Strona 1 z 1

Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: sobota, 14 marca 2009, 16:24
przez Ave
Witam ponownie

Poprzednia figurka zajęła mi zdecydownie zbyt dużo czasu, to się musi zmienić. Wykorzystam więc mobilizujący wpływ niedalekiego końca konkursu, aby wykonać następnego wojaka w ciągu tych dwóch tygodni. Skala ta sama, czyli spora, ale tym razem będzie to, co tygrysy lubią najbardziej - wredny nazista :)

Obrazek

Figurka od dawna znana, a jaki jest Dragon, też każdy widzi:

Obrazek

Niespełna 20 dobrej jakości części. Zapowiada się robota lekka i przyjemna...

I faktycznie - świetne spasowanie elementów, do usunięcia tylko delikatne flesze, odrobina szpachlowania (raczej pro forma), podkreślenie szwów munduru, i po skromnych kilku godzinkach pan major już cały, z nałożonym podkładem (H 28 pół na pół z rozcieńczalnikiem):

Obrazek

Obrazek

Głowa wpatrzona w mapę jakoś mi nie pasowała, więc będzie patrzył w palcem wytykany horyzont.
Większość zabawy przy tej figurce polegać będzie oczywiście na malowaniu 2 fajnych rodzajów kamuflażu. Ponownie Humbrolami.

Ciekawostka - tak na pudełku, jak i na instrukcji figurki, emblemat totenkopf jest zamaziany markerem. Jakiś dziwny przejaw troski o poprawość polityczną? Bo żadnych merytorycznych przesłanek nie widzę...

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: piątek, 27 marca 2009, 02:07
przez Ave
Malowanie zacząłem od dania głównego - łachów.

Najpierw przygotowałem sobie takie oto plansze z zestawieniem interesujących mnie wzorów kamuflażu - wszystko znalezione za pośrednictwem forum :P

Obrazek

Pierwszy etap - kolory główne:

Obrazek

Drugi etap - już zmordowane drobniejsze wzorki, całość wytłumiona matowym clearem z kapką burej mieszanki:

Obrazek

I w tym miejscu ostatecznie stwierdziłem, że z kurtki nie jestem zadowolony - mimo leżącego przed nosem schematu, brakowało mi na nią koncepcji... Jako, że nie miałem najmniejszej ochoty zaczynać malowania od początku, postanowiłem kurcinę sfatygować bardziej niż początkowo planowałem.
Trzeci etap - cieniowanie. Wcześniej w zasadzie kamuflażu nie cieniowałem, więc wybrałem raczej prostacką metodę - na fałdy bezbarwny z kapką piaskowego i białego, w zagłębienia bezbarwny zabrudzony na brunatno:

Obrazek

Co do bezbarwnego, który jest mi co chwilę potrzebny - nauczony przykrymi doświadczeniami przy poprzedniej robocie, podziękowałem Humbrolowi i użyłem Dullcote z Model Mastera - tu najmniejszych problemów.

:) Zostało kilka dni na gębę i drobiazgi oraz podstawkę. Powinno się udać...

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: piątek, 27 marca 2009, 18:48
przez Slash
Mistrzu a powiesz coś więcej o sposobie nakładania rozjaśnień na fałdach i przyciemnień w :?:
Jak dla mnie kamuflaż mistrzostwo. Daj choć jedną większą fotkę :mrgreen:

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: piątek, 27 marca 2009, 21:07
przez Ave
Dzięki, ale nie przesadzajmy :-> bo jak jakiś prawdziwy mistrz to czyta, to raczej kręci głową zdegustowany. Podpatrując u naszej czołówki, widziałem kamuflaże takie że i wzór świetny, i kolory nasycone, a cieniowanie wyraziste i subtelne zarazem...
U mnie z tym wszystkim jest tak sobie, dopiero się uczę i nie mam wypracowanych metod - na większych fotkach pewnie będzie to lepiej widać:

Obrazek

Obrazek

Teraz widzę, że trzeba jeszcze wytłumić szwy i załamania, bo za wyraziste wyszły.

Co do opisu cieniowania, nie ma tu żadnej filozofii - dullcote z wybraną farbą (poroporcje ok. 5:1), trochę rozrzedzony rozcieńczalnikiem, ale niespecjalnie, pędzel zerówka i zwyczajne malowanie - najpierw zagłębień na ciemno, potem fałdek na jasno. Takie filtry po prostu...

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: sobota, 28 marca 2009, 12:24
przez rollingstones
nie wiemjak to robisz ale powinienes zostać dożywotnim Honorowym ambasodorem marki Humrol, z kierowcą limuzyną .
TO jest niesamowicie piękne.
Dla mnie robisz jedne z najlepszych figur w tym kraju. Podoba mi się ten styl inny niż obecny trend akrylowy malowania jak z komiksów.

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: sobota, 28 marca 2009, 15:46
przez Yantom
rollingstones napisał(a):nie wiemjak to robisz ale powinienes zostać dożywotnim Honorowym ambasodorem marki Humrol, z kierowcą limuzyną .
TO jest niesamowicie piękne.
Dla mnie robisz jedne z najlepszych figur w tym kraju. Podoba mi się ten styl inny niż obecny trend akrylowy malowania jak z komiksów.


Zdecydowanie popieram. I taka malutka prośba. Dokumentuj tak dalej jak to robisz bo moim zdaniem jest się od kogo uczyć trudnej sztuki malowania figurek.

pozdrawiam

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: sobota, 28 marca 2009, 17:40
przez Marcin Łukawski
Bardzo fajnie wyszło :) I nie rodzaj farby a malarz się liczy. Ja mieszam model mastery i humbrole nawet z olejami...bardzo fajnie też się nimi maluje dodając do nich olejku lnianego.

Pozdrawiam

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: sobota, 28 marca 2009, 20:09
przez Ave
Panowie :oops: bardzo mi pochlebiają takie opinie z Waszej strony, ale na prawdę chyba nie zasłużyłem - to moja druga figurka z prawdziwego zdarzenia, i żadnych cudów tu nie widzę.
Postaram się rzetelnie opisywać robotę, a co do Humbrola, to plan na ambasadora raczej nie wypali, bo ja wcale nie twierdzę, że to są jakieś najlepsze farby czy coś. Wręcz przeciwnie - zdaję sobię sprawę z ich ograniczonych możliwości, ale po pierwsze - jeszcze do ich kresu nie dotarłem, po drugie - póki co nie umiem malować niczym innym :)
Dzięki za zainteresowanie - nie ukrywam, że działa to bardzo motywująco ;o)

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: sobota, 28 marca 2009, 20:34
przez Caramba
Zapowiada się fajna figurka. Dobra robota.
M.

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: niedziela, 29 marca 2009, 00:38
przez Ave
Dzięki Marcinie, postaram się nie zawieść ;o)
Przyznam się, że przy malowaniu portków inspirowałem się nieco tym Twoim cudnym ss VIP-em, co mi bardzo pomogło.

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: wtorek, 31 marca 2009, 19:57
przez Caramba
Ave napisał(a):Dzięki Marcinie, postaram się nie zawieść ;o)
Przyznam się, że przy malowaniu portków inspirowałem się nieco tym Twoim cudnym ss VIP-em, co mi bardzo pomogło.

Niestety moja już nie powstanie w tym kamo. Jestem właśnie w trakcie przemalowywania spodni :) Wzór pozostanie ten sam, ale dałem inne kolory.
M.

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: wtorek, 31 marca 2009, 22:33
przez Ave
Ech, jednak nie udało się zdążyć :-/
Za dużo zostawiłem na ostatnią chwilę, no i kilku godzin zabrakło...

Faszol na chwilę obecną wygląda tak:

Obrazek

Jestem więc na etapie wykończeń - jeszcze trochę drobiazgów, parę rzeczy oczywiście wymaga poprawek, no i podstawka... Ale to już poza konkursem, dlatego, jeśli można, proszę o przeniesienie tematu do warsztatu figurkowego.

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: wtorek, 31 marca 2009, 23:00
przez michal.s
Szkoda Marcinie że nie ukończyłeś figurki, ale pewnie w drugiej edycji zrobisz nie jedną :)

Wątku nie musimy na razie nigdzie przenosić, spokojnie możesz tutaj kontynuować relację a później wszystkie wątki i tak trafią do zwykłych warsztatów.

Re: Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard

PostNapisane: niedziela, 26 kwietnia 2009, 00:48
przez Ave
Po małej przerwie przysiadłem nad warsztatem i skończyłem drania :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Od serca ubłocony, by pasował do scenki... Buty i nogawki oblepione mieszaniną kleju, szpachlówki i drobnej posypki, pomalowane brązem, rozjaśnione piaskowym suchym pędzlem, na końcu pociapane błyszczącym clearem.

Cieniowanie i wykończenia - podobnie jak wcześniej przy muszkieterze - humbrole, na mokro.

Twarz malowana humbrolami, do skóry użyłem zasadniczo 3 kolorów: flesh H61, leather H62 i brąz H186.
Flesh jako baza, po jego solidnym wyschnięciu (ze 2 dni - konieczne, żeby się potem nie zmył pod wpływem sporej ilości rozpuszczalnika), cieniowałem na mokro tymi ciemniejszymi kolorami, bardzo rozrzedzonymi. Później punktowo rozjaśniłem partie wystające fleshem z domieszką białego (też bardzo rozrzedzonym). Zarost to w zasadzie rozpuszczalnik zabrudzony farbą ciemnoszarą. Po naniesieniu kolorów jeszcze łagodziłem przejścia, maziając samym rozpuszczalnikiem.
Metoda ogólnie dość improwizacyjna i nie wiadomo jaki będzie efekt - ja poprawiałem to kilka razy, zanim uznałem, że może być.
Myślę, że chyba lepiej opanować malowanie twarzy olejami (lub akrylami), sam będę tego usiłował począwszy od następnej figurki.

Mapa pierwsza lepsza z netu, pomniejszona, wydrukawana (na prostej drukarce, więc szczegółami nie grzeszy), oczywiście poskładana kilka razy.


Co do podstawki - wymyśliłem sobie że ma to być skraj jakiegoś leśnego skrzyżowania z drogowskazem. Scenka domyślnie z pierwszych dni kontrofensywy, kiedy to Ardeny tonęły w deszczu i błocie. Bawiłem się tak:

Na podłoże tym razem wybrałem (zachęcony relacjami kolegi Panzer & Disaster Mastera ;o) ) plastelinę, żeby móc swobodnie uformować "ślady w błocie":

Obrazek

Obrazek

Następnie zasadziłem jakieś trawsko i postawiłem niewielki drogowskaz zrobiony w całości z pudełka po lodach. Tablice, jako że miłośnikiem kaligrafii nie jestem, zrobiłem na kompie i wydrukowałem :->

Obrazek

Pozostawało jeszcze całość pomalować, i tu mnie nieco poniosło w masakrowaniu drogowskazu- w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że wygląda bardziej jak z horroru niż z Arden. Ale niech mu będzie :->

Obrazek

Pracę zakończyłem oczywiście wsadzeniem nazisty w błoto:

Obrazek

Więcej zdjęć w galerii, dzięki za uwagę.