Strona 1 z 2

US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: sobota, 29 grudnia 2012, 16:54
przez Marcin Łukawski
Witam,

Niedawno ukończyłem takiego oto afroamerykanina:)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pozdrawiam

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: sobota, 29 grudnia 2012, 19:14
przez spiton
Dla mnie rewelacja. Duża klasa. Murzyn jak żywy !!!!

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: sobota, 29 grudnia 2012, 20:50
przez Ave
Eleganckie malowanie - bez efekciarstwa, naturalnie i przekonująco. Fajny kolor munduru i ornamenty, ale najlepsza chyba gęba - "gangsta look" wyszło świetnie.

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: sobota, 29 grudnia 2012, 21:43
przez dziabik
Podoba mi się cieniowanie munduru i różne,ładnie wydobyte "szczególiki" natomiast mniej podstawka,te worki zbyt zlane ze sobą i z podłożem-widziałbym tu coś bardziej zróżnicowanego-korzeń,może jakieś roślinki,coś co ożywiłoby całość pracy.Ale ogólnie na 5 z plusem ;o)

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: sobota, 29 grudnia 2012, 21:49
przez Adam
Figurka faktycznie bardzo ładna, worki troche jak odlane z mosiądu.
Całość na 5.

Adam.

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: sobota, 29 grudnia 2012, 23:06
przez Korowiow
Podoooba się.

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: sobota, 29 grudnia 2012, 23:24
przez robert.bednarczyk
Generalnie, przyjmując taką koncepcję wykonywania figurek jest super - widać malarski kunszt. Jednak dla mnie zdecydowanie zbyt komiksowe cieniowanie. Figurki w dużej skali, dobrze wyrzeźbione bronią się same i wg mnie cieniowanie powinno być wyjątkowo subtelne - stają się wówczas bardziej realistyczne. Ta uwaga w żaden sposób nie dotyczy świetnego warsztatu modelarskiego, a koncepcji podejścia do tematu. W moim przekonaniu jest teraz moda na przerysowane, jak to określiłem komiksowe cienowanie, której uległeś. Każdy jednak ma prawo mieć swoją teorię w temacie, tak jak każdy może wyrazić swoje zdanie, z czego skorzystałem. Twarz, ramiona i goły tors świetne. Podstawka z workami zdecydowanie do wymiany bo w zestawieniu z figurką to dramat. RB.

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 01:46
przez Marcin Łukawski
Dziękuję za komentarze.

Podstawka jest oryginalnym wypustem Pegaso:) Niestety nie mam na nią na razie pomysłu więc wycieniowałem to co było w zestawie :) Jak coś wymyślę podzielę się zdjęciami na forum

Nie zgodzę się z Tobą Robercie... Każda figurka obojętne w jakiej skali dobrą rzeźbą obroni się sama.
To nie żadna moda, po prostu sama rzeźba figurek sprawia iż tak a nie inaczej się je maluje.
Ja osobiście nie widzę przerysowania czy malowania komiksowego, ale każdy z nas widzi kolory inaczej :)
Każdy z nas modelarzy ma swój styl i głupio by było aby wszyscy malowali tak samo.

Chciałbym na tym forum oglądać więcej przerysowanych bądź subtelnie cieniowanych figurek. Oby ich było więcej w nadchodzącym Nowym Roku :mrgreen:

Pozdrawiam

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 08:19
przez KFS-miniatures
prien był duzo dużo lepszy

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 10:10
przez wad59
Hello,
Really a fine work !
Gérard .

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 12:12
przez Marcin Łukawski
Kamil może to przyzwyczajenie do munduru niemieckiego :P

Osobiście każdą figurkę traktuję inaczej. Tutaj chciałem pokazać wytarty, złachowany i utytłany mundur oraz spoconego "gangsta". W rzeczywistości trochę inaczej ta figura się prezentuje, ale nie będę płakać nad rozlanym mlekiem jak wyszło tak i zostanie :)

Thanks Gerard

Pozdrawiam

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 13:17
przez robert.bednarczyk
Marcin Łukawski napisał(a):Dziękuję za komentarze.

Podstawka jest oryginalnym wypustem Pegaso:) Niestety nie mam na nią na razie pomysłu więc wycieniowałem to co było w zestawie :) Jak coś wymyślę podzielę się zdjęciami na forum

Nie zgodzę się z Tobą Robercie... Każda figurka obojętne w jakiej skali dobrą rzeźbą obroni się sama.
To nie żadna moda, po prostu sama rzeźba figurek sprawia iż tak a nie inaczej się je maluje.
Ja osobiście nie widzę przerysowania czy malowania komiksowego, ale każdy z nas widzi kolory inaczej :)
Każdy z nas modelarzy ma swój styl i głupio by było aby wszyscy malowali tak samo.

Chciałbym na tym forum oglądać więcej przerysowanych bądź subtelnie cieniowanych figurek. Oby ich było więcej w nadchodzącym Nowym Roku :mrgreen:

Pozdrawiam


Marcin ja zdaje sobie sprawę, że moja teoria budzi kontrowersje. Poza tym nie będę się tu wymądrzał bo póki co żadnej figurki nie pokazałem na forum (właściwie przy okazji warsztatu dioramowego, pojazdów i samolotów były ale tylko w 1/48) - parę większych jest w robocie, jednak nawjęcej czasu zabierają mi maluchy w 1/48 - ciężka sprawa, zwłaszcza gdy trzeba rzeźbić. W tym roku na pewno pojawi się na forum trochę moich prac, w tym także z figurkami tworzonymi niemal od podstaw (wszystko 1/48). Niedługo powinienem skończyć spadochroniarza amerykańskiego z Alpine Miniatures 1/16 to będziesz mógł ocenić w praktyce te moje koncepcje - już się boję ;o). Jak będą dobre warunki do robienia fotek w plenerze zamieszczę też może trochę starszych figurek z epoki napoleońskiej w skali 54 mm. Tak jak pisałeś każdy ma swój styl i w zasadzie nie ma co o tym dyskutować. Jak pisałem wcześniej warsztat malarski masz świetny i to jest naiistotniejsze. Pozdrawiam. RB.

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 19:17
przez Ave
Robert, rób więc te zdjęcia i pokazuj - może empirycznie jakoś się do Twojej koncepcji przekonamy. Bo wiesz, tak na sucho krytykując każde cieniowanie mocniejsze niż symboliczne, lub pisząc (w innym wątku), że większe figurki dobrze jest pocieniować aerografem, to trochę jakbyś rowerem wjeżdżał na autostradę pod prąd - inaczej niż wszyscy, ale bez większego wpływu na nich ;o)

Nie twierdzę oczywiście, że Twoje teorie są złe - jeśli je stosujesz i efekty Ci pasują, to wszystko ok. Kiedyś jeden z forumowiczów zabrawszy się w swoim wątku za cieniowanie figurek aerografem, zagadnięty, czy nie zamierza używać pędzla (czy jakoś tak), odpowiedział, że pędzel to jest do golenia :)
Każdy maluje, jak mu pasuje i tak właśnie powinno być.

Sorry za OT

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: poniedziałek, 31 grudnia 2012, 11:47
przez robert.bednarczyk
Ave napisał(a):Robert, rób więc te zdjęcia i pokazuj - może empirycznie jakoś się do Twojej koncepcji przekonamy. Bo wiesz, tak na sucho krytykując każde cieniowanie mocniejsze niż symboliczne, lub pisząc (w innym wątku), że większe figurki dobrze jest pocieniować aerografem, to trochę jakbyś rowerem wjeżdżał na autostradę pod prąd - inaczej niż wszyscy, ale bez większego wpływu na nich ;o)

Nie twierdzę oczywiście, że Twoje teorie są złe - jeśli je stosujesz i efekty Ci pasują, to wszystko ok. Kiedyś jeden z forumowiczów zabrawszy się w swoim wątku za cieniowanie figurek aerografem, zagadnięty, czy nie zamierza używać pędzla (czy jakoś tak), odpowiedział, że pędzel to jest do golenia :)
Każdy maluje, jak mu pasuje i tak właśnie powinno być.

Sorry za OT


Marcin - masz rację, że takie teoretyzowanie jest do d...., skoro moich fiurek na forum jak na lekarstwo. Jak światło w plenerze dopisze zrobię fotki kilku figurek w 1/48 i wrzucę do galerii, choć nie wiem czy przy takich maluchach będę w stanie pokazać wszystkie detale. Może też pstryknę kilka figurek w 1/35 baaaaardzo starych (niektóre już prawie pełnoletnie) malowanych jeszcze Humbrolami, bez okularów i szkła powiększająceo, a także kilka 54 mm sprzed około 4-5 lat z epoki napoleońskiej. Zmotywowałeś mnie także do przyspieszenia prac nad spadochroniarzem 1/16 z Alpiny - deklaruje publicznie, że w ciągu 2-3 tygodni postaram sie go pokazać już na gotowo. Aż się boję :( o Wasze opinie. Marcin ja nie krytykuje wszelkich form cieniowania bo sam tej techniki używam, jednak uważam, że lepiej jest pogłębić pilnikiem, dremelkiem czy poprzez zastosowanie masy modelarskie, rzeźbę uniformu, niż zanadto podkreślać ją cieniowaniem. Prace Twoje czy Marcina Łukawskiego szczerze podziwiam bo widać niesamowity warsztat malarski, natomiast mam nieco odmienne podejście do samej koncepcji owego cieniowania. Zobaczysz jak robię, ocenisz - może choć troszkę się przekonasz,....a może nie. A może to ja się przekonam do pogłębionego cieniowania ;o). Serdeczności. RB.

Re: US Marine - Vietnam 1968 - 90mm

PostNapisane: poniedziałek, 31 grudnia 2012, 11:53
przez KFS-miniatures
Marcin Łukawski napisał(a):Kamil może to przyzwyczajenie do munduru niemieckiego


a to bez wątpienia.

Marcin Łukawski napisał(a):Tutaj chciałem pokazać wytarty, złachowany i utytłany mundur oraz spoconego "gangsta".

nie no, czarny brat ma skóre wymalowaną świetnie, rozjaśnienia i wypłowienia sa fajne, ale cienie ordynarne. w kukiełce priena wszytko było bardziej wysublimowane, przejcia tonów, cieni bardziej płynne. a tu miejscami wygląda jak zwykły, ordynarny łosz..