Strona 1 z 1

LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 21:06
przez ROMAN
Witam.
Przedstawiam koniec zmagań z tym warsztatem http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=21&t=12263 puki model się nie rozleci bo jego jakość pozostawia dużo do życzenia a ponieważ elementy sklejane na siłę zaczynają pracować więc fotki puki cały jest :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Miłego oglądania ;o) Będzie kontrowersyjnie, wiem.

Re: LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 21:17
przez rollingstones
Takie działanie wymaga wielkiej odwagi -tobie jej nie zbrakło - gratuluję

Re: LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 21:20
przez uki761
Piękny pączuś ale bez "cukru pudru" był smaczniejszy. Moim zdaniem "przesłodziłeś" i stracił dla mnie smak.

Re: LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 21:24
przez daddycustomizer
Mam dokładnie to samo uczucie co uki. Gdyby nie biała posypka na nim, byłby idealny. Ważne że Tobie się podoba, gratulacje

Re: LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 21:32
przez Macio4ever
Jak go złożyleś do kupy i lekko ubrudziłeś wyglądał naprawdę OK. Teraz moim zdaniem przesadne użycie brudzeń, śniegu i innych dodatków spowodowały efekt chyba odwrotny od zamierzonego tzn model jest mniej atrakcyjny wizualnie.

Re: LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 21:36
przez ROMAN
Dzięki za dobre słowo.
Wiem, ale Italerka wyprodukowała go z plastiku który był bardzo złośliwy i koślawy i z czasem zaczęło się to mścić. Pozatym od samego początku ciążyło na tym pojeździe spojrzenie, że to autko aluminiowe nie stalowe. Inna sprawa, że chciałem zobaczyć i przekonać się jak ten pojazd wygląda w warunkach zimowych. To trochę poligon debiutancki w dziale motoryzacyjnym. Poszedłem na całość bez kompromisów. Na modelu testowałem wszelkie techniki a obraz który widzicie to efekt. Przepracowałem go, wiem, ale jak się nie powalczy to się nie zrozumie.

Re: LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 21:40
przez spiton
Kiedyś rollingstones robił Tygrysa. Smarował po nim i smarował. Na każdym etapie wyglądał świetnie, ale Seba brnął dalej, oblepiając go kolejnymi warstwami "historii". Trzeba mieć potężne jaja, żeby tak postępować. Bo przecież każdy kolejny etap to ryzyko, że się spieprzy.
Efekt oczywiście GENIALNY.

Re: LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 21:43
przez shivadog
Według mnie zdjęcia psują efekt.
Ten bajer tu zupełnie nie działa. W tle masz słoneczny zimowy dzień, co kontrastuje z samochodem wyglądającym jak w trakcie zamieci. Tu lepiej wyglądałoby zdjęcie "ala noc" (punktowo oświetlony, wyłaniający się z mroku), ewentualnie z tłem białym lub prawie białym.

Re: LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 22:03
przez ROMAN
Może i masz rację. Kiedyś dawno temu robiąc zdjęcia w plenerze czekałem na słońce. Podobało mi się to i taka była moda przekazu. Dziś zauważyłem by zbudować nastrój trzeba czekać na dzień pochmurny a nawet burzowy. W przypadku fotografi tego pojazdu było wiele zdjęć i w tej samej chwili co KingTigera, ale większość odpadła bo syn mi czułość w aparacie przestawił czego nie zauważyłem i wyszły placki barwowe.
Kinga fotografowałem w warunkach zachmurzonego wczesnego poranka gdy jeszcze szron był na drzewach. Zdjęcia Rovera są powtórką zdjęć porannych ale już słoneczko wyszło i klimat szlag trafił. Ale model Rovera stoi na półce i słysze jak strzela klejenie więc pewnie się rozleci więc zdjęcia są końcowe z jego historii. Może przestarzały klej, może praca plastiku. Zbyt wiele na nim pierdół bym z nim powtórnie walczył.

Pod względem zabawy w fotografowanie modeli jestem troszkę wariat ale już dziś mniejszy bo kiedyś wstawałem 0 4 lub 5 nad ranem by uzyskać odpowiednie oświetlenie i klimat do fotografowania swoich skorup

Obrazek

Obrazek

pozdrawiam

Re: LAND ROVER 1/24 ITALERI

PostNapisane: sobota, 12 lutego 2011, 23:15
przez levee
Rewelacja! Ten model powinien mieć przynajmniej dwie galerie -przed i po "zamieci".
Ośnieżenie moim zdaniem wcale nie przesłodzone, no może na masce trochę za dużo. Szkoda też, że nie ma śladów opuszczenia pojazdu przez kierowcę (klamka i jej pobliże, krawędź drzwi).
ROMAN napisał(a):Ale model Rovera stoi na półce i słysze jak strzela klejenie (...)
To odgłosy topniejącego śniegu i stygnącego silnika :->