napisz, jeśli możesz kto robi tę figurkę, jakich farb użyłeś, jak nakładanych, bo technika dająca takie efekty jest godna rozpowszechnienia.
Figurka to plastik Tamii. Przy klejeniu nie ustrzegłem się kilku błędów, rzeczywiście można było pocienić krawędzie hełmu oraz podrzeźbić okolice kołnierza kurtki (niestety późno się zorientowałem i zostało tylko wycieniować farbami).
Najpierw przy pomocy aerografu naniosłem biały podkład (normalny olejny Humbrol). Następnie przystąpiłem do cieniowania farbami olejnymi dla plastyków. Biel tytanową łączyłem z brązem Van Dycka i umbrą naturalną w różnych proporcjach i nakładałem w zagłębienia. Cienkim pędzelkiem wyprowadziłem wilgotne jeszcze "cienie" z zagłębień a wierzchołki fałd przetarłem czystą bielą.
Technika malowania twarzy też nie jest jakaś wyszukana. Najpierw całą twarz przeciągnąłem mieszanką bieli tytanowej i sieny palonej (pół na pół). Nim wyschła pierwsza warstwa farby czubkiem pędzla delikatnie wklepałem czystą biel w wystające fragmenty twarzy. Oczy to czysta formalność. Na koniec dodałem trochę zarostu wklepując czubkiem pędzla sproszkowaną pastelę.
Oporządzenie malowałem zwykłymi Humbrolami, a cienowałem olejnymi dla plastyków.
hełm wygląda jak plastikowy ja bym zrobił powycierany bardziej....
Ja bym go zrobił nie tyle powycierany ile poobijany (z ubytkami farby). Muszę jednak potrenować trochę zanim się do tego zabiorę. Na razie wolę zbytnio nie eksperymentować na "żywym organiźmie".