Strona 1 z 1

Da sind die Iwans... - 1/35: MiniArt + Dragon + Mustang

PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2011, 13:02
przez Tomasz Dzieciątkowski
Korzystając z opóźnień przy produkcji "Götterdämmerung" zabrałem się ostro za winietkę o roboczym tytule "Da sind die Iwans schon gekommen".
Podstawka to znów vacu MiniArt, figurki Dragona ze zmienionymi głowami na Horneta i Warriorsa. Trup to żywica bliżej mi nieznanej amerykańskiej firmy Mustang Models.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z założenia winietka ma przedstawiać scenę z Frontu Odrzańskiego w lutym/marcu 1945 roku. Co prawda wydaje mi się, że wyszła mocno monotonnie (trochę pigmentów jeszcze dojdzie). W związku z tym mam do Was pytanie: czy macie może jakieś sugestie jak lekko ożywić jej kolorystykę. Zawsze mogę jeszcze dorzucić trochę śniegu, choć nie za dużo (zima 1945 była raczej błotnista).

Re: Da sind die Iwans... - 1/35: MiniArt + Dragon + Mustang

PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2011, 15:08
przez rollingstones
Tomek pigmenty nie pomogą i żebyś nie wiem jak to plastycznie malował to nic nie zmienisz. A zmienić możesz bardzo prosto. Nałóż na to co masz nowego świeżo zrobionego gruzu. To klucz do sukcesu w tej winiecie. W warsztacie Yantoma z T80 z czeczenii masz pełen przepis na fajne gruzowisko - popraw to, zajmie ci to dwa wieczory po godzinie a warto będzie.

Re: Da sind die Iwans... - 1/35: MiniArt + Dragon + Mustang

PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2011, 18:08
przez Adrianowro
Ze wspomnień uciekinierów z Breslau to raczej nie wychodzi że była "raczej błotnista" :mrgreen:
Popieram kwestie gruzu - teraz jest za płasko i monotonie.

Re: Da sind die Iwans... - 1/35: MiniArt + Dragon + Mustang

PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2011, 18:09
przez Tomasz Dzieciątkowski
Tam 90% gruzu jest dodane przeze mnie, ale zrobię jak mówisz. Może będzie lepiej...
Co uważasz w kwestii śniegu? Też jak u Yantoma?

Re: Da sind die Iwans... - 1/35: MiniArt + Dragon + Mustang

PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2011, 19:50
przez rollingstones
Przykryj to gruzem maksymalnie niech się całkowicie schowa plastik. I daj desek itp śmieci. Śniegu bym nie dawał.

Re: Da sind die Iwans... - 1/35: MiniArt + Dragon + Mustang

PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2011, 20:15
przez Yantom
Seba dobrze radzi, figurki klasa ale poczekam na wersję po przeróbkach.

pozdrawiam

Re: Da sind die Iwans... - 1/35: MiniArt + Dragon + Mustang

PostNapisane: poniedziałek, 6 czerwca 2011, 02:16
przez Sherman
Ja bym zaczął od pobawienia się z tym co jest. Zróżnicowanie kolorystyczne jest nikłe... Nie będzie szału jak z cegłami, ale nawet jeśli są to bloki piaskowca ( czy cokolwiek ma usiłował udawać ) to trzeba im dodać kolorów, bo wyglądają jak pomaziane jednym kolorem. Dorzuć trochę cegieł ( z jakiś np. później dobudowanych ścianek działowych ). Brakuje tutaj desek ( a jakieś dachówko podobne stwory są - więc co? ruscy zjedli więźbę dachową? ), jakieś ślady wszelkiej spalenizny, kawałek biurka, szkło, drut z lampy... Ożyw ten interes ;o)

Re: Da sind die Iwans... - 1/35: MiniArt + Dragon + Mustang

PostNapisane: środa, 8 czerwca 2011, 07:21
przez Tomasz Dzieciątkowski
Postanowiłem połączyć sugestie Shermana (więcej śmieci) oraz Rollingstonesa (więcej naturalnego gruzu).
Chwilowo etap pierwszy: dodanie potłuczonego szkła, grubych desek oraz cienkich deszczułek. W roli tych ostatnich doskonale sprawdza się fornir cedrowy, jakim owijane są dobre cygara. Łupie się świetnie i ma fajny kolor ;o)

Obrazek

Obrazek

More to come...