"PUCYBUT" Diorama 1/35
Witam. Jakiś czas temu zabrałem się za inny wynalazek MiniArtu. Dioramkę postanowiłem nazwać "Pucybut" Taka miejska scenka. Sporo malowania, jakieś pojazdy, kilka figurek. Bardziej to będzie balet choreograficzny niż podstawka pod model bo nie będzie jeden.
Prace zacząłem od sklejenia klocków z tego pudełka

W środku tradycja.

Mniej więcej taki uliczny zakamarek miał z tego wyjść. Będą gruzy pyły i zero zieleni tym razem.

Mur wydał mi się za gładki więc potraktowałem go starą szpachlą.

Podobnie jak te brzydkie zakończenia ceglane w produktach MiniArtu

Ta szpachlama bardzo dużą ziarnistość więc bardzo fajnie "robi" za potrzaskane cegły.

Całość pomalowana Surfiksem z odrobiną sody ku nadania tym gładkim ścianom faktury starego tynku

Do kostki dodałem co nie co z innego zestawu


Teraz wolna amerykanka malarska

Po jasnych barwach lekkie przyciemnienie cegieł humbrolkowym brązem

No i się mury pną do góry

By tak mdło nie było poszedł na tynki sidolux a na to gotowiec wosha


Na pozór grubaśnie troszkę ale "prosto w oczy" mówią na mieście że bardzo dobrze

Teraz kostka. Najpierw szarość, następnie "łaciata szarość" znaczy jaśniejszy. Sidolux i tradycyjne pastowanie olejami dla podbicia kontrastu

Następnie przetarcie a w zasadzie wytarcie tego brudu


Po lewo przed pastowaniem i wytarciem po prawo po zabawie olejowej



Teraz wracamy do budynku. Malowanie fug może przysporzyć kłopotów dlatego też pomalowane cegły pomalowałem Sidoluxem a następnie przetarłem nie całkiem białą a bardziej kremową farbą olejną

Ma być nierówno i niedokładnie pokryte

Następnie całość wypucowana szmatką


Mniej więcej całość miałaby tak wyglądać

Od wewnątrz będą jeszcze stropy

Naturalnie szybopodobne wklejone zostanie z drugą częścią okna po pomalowaniu wszystkiego matowym lakierem


Teraz czas na pojazdy. Pierwszym będzie Mercedes:

Ale o tym później.
Prace zacząłem od sklejenia klocków z tego pudełka

W środku tradycja.

Mniej więcej taki uliczny zakamarek miał z tego wyjść. Będą gruzy pyły i zero zieleni tym razem.

Mur wydał mi się za gładki więc potraktowałem go starą szpachlą.

Podobnie jak te brzydkie zakończenia ceglane w produktach MiniArtu

Ta szpachlama bardzo dużą ziarnistość więc bardzo fajnie "robi" za potrzaskane cegły.

Całość pomalowana Surfiksem z odrobiną sody ku nadania tym gładkim ścianom faktury starego tynku

Do kostki dodałem co nie co z innego zestawu


Teraz wolna amerykanka malarska

Po jasnych barwach lekkie przyciemnienie cegieł humbrolkowym brązem

No i się mury pną do góry

By tak mdło nie było poszedł na tynki sidolux a na to gotowiec wosha


Na pozór grubaśnie troszkę ale "prosto w oczy" mówią na mieście że bardzo dobrze

Teraz kostka. Najpierw szarość, następnie "łaciata szarość" znaczy jaśniejszy. Sidolux i tradycyjne pastowanie olejami dla podbicia kontrastu

Następnie przetarcie a w zasadzie wytarcie tego brudu


Po lewo przed pastowaniem i wytarciem po prawo po zabawie olejowej



Teraz wracamy do budynku. Malowanie fug może przysporzyć kłopotów dlatego też pomalowane cegły pomalowałem Sidoluxem a następnie przetarłem nie całkiem białą a bardziej kremową farbą olejną

Ma być nierówno i niedokładnie pokryte

Następnie całość wypucowana szmatką


Mniej więcej całość miałaby tak wyglądać

Od wewnątrz będą jeszcze stropy

Naturalnie szybopodobne wklejone zostanie z drugą częścią okna po pomalowaniu wszystkiego matowym lakierem


Teraz czas na pojazdy. Pierwszym będzie Mercedes:

Ale o tym później.




























