...tak pewnie nazwałbym posta, gdyby stosować tu tego typu nazewnictwo dla nowych wiadomości. A tak na poważnie, mam wielką prośbę o to, byście podzielili się ze mną swoim doświadczeniem w kwestii współpracy z aerografem na niewielkiej, mieszkalnej powierzchni. Ale po kolei:
1. W ubiegły piątek (zwany przeze mnie "czarnym" nie ze względu na okazyjne ceny, ale marny wynik moich starań) postanowiłem trysnąć kilka elementów GTO z aero - podwozie i karoserię białym podkładem Vallejo i cały wydech Tamiyą XF-16 bodajże.
2. Garaż czysty, wysprzątany, dobrze oświetlony, temperatura +12 st. C.
3. Aero wyczyszczone, wcześniej sprawdzone na czarnych elementach podwozia.
Niby wszystko pięknie, ale po tryśnięciu karoserii i podwozia podkładem, zauważyłem że na karoserii robią się małe bąbelki, a na podwoziu ów podkład spływa w szczeliny. Niczym go nie rozcieńczałem. Ten konkretny podkład wybrałem po przeczytaniu szeregu wiadomości tutaj.
Pomyślałem, że może jednak coś z podkładem, ale wyczyściłem aero, wymieszałem XF-16 w stosunku 1:1 z rozcieńczalnikiem X-20 i po tryśnięciu wydechu, widzę, że farba wygląda jakby się zważyła. Najzwyczajniej w świecie zaczęła spływać i pokrywać nie więcej jak 40-50% powierzchni wydechu (widać doskonale na czerwonym plastiku). Druga warstwa z tym samym skutkiem.
Nadeszło natchnienie - za wilgotne powietrze.
I tu pierwsze pytanie: czy mam rację, czy raczej trafiam kulą w płot?
I od razu pytanie drugie, a raczej zagadnienie: jak połączyć prace na aero z obecnością komputerów w pokoju. Mogę przenieść się z malowaniem tylko do jednego ogrzewanego i suchego pomieszczenia, ale służy mi za tymczasowe biuro. Jak testowałem aero po zakupie, na wszystkich meblach osiadła mała (w prawdzie sucha) mgiełka z czarnej farby. Na komputerach oczywiście też. Jak Wy godzicie malowanie z innymi funkcjami pokoju/pomieszczenia? Czy wyłączenie sprzętu i zasłonięcie np. folią do malowania załatwi sprawę?
Dajcie znać, ponieważ chciałbym ruszyć z modelem do przodu, a nie bardzo mam ochotę czekać do wiosny na bardziej suchy garaż.
Pozdrawiam
Łukasz















