Kilka słów na początek. To pierwszy mój wątek i pierwszy model, który mam zamiar skończyć z wyrazem satysfakcji na twarzy. Podejmowałem już jakieś próby, ale wrodzony perfekcjonizm przeszkadzał mi na jakimś tam etapie dotrzeć do końca, bo zawsze coś było "nie tak".
Przedmiotowe Mitsubishi też już swoje przeszło - m.in. nieudany podkład (przebijał czerwony kolor) i nieudany lakier. W końcu poleżało w DOT3, dostało nowy podkład i tu zaczyna się moja przygoda z PWM. Mam nadzieję, że przy odrobinie Waszej pomocy uda mi się złożyć GTO do kupy.
Z góry uprzedzam, że niestety trudno będzie o lepszą jakość zdjęć w dziale "warsztat" - jak model skończę to pożyczę lepszy aparat, póki co musi wystarczyć to co mam.
Karoseria, podwozie. Dokładnie poczyszczone z poprzedniego lakieru i podkładu. Tam gdzie trzeba przeszlifowane papierem ściernym, w kilku miejscach pogłębione linie podziału. Na koniec nowy podkład. Tu niestety prace przerwał remont garażu (wybijanie większych drzwi), więc prace przerwałem (pewnie tak do grudnia). Karoserię trzeba trochę poprawić, ale wygląda o niebo lepiej niż za pierwszym razem. Czerwony kolor plastiku nie przebija, a to ważne, ponieważ w garażu leży już zamówiona biała perła z palety Mitsubishi GTO - Galaxy White W75.


Elementy zawieszenia. Te malowane po raz pierwszy. Zaryzykowałem i trysnąłem je lakierem do zderzaków plastikowych firmy "BOLL". Ma tą zaletę, że można go kłaść bez podkładu. Fajnie kryje, daje bardzo delikatny połysk. W najbliższych dniach sprawdzę, czy nie reaguje źle w styku z farbami Tamiya. W planach na najbliższe dni właśnie elementy podwozia.


Na ostatnim zdjęciu mała przymiarka. Zrobione niewiele, ale cieszy oczy

Pozdrawiam.



















