorchester zawsze mi się podobał, mimo tego, że mówiąc krótko to brzydka skrzynka na kołach. Ale coś w nim jest :-)
Model dotarł do mnie dość szybko, bo już na początku lutego mogłem go zaczynać. Wyszło trochę inaczej i dopiero kilka dni temu otworzyłem pudełko i zabrałem się do pracy.
Od razu chciałbym załatwić sprawę mojej oceny tego zestawu. Najpierw "plusy":
+ fajny temat, mi osobiście bardzo odpowiada
+ multimedialność modelu - plastik, żywice, blaszki, ładne kalki i szkła reflektorów
+ czytelna instrukcja
+ polskie malowanie :-)
Teraz "minusy"
- cena
- jakość plastiku pozostawia dużo do życzenia i chyba te multi-dodatki są na osłodę
- skopane podwozie, a raczej coś a'la podwozie
- sklejalność na poziomie dostatecznym, bez szaleństwa, spodziewałem się czegoś o wiele lepszego
- w moim egzemplarzu mam 3 koła przednie i jedno tylnie - napisałem maila z prośbą o wymianę ale na razie bez odzewu (dlatego "minus")
Tyle mi przyszło teraz do głowy. W razie czego coś dopiszę.
Świetnego inboxa zrobił Krystian w tym wątku: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=71&t=31109 Polecam dla zainteresowanych wyglądem części modelu.
OK. Tyle wstępu teraz kilka fotogramów z postępu prac:




Do zrobienia zostały mi boczne plandeki czy i w sumie mogę zacząć malowanie.
Teraz mam pytanie do znawców alianckich pojazdów - jak powinny wyglądać gniazda anten? Chciałbym dodać mu jakieś i nie wiem czy wstawić gniazda takie jak miały wersje wczesne czy może coś innego?
Dorchester zawsze mi się podobał, mimo tego, że mówiąc krótko to brzydka skrzynka na kołach. Ale coś w nim jest :-)
Model dotarł do mnie dość szybko, bo już na początku lutego mogłem go zaczynać. Wyszło trochę inaczej i dopiero kilka dni temu otworzyłem pudełko i zabrałem się do pracy.
Od razu chciałbym załatwić sprawę mojej oceny tego zestawu. Najpierw "plusy":
+ fajny temat, mi osobiście bardzo odpowiada
+ multimedialność modelu - plastik, żywice, blaszki, ładne kalki i szkła reflektorów
+ czytelna instrukcja
+ polskie malowanie :-)
Teraz "minusy"
- cena
- jakość plastiku pozostawia dużo do życzenia i chyba te multi-dodatki są na osłodę
- skopane podwozie, a raczej coś a'la podwozie
- sklejalność na poziomie dostatecznym, bez szaleństwa, spodziewałem się czegoś o wiele lepszego
- w moim egzemplarzu mam 3 koła przednie i jedno tylnie - napisałem maila z prośbą o wymianę ale na razie bez odzewu (dlatego "minus")
Tyle mi przyszło teraz do głowy. W razie czego coś dopiszę.
Świetnego inboxa zrobił Krystian w tym wątku: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=71&t=31109 Polecam dla zainteresowanych wyglądem części modelu.
OK. Tyle wstępu teraz kilka fotogramów z postępu prac:




Do zrobienia zostały mi boczne plandeki czy i w sumie mogę zacząć malowanie.
Teraz mam pytanie do znawców alianckich pojazdów - jak powinny wyglądać gniazda anten? Chciałbym dodać mu jakieś i nie wiem czy wstawić gniazda takie jak miały wersje wczesne czy może coś innego?







