Totenkopf - ICM - 1:35

Relacje z budowy, porady, zestawy, nowości dotyczące figurek - to właśnie tutaj.

Moderator: xenomorph

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez Kosynier » niedziela, 18 listopada 2012, 13:53

Z pośród gromadki wybrałem sobie ofiarę pierwszych eksperymentów. Na razie skupiłem się na twarzy i rękach. Skorzystałem z zestawu farb proponowanych na stronie Colorado Miniatures (zestaw Faces#1a)
http://www.coloradominiatures.com/infovallejopaints.aspx#1a
Skóra wyszła bardzo ciemna (spodziewałem się tego patrząc na zestaw farb). Nie wiem jak zasadą kierować się przy wyborze miejsc które należy rozjaśnić a które przyciemnić. Dodatkowo mam problem z robieniem zdjęć figurkom (z pojazdami jakoś łatwiej to wychodzi).
Czy wyszło lepiej pozostawiam ocenie kolegów.
Obrazek
Obrazek

Następną ofiarę potraktuję zestawem (zestaw Faces#1b)
http://www.coloradominiatures.com/infovallejopaints.aspx#1b
Avatar użytkownika
Kosynier
 
Posty: 433
Dołączył(a): wtorek, 25 listopada 2008, 22:44

Reklama

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez Paweł Leszczyński » niedziela, 18 listopada 2012, 15:10

Kup sobie jakieś główki z żywicy (najlepiej Hornet) jak nie znajdziesz to Ci ze dwie podeślę, bo na tych plastikach trudno się czegokolwiek nauczyć.
Do malowania figur polecam Lifecolory, w moim odczuciu farby dużo lepsze od Vallejo (pod pędzel), szczególnie przy malowaniu laserunkowym.
Avatar użytkownika
Paweł Leszczyński
 
Posty: 1935
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 21:12
Lokalizacja: Olesno

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez Kosynier » poniedziałek, 19 listopada 2012, 14:47

Paweł Leszczyński napisał(a):Kup sobie jakieś główki z żywicy (najlepiej Hornet) jak nie znajdziesz to Ci ze dwie podeślę, bo na tych plastikach trudno się czegokolwiek nauczyć.

Tych gości już nie będę przerabiał, wiem że na kiepskich figurkach za dużo się nie nauczę, ale uparłem się żeby je skończyć i mam zamiar wytrwać do końca.
Te figurki posłużą jako testerzy w doborze palety barw do malowania skóry.
Następny zestaw figurek wybiorę lepszej jakości.
Avatar użytkownika
Kosynier
 
Posty: 433
Dołączył(a): wtorek, 25 listopada 2008, 22:44

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez Kosynier » niedziela, 16 grudnia 2012, 21:33

Pierwszy gościu po podstawowym malowaniu. Następnym krokiem będzie sidolux, wash, mat i pigmenty. Kolory wyposażenia dobierane na oko. Jak zwykle komentarze mile widziane. :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Kosynier
 
Posty: 433
Dołączył(a): wtorek, 25 listopada 2008, 22:44

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez uki761 » niedziela, 16 grudnia 2012, 21:45

Niestety nie można obiektywnie ocenić tego co zrobiłeś z uwagi na fatalną jakość zestawu który użyłeś.Twoje malunki tylko uwydatniły okropność tego wypustu. I choćby "gówno z nieba leciało", efekty Twoich starań nie będą dobre. ;o)
Ponownie zachęcam do użycia innych figurek.
Pozdrawiam, Łukasz
Avatar użytkownika
uki761
 
Posty: 1280
Dołączył(a): piątek, 28 maja 2010, 18:07
Lokalizacja: poznań

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez robert.bednarczyk » poniedziałek, 17 grudnia 2012, 12:26

A ja powiem tak - nie słuchaj Kolegów i dokończ to co rozpocząłeś. Widać, że masz rękę do pędzla. Figurka pomalowana jest ładnie i bardzo starannie. Można więc powiedzieć, że zrobiłeś coś z niczego. W zasadzie to jeszcze nie zrobiłeś gdyż figurka nie jest gotowa. Teraz trzeba nieco złagodzić niebywale intensywną czerń czupryny, lekko pocieniować twarz (mocno nie polecam gdyż z uwagi na jej bardzo kiepski odlew narobisz tylko szkód) - policzki, grzbiet nosa, czoło delikatnie rozjaścić. Byłoby dobrze zapuścić nieco ciemniejszej farby w oczodoły ale przy tej jakości figurki (bardzo płytka, płaska rzeźba) lepiej jednak nie. Jeszcze jedno - by włosy nie wygladały jak beret możesz je delikatnie ponacinać wielokrotnie skalpelem, zgodnie z kierunkiem zaczesywania. Tylko ostrożnie :shock: :!: :!: :!: . Elementy wyposażenia i oporządzenia zdecydowanie wymagaja cieniowania, postarzania i co tam jeszcze....., by straciły ten zabawkowy wyląd. Na koniec całość wymaga zmatowienia - ja robię to aerografem i efekty sa ok. , choć pracuje w mniejszej skali - 1/48. Generalnie to oczywiście Koledzy mają rację - ten zestaw figurek jest koszmarny i nie zdołasz osiągnąć w pełni satysfakcjonującego efektu, jednak jako wprawka to lepszych figurek jest ok. A potem, skoro figurki Cię interesują, zainteresuj się takimi firmami jak Ultracast, Alpine Miniatures, Evolution Miniatures - robią piękne żywice. Z Dragona i Miniarta też da się sporo wydobyć. Pozdrwaiam. RB.
robert.bednarczyk
 
Posty: 628
Dołączył(a): czwartek, 24 listopada 2011, 13:05

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez robert.bednarczyk » poniedziałek, 17 grudnia 2012, 12:39

Poprzednio napisałem ....interesują, zainteresuj się takimi firmami jak Ultracast, Alpine Miniatures, Evolution Miniatures - robią piękne żywice....
:oops: :oops: :oops:

Przepraszam Kolegów za to masło maślane - na ogół potrafię zgrabniej przelać myśl słowo pisane. RB
robert.bednarczyk
 
Posty: 628
Dołączył(a): czwartek, 24 listopada 2011, 13:05

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez spartan-painting » poniedziałek, 17 grudnia 2012, 12:42

A ja poprę obu przedmówców - faktycznie masz rękę do pędzla to widać, i warto kończyć to co sie zaczęło, ale z drugiej strony...te figurki sa naprawdę obleśne i niewiele im pomoże - no może spalenie w piecu ;)
http://spartan-painting.blogspot.com/ <- blog o modelarstwie
I saw General Lee raise a saber in his hand
Heard the cannons roar as you made your last stand
You marched into battle with the Grey and the Red
Avatar użytkownika
spartan-painting
 
Posty: 107
Dołączył(a): sobota, 8 grudnia 2012, 03:50
Lokalizacja: Kraków

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez robert.bednarczyk » poniedziałek, 17 grudnia 2012, 12:47

Niemcy i to z SS do pieca ?....... ;o) Ciekawa koncepcja :!:
robert.bednarczyk
 
Posty: 628
Dołączył(a): czwartek, 24 listopada 2011, 13:05

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez Ave » poniedziałek, 17 grudnia 2012, 14:42

Z perspektywy mojej - tj. kogoś, kto uporczywie maluje figurki często uważane za koszmarne, mogę powiedzieć, że z każdego kasztana da się coś wyciągnąć, tylko trzeba w to włożyć dużo więcej starań niż w przypadku ładnej figurki. A na końcu i tak napiszą, że malowanie ok, ale figurka tragiczna :)

Jak weźmiesz takiego np. Alpina, to nie musisz się przejmować "uplastycznianiem" kształtów, a nawet cieniami w ogóle - bo ładne fałdki i mordki, nawet bez cieniowania będą wyglądać nienajgorzej, a z najprostszymi metodami typu zaznaczanie cieni jedną warstwą farby, suchy pędzel, czy od biedy nawet wash (zasadniczo żadnego z tych sposobów nie polecam, zwłaszcza ostatniego), będą już całkiem przyzwoite w ogólnym odbiorze - właśnie to widujemy w większości pokazywanych na forum dioram, skądinnąd często bardzo fajnych. Niestety, na goszych figurkach, takie metody zazwyczaj nie wystarczają...

Co do tej tutaj, dla lekkiej poprawy bez zaczynania malowania od początku, można by lekko przetrzeć mundur kolorem trochę jaśniejszym od bazy, pocieniować trochę ekwipunek, zwłaszcza buty, paski i największe elementy przytroczone - tzn rozjaśnić powierzchnie, jakby z góry padało na nie światło (albo chociaż wypukłości), delikatnie zaznaczyć krawędzie i załamania tkaniny, zróżnicować trochę włosy i wszystko zmatowić.

W przyszłości raczej nie koloruj ust figurkom na czerwono czy podobnie - lepiej lekko zaznaczyć samą dolną wargę kolorem, którym robisz cienie na twarzy (np. przy farbach olejnych - sieną paloną), albo zostawić tak, jak jest po wycieniowaniu.
Obrazek
Marcin
Avatar użytkownika
Ave
 
Posty: 504
Dołączył(a): piątek, 3 października 2008, 01:58

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez Kosynier » środa, 16 stycznia 2013, 00:13

Figurka została zmatowiona i przykurzona pigmentami.
Szału nie ma, czas ćwiczyć dalej.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Kosynier
 
Posty: 433
Dołączył(a): wtorek, 25 listopada 2008, 22:44

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez spartan-painting » środa, 16 stycznia 2013, 00:47

:shock: :shock: Jezu ta twarz mi sie bedzie po nocach snila... :shock: :shock:
Dobra o lalkach (paskudnych) gadać nie bedem :P
Całość ogólnie ok (tylko figurki ohydne), potraktował bym tylko te tobołki na plecaku (tej ohydnej figurki) jakimś washem, bo sa plaskie.
Zrob cos z włosami bo wygląda (ta ohydna figurka) okropnie. może jakis drybrush?
Ode mnie tyle jak widac nie wspominałem (prawie) ze mi sie ta figurka nie podoba i ma pletwy zamiast rak :P
http://spartan-painting.blogspot.com/ <- blog o modelarstwie
I saw General Lee raise a saber in his hand
Heard the cannons roar as you made your last stand
You marched into battle with the Grey and the Red
Avatar użytkownika
spartan-painting
 
Posty: 107
Dołączył(a): sobota, 8 grudnia 2012, 03:50
Lokalizacja: Kraków

Re: Totenkopf - ICM - 1:35

Postprzez robert.bednarczyk » środa, 16 stycznia 2013, 14:38

Tak jak pisałeś - szału nie ma. Nie wiem czy te figurki to dobry materiał do dalszego doskonalenia warsztatu. Raczej nie głównie ze względu na beznadziejną, płaską rzeźbę, fatalne detale - np dłonie, koszmarne twarze. Ja bym je po prostu skończył, bez przesadnego zaangażowania. Gdy zaczniesz pracę z figurkami bardzo dobrymi lub choćby dość dobrymi od razu dostrzeżesz różnice w sposobie malowania - z jednej strony będzie łatwiej bo ładnie wyrzeźbiona figurka już po podstawowym malowaniu będzie wygladać nieźle, z drugiej jednak strony będzie trudniej bo delikatna rzeźba wymaga malowania takiego by nie zatrzeć najmniejszych, niekiedy bardzo subtelnych, elementów rzeźby - jak np szwy na mundurach, dziurki od guzików, oczy itp itd. Dojdzie także kwestia ich subtelnego cieniowania z łagodnymi przejściami kolorów. Na tych figurkach tego nie potrenujesz. RB.
robert.bednarczyk
 
Posty: 628
Dołączył(a): czwartek, 24 listopada 2011, 13:05

Poprzednia strona

Powrót do Figurki - warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości