Shelby Mustang GT 350 H
Miałem nie zaczynać nowego modelu zanim czegoś nie skończę, ale nie da się nie rozgrzebać modelu projektując blachy do niego. A że blacha do Ferrari 430 Scuderia już skończona i tylko małe poprawki pozostało zrobić, postanowiłem pokazać coś w stylu procesu projektowania blach do modelu. Zazwyczaj większość elemntów projektuję od razu i od razu do próbnego trawienia idzie cała blaszka mniej więcej w postaci w jakiej trafia do sprzedaży, jdnak tutaj zrobiłem wyjątek. Model jest skomplikowany, elementów jest dużo więc czasu na zrobienie wszystkiego na raz potrzeba dużo, to i łatwiej porozbijac mi wszystko na etapy.
Z drugiej strony byłoby miło gdyby znalazły się uwago co zrobić inaczej, co porawić itp.
Na pierwszy ogień poszły tylne sprężyny piórowe. W modelu wyglądają tak:

A w rzeczywistości tak:


Źródło: www.eBay.com
A tak w moim wykonaniu w kawałkach:

I poskładane:


Oraz spasowane z modelem:

Jak widać głowne pióro wyszło mi ciut za długie w centralnej części o około 3mm. Poskracam i będą w tym tygodniu nowe blachy. Generalnie wszystko wyszło ładnie, do lekkich porawek jest mocowanie sprężyny oraz zwężenie całości o jakieś 0,5mm. Do tego oczywiście dojdą jeszcze łebki śrub aby ładnie zakończyć mocowanie z rurki mosiężnej. W środkowej części wklejona jest blaszka z pięcioma otworami - przykleiłem do prawej sprężyny tę z lewej strony przez przypadek, ale to nie szkodzi póki co. Oś będzie zespojona ze sprężyną za pomocą drutów uformowanych w kształt U przechodzących właśnie przez tę blaszkę. Piąty otwór to mocowanie amortyzatora.
Jeśli są jakieś sugestie to chętnie posłucham.
W następnym odcinku wał napędowy wraz z przegubem kardana, do tego być może jeszcze jakieś blachy do silnika.
Z drugiej strony byłoby miło gdyby znalazły się uwago co zrobić inaczej, co porawić itp.
Na pierwszy ogień poszły tylne sprężyny piórowe. W modelu wyglądają tak:

A w rzeczywistości tak:


Źródło: www.eBay.com
A tak w moim wykonaniu w kawałkach:

I poskładane:


Oraz spasowane z modelem:

Jak widać głowne pióro wyszło mi ciut za długie w centralnej części o około 3mm. Poskracam i będą w tym tygodniu nowe blachy. Generalnie wszystko wyszło ładnie, do lekkich porawek jest mocowanie sprężyny oraz zwężenie całości o jakieś 0,5mm. Do tego oczywiście dojdą jeszcze łebki śrub aby ładnie zakończyć mocowanie z rurki mosiężnej. W środkowej części wklejona jest blaszka z pięcioma otworami - przykleiłem do prawej sprężyny tę z lewej strony przez przypadek, ale to nie szkodzi póki co. Oś będzie zespojona ze sprężyną za pomocą drutów uformowanych w kształt U przechodzących właśnie przez tę blaszkę. Piąty otwór to mocowanie amortyzatora.
Jeśli są jakieś sugestie to chętnie posłucham.
W następnym odcinku wał napędowy wraz z przegubem kardana, do tego być może jeszcze jakieś blachy do silnika.











