Sturmbannfuhrer (Ardeny) - Dragon - 1:16 - standard
Witam ponownie
Poprzednia figurka zajęła mi zdecydownie zbyt dużo czasu, to się musi zmienić. Wykorzystam więc mobilizujący wpływ niedalekiego końca konkursu, aby wykonać następnego wojaka w ciągu tych dwóch tygodni. Skala ta sama, czyli spora, ale tym razem będzie to, co tygrysy lubią najbardziej - wredny nazista

Figurka od dawna znana, a jaki jest Dragon, też każdy widzi:

Niespełna 20 dobrej jakości części. Zapowiada się robota lekka i przyjemna...
I faktycznie - świetne spasowanie elementów, do usunięcia tylko delikatne flesze, odrobina szpachlowania (raczej pro forma), podkreślenie szwów munduru, i po skromnych kilku godzinkach pan major już cały, z nałożonym podkładem (H 28 pół na pół z rozcieńczalnikiem):


Głowa wpatrzona w mapę jakoś mi nie pasowała, więc będzie patrzył w palcem wytykany horyzont.
Większość zabawy przy tej figurce polegać będzie oczywiście na malowaniu 2 fajnych rodzajów kamuflażu. Ponownie Humbrolami.
Ciekawostka - tak na pudełku, jak i na instrukcji figurki, emblemat totenkopf jest zamaziany markerem. Jakiś dziwny przejaw troski o poprawość polityczną? Bo żadnych merytorycznych przesłanek nie widzę...
Poprzednia figurka zajęła mi zdecydownie zbyt dużo czasu, to się musi zmienić. Wykorzystam więc mobilizujący wpływ niedalekiego końca konkursu, aby wykonać następnego wojaka w ciągu tych dwóch tygodni. Skala ta sama, czyli spora, ale tym razem będzie to, co tygrysy lubią najbardziej - wredny nazista

Figurka od dawna znana, a jaki jest Dragon, też każdy widzi:

Niespełna 20 dobrej jakości części. Zapowiada się robota lekka i przyjemna...
I faktycznie - świetne spasowanie elementów, do usunięcia tylko delikatne flesze, odrobina szpachlowania (raczej pro forma), podkreślenie szwów munduru, i po skromnych kilku godzinkach pan major już cały, z nałożonym podkładem (H 28 pół na pół z rozcieńczalnikiem):


Głowa wpatrzona w mapę jakoś mi nie pasowała, więc będzie patrzył w palcem wytykany horyzont.
Większość zabawy przy tej figurce polegać będzie oczywiście na malowaniu 2 fajnych rodzajów kamuflażu. Ponownie Humbrolami.
Ciekawostka - tak na pudełku, jak i na instrukcji figurki, emblemat totenkopf jest zamaziany markerem. Jakiś dziwny przejaw troski o poprawość polityczną? Bo żadnych merytorycznych przesłanek nie widzę...














