Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Właśnie skończyłeś model, chciałbyś go zaprezentować - poddaj go tutaj surowej krytyce Użytkowników.

Moderator: xenomorph

Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez ewpiga » czwartek, 18 marca 2010, 00:33

Tu się wypowiem:
Kiedy zajrzałem tu pierwszy raz trwały na forum bardzo ciekawe dyskusje, które wciągały mnie jak zapewne wszystkich jego uczestników godzinami. Dziś rzeczy istotne dla modelarstwa zanurzone są w steku bzdur rodem z piaskownicy. Połowa tych bzdur jest o niczym, czyli kulinaria, kwestia kup w parku czy życzenia świąteczne. Ze strony administracji: nie ma żadnych ruchów ani nacisków, aby forum parło w poprawę własnego wizerunku. Na dziś nie macie uniwersalnej recepty na właściwe podejście do samego modelarstwa. Sami też jako dyrekcja tego forum potraficie w swych własnych postach zniżyć hobby jakim jest modelarstwo do poziomu głupiej zabawy. Choć mam odczucie, że mimo dość rozbieżnych koncepcji budowania modeli, a także zupełnie innych motywacji jakimi się kierujemy, to możemy znaleźć wspólny język, gdy chodzi o kwestię odczuwania satysfakcji z tego, że uprawiamy te samo hobby. Niestety, wrażenie mam mówiąc kolokwialnie - idzie to wszystko na psy, taka jest moja opinia i moje odczucie na dzień dzisiejszy. W tej kwestii (w dyrekcję) - chce mi się iść za przykładem tego reportera, który zdobył się na to żeby rzucić butem i w ten sposób wyrazić swoje niezadowolenie.

Teraz jeszcze: co mi przychodzi po przeczytaniu takiej relaksacyjnej banałostki z Hayde Parku. Concurs "Corba" …no się pośmiałem. Relaksującą funkcję daje też radio, TV, mogę skoczyć na piwo do baru też się rozchmurzę. Pytanie, po co? Co to daje? Nic.
Dla mnie istnienie takiego działu jak HP na modelarskim forum to rodzaj nowoczesnej modlitwy, która konkretnie gówno daje. To radosne ślizganie się po płyciźnie rzeczywistości. Tematy są niczym innym jak propozycją takiego poślizgu - niektórzy całe istnienie tego forum będą się ślizgać po tej powierzchni. Cieszyć się prostymi historyjkami o przygodach Jasia, czy Józia, tylko, że to dalej - nic nie daje. Dlatego Twoje Pan_Cerny, czy tam Strug "nauki" na tym forum są jednostronne, niewystarczające, bo pozbawione tej najistotniejszej wartości, nierozłącznej z procesem jakiegokolwiek tworzenia... Nie wątpię, że włożyłeś wiele pracy w swoją działalność modelarską i może o tym powinieneś powiedzieć więcej. Jak się wyzwalałeś ze schematów (wyzwoliłeś się?), może coś o dogłębnej potrzebie, która kazała Ci tworzyć - bo nie uwierzę, że była to tylko i wyłącznie żądza dokopania komukolwiek.. W tym sensie, chyba zgodzisz się ze mną, że "tworzy się" przede wszystkim dla siebie. Czy nie? Może o tym pisz, bo reklama, którą sobie tu robisz bywa tandetna... Zawsze znajdą się niezadowoleni z takiego przedstawienia sprawy /ja jestem niezadowolony/
-------------------------------------------------------------------------------------
Za moim kolegą Sebastianem powtórzę - przerzucam się z nadawania na odbiór - pożegnam /forum wiele nie ucierpi na tym/
Dla zainteresowanych: tu kilkanaście fotografii w galerii.
http://www.modelarstworedukcyjne.pl/ind ... &Itemid=76
Obrazek
Avatar użytkownika
ewpiga

rpm1+mod
 
Posty: 2990
Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 22:12
Lokalizacja: Słubice

Reklama

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez xenomorph » czwartek, 18 marca 2010, 00:51

Witaj Piotrze.
Kolejna piękna praca w Twoim mistrzowskim wykonaniu. Jak zwykle ślady eksploatacji są genialnym odzwierciedleniem
rzeczywistych. Również podłoże bardzo mi się podoba.

Jestem natomiast bardzo niepocieszony z faktu, że przez kilku ludzi, którym się nudzi i trollują niszcząc
to forum, dajesz się sprowokować i odchodzisz. Jest to ogromna strata i nie pisz, że jest inaczej.
Nie pierwsza strata i zapewne nie ostatnia. Ja mam nadzieję, że jednak uda nam się doprowadzić to do ładu.
I że nie jest to Twoja ostateczna decyzja.


Pozdrawiam serdecznie 8-)
Obrazek
Jarosław Rzemiński
Avatar użytkownika
xenomorph
 
Posty: 1637
Dołączył(a): piątek, 30 listopada 2007, 12:35
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez Slash » czwartek, 18 marca 2010, 00:55

A sądziłem, że "odchodzenia przez małe literki" nic już nie pobije. No ale widać nowomoda się trzyma, szkoda. Szkoda także, że nie idzie ocenić gotowego Srojsa. Tylko ja mam tak zszarpane fotki na portalu Modelarstwa Redakcyjnego :?:
Avatar użytkownika
Slash
 
Posty: 3046
Dołączył(a): środa, 28 maja 2008, 17:50

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez Bercik » czwartek, 18 marca 2010, 04:47

ewpiga napisał(a):Modelarstwo ma sprawiać mi przyjemność, nie wyszukuję sobie utrudnień w jego uprawianiu.


ewpiga napisał(a):taka wizualizacja mi się podoba, czy jest realnie przedstawiona tu już gusta różne będą.


ewpiga napisał(a):To co robi Siara czy Mariusz72 i inni koledzy to fakt, to robota fantastyczna z pewnością uprawianie takiego modelarstwa jest dla nich wyzwaniem i późniejszą satysfakcją z dokonanych poprawek w niedociągnięciach procesów wylewania wyprasek. Jak też w dorabianiu do budowanego modelu nieistniejących w legendzie modelu detali.. to trzeba podziwiać.
Mnie takie modelarstwo nie bawi.. jest to tak samo nudne, bez obrazy Apoloniusz.. jak łowienie ryb (chodzę, mieszkam 20 m od Odry) Mnie tu interesuje jak stwierdza Mariusz..ten łatwy efekt.
Weź przegrodę od SdKfz 15, skrzynkę z Cromwell’a, połówkę silnika motocykla Bmw, koło jezdne od KV 1, kawałek współczesnej amerykańskiej wyrzutni pocisków kierowanych.. i zrób sobie transmisję. Wsadź do pojazdu zakryj „deklem” i zerknij przez wąski luk. Modelarzom wcale się nie musi to podobać i też nie wystawiam na pwm, by akurat z „takiego” modelarstwa czerpali inspirację.
Ja nazywam i się nie mylę, zaliczam swoje modelarstwo do redukcyjnych.


ewpiga napisał(a):Zimerit - oczywiście, że wykonany w pospiechu, z plasteliny ma się rozumieć.. nigdy nie stanę się ambitny w dziedzinie modelarstwa. Lubię budować coś prostego, coś co przyniesie szybki efekt, a najlepiej jeśli to będzie spontaniczna budowa- coś czego jeszcze nie robiłem.


Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. Strasznie Ci się ostatnio optyka w sprawie modelarstwa zmieniła, jak widać...

Pozdrawiam
Obrazek
Avatar użytkownika
Bercik
 
Posty: 767
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 13:03

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez spiton » czwartek, 18 marca 2010, 09:50

Nie można mieć wszystkiego.
Piotrek genialnie maluje po modelach, to sprawia mu przyjemność, i szczerze powiedziawszy zazdroszczę mu, że potrafił tak dobrać sobie formułę modelarską, że zminimalizował nudne momenty "klejenia" a rozbudował to co go cieszy.
Też cały czas zastanawiam się co zrobić, żeby osiągnąć podobny efekt.
I Bercik, nie bardzo widzę tu brak konsekwencji.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez ewpiga » czwartek, 18 marca 2010, 10:46

Moje poglądy na modelarstwo w ogóle się nie zmieniły, nigdy nie wypowiadałem się o modelarstwie podle. Nigdy też nie twierdziłem, że mam aspirację w budowaniu wybitnych dzieł modelarskich. Ale zawsze będę wspierał każdą inicjatywę budowania prestiżu modelarstwa gdziekolwiek. W tym miejscu idzie to w zupełnie innym kierunku.
Bercik napisał(a):Na pewno nie jest realistyczny, ale po prostu takie kontrastowe lubię i zdaję sobie sprawę, że nie każdemu będą się podobać. Mi z kolei nie podobają się modele robione w tradycyjnym nurcie "bo tak się przyjęło i tak trzeba" ;o) A i ladacznice są na świecie potrzebne, nie? :mrgreen:

1.Nie mam żadnej satysfakcji z dyskusji z Tobą wklejając cytaty.
Avatar użytkownika
ewpiga

rpm1+mod
 
Posty: 2990
Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 22:12
Lokalizacja: Słubice

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez draz » czwartek, 18 marca 2010, 12:15

Szkoda, nie chciałbym tracić tak wybitnego modelarza, jakim jest Piotrek.

Nie osądzam, jakie modelarstwo jest lepsze, ale nie wiem czemu pojawiają się głosy z jednej strony, że robimy z modelarstwa filozofię, a z drugiej drugiej, że nie dbamy o jego prestiż. Ja myślę, że da się połączyć obydwie te rzeczy i zarówno dbać o odpowiedni odbiór modelarstwa i nie robić z niego ideologii. To jest forum dla ludzi zaangażowanych w modelarstwo, chcących robić po prostu dobre modele.
Bartosz Obara
Obrazek
Avatar użytkownika
draz

Ojciec chrzestny
 
Posty: 2254
Dołączył(a): sobota, 15 września 2007, 10:44
Lokalizacja: Katowice

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez Bercik » czwartek, 18 marca 2010, 13:12

Dobrze Piotrku, będzie bez cytatów, ja nie po to je wkleiłem, aby pokazać, że traktujesz modelarstwo podle. Tym bardziej nie bagatelizuję Twojej pracy, ponieważ modele Twoje uważam za niezwykle inspirujące i przepiękne - tak, piękne właśnie. Zastanawiają mnie po prostu powody Twojego odejścia, skoro jako jeden z nich podajesz to, iż Redakcja sprowadza modelarstwo do poziomu zabawy. Czy odniosłem, cytując Cię, złe wrażenie, że również nie podchodzisz do sprawy ultrapoważnie, że nie chodzi Ci o maksymalną zgodność historyczną? Przecież wystarczy prześledzić Twoje wątki...
Cytat ze mnie niezbyt moim zdaniem trafiony, bo pisany w duchu Twoich.
Pozdrawiam, otwarty na dyskusję :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Bercik
 
Posty: 767
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 13:03

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez CzarekB » czwartek, 18 marca 2010, 15:49

No tak, za kilka dni / tygodni na tym forum zostaną tylko tacy ludzie jak ja czyli czytacze, forumowicze nowi czyli jeszcze nie wtajemniczeni w układy i hierarchie no i oczywiście pieniacze i krzykacze. O, przepraszam, zapomniałem o moderatorach. Szkoda bo było na co popatrzeć i co poczytać. No ale takie jest życie.

A model jest jak zwykle na poziomie Piotra, jak dla mnie nie do doścignięcia. Lubie ten styl choć nie daje trzeciej opcji, albo się to lubi albo nie.
Dobrze, ze wiem gdzie czekać na Twoje nowe produkcje,
Czarek.
Czarek.
Avatar użytkownika
CzarekB
 
Posty: 1160
Dołączył(a): niedziela, 14 października 2007, 23:30
Lokalizacja: Naples, FL.

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez Akahoshi » czwartek, 18 marca 2010, 22:24

W końcu przełamałeś monotonię, która powoli (ale naprawdę baaaaaardzo powoli ;o) ) zaczynała nużyć w Twoich pracach.
Jak zwykle świetnie.
ewpiga napisał(a):Za moim kolegą Sebastianem powtórzę - przerzucam się z nadawania na odbiór - pożegnam /forum wiele nie ucierpi na tym/

"Źle się dzieje w Państwie Duńskim".
Masz swój jedyny i niepowtarzalny styl, którego u żadnego innego modelarza nie widziałem, więc jak by nie było, to jednak strata dla Forum (i jego Użytkowników) jest spora.
Pozdrawiam
Artur
Avatar użytkownika
Akahoshi
 
Posty: 1645
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 21:47
Lokalizacja: Kraków

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez Pan_Cerny » piątek, 19 marca 2010, 01:20

Piotrek, nie histeryzuj.
Wszak to miało miało być forum dla wszystkich; i dla tych co uważają że modelarstwo to sztuka przez duże S, i dla tych co widzą w tym tylko relaksującą zabawę (to ja).
To że mało kto widzi w tym sztukę, to nie powód żeby się obrażać i zwijać manatki. Nie ma przymusu czytania postów osób, których się nie uznaje za równych sobie. To jak biblioteka, bierzesz to co lubisz. Ba, możesz mnie nawet dodać do wrogów i mnie w ogóle nie będziesz widział.
Wątek "Corba" Ciebie nie dotyczy, więc co to za obrażanie się.

Zaprawdę powiadam Ci, niewiele się różnimy od tych panów z wątku "Koniec świata" http://krzysztofohla.republika.pl/klub/czlonkowie.html
Z tym że nasze "śmiecie" są dużo, dużo droższe. A niektórzy potrafią do nich nawet cała ideologię dokleić.
Ostatnio edytowano piątek, 19 marca 2010, 01:30 przez Pan_Cerny, łącznie edytowano 1 raz
Tymcza!
Marek
Mam zmienne IP i się tego nie wstydzę.
Avatar użytkownika
Pan_Cerny
 
Posty: 562
Dołączył(a): niedziela, 27 stycznia 2008, 23:58
Lokalizacja: W-wa

Re: Rolls Royce /Roden/ skala 1:35

Postprzez bartek piękoś » piątek, 19 marca 2010, 01:25

Piękny, jak zwykle. Nie! Nie jak zwykle, ten jest jakiś "świeży" (mniej zniszczony?) Gratulacje! Jak zwykle jest za to wysoki poziom warsztatowo-relacyjny. Przyjemnie popatrzeć.

Zastanawiałem się, czy coś w ogóle pisać i czy tutaj. Dlaczego? Ogólnie Twoją Piotr decyzję (zamiar?) o przejście w "stan czuwania" odbieram ze smutkiem, podobnie jak wcześniej decyzję kolegi Rollingstone oraz to, co od jakiegoś czasu dzieje się na forum.
Przez wiele miesięcy, od odejścia Wojtka i paru innych kolegów, świadomie rezygnowałem z udziału w dyskusjach "o przecinkach", trollowaniu, schodzeniu forum na psy i wszystkich tych potyczkach hyde parkowych, które dla tego wspaniałego forum więcej złego zrobiły niż dobrego. Rezygnowałem, bo źle byłoby mi czynnie uczestniczyć w czymś, o czym żal było czytać. Rezygnowałem powodowany wyrachowaniem okraszonym nadzieją, że jak nie "wzbogacam" jakiegoś wątku wypowiedzią, to w jakimś stopniu przyczyniam się do jego rychlejszego zakończenia. Nie ma popytu - nie ma podaży. Ignorowanie jest trudne, ale to często sposób zabójczo skuteczny. Musi być nas jednak więcej, na razie jest chyba za mało.
Efekt taki, że odchodzą kolejni ludzie. Odchodzą Ci, którzy dużo w to forum wkładali.
Rozumiem powody, a jednocześnie coś się we mnie buntuje, i mam ochotę zadawać pytania w stylu: "Czy nie warto chłopaki czasem zignorować, być ponad czyjeś słabości, głupotę, frustracje?". W takiej, jak nasza, społeczności można wyszukiwać ludzi nam bliższych (co do wartości, przekonań, sposobu bycia, itd.), na dystans trzymając tych, którzy nam nie odpowiadają.
Jeśli nie chodzi o konkretnych ludzi, tylko o zasady to współczuję wszystkim kolegom, którzy do tej pory podjęli decyzję o odejściu, bo to oznaczało poświęcenie realizacji jednych zasad (przynajmniej na tym forum) dla obrony drugich. Przemawia przeze mnie egoizm, wiem. Jednak co dalej? Zawsze się wycofywać? Jak długo? Zamknąć na nie-interaktywnych portalach? Liczyć na to, że ludzie się zmienią i na zawsze pozbędą swych słabości i takimi ludźmi uda się nam otoczyć? Życie każdej grupy/społeczności przechodzi fazy zgodnie z czymś co się ładnie nazywa dynamiką grupową. Każda grupa, nawet najbardziej zgrana, w pewnym momencie przejść musi kryzys. On ją wzmocni lub zniszczy.
Może jeszcze zdążę podmalować kokpit w P-40-ce, bo chciałbym mieć co wstawić w relacji. Bo mam nadzieję, że jeśli to kryzys, to jesteśmy na tyle mądrzy, żeby przez niego przejść i pokazać sobie, że to forum warto budować i rozwijać.

Dzięki wszystkim kolegom, zwłaszcza odeszłym i odchodzącym, za to co mogłem do tej pory dzięki Wam obejrzeć, za inspiracje, za wiedzę i umiejętności, którymi się dzielicie. Mam nadzieję, że grono się utrzyma i powiększy. I że tym, którzy swą pasją chcą się dzielić z innymi przyjemnie to będzie robić zawsze i przyjemnie to będzie robić na tym forum. Jeśli nie - nic na siłę.
..."a gdzie będziesz trzymał ten embrion, w pudełku?!"...
Avatar użytkownika
bartek piękoś
 
Posty: 800
Dołączył(a): wtorek, 6 maja 2008, 21:20
Lokalizacja: Radom


Powrót do Pojazdy wojskowe - galeria ukończonych modeli

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości