Dzięki Panowie za zainteresowanie.
Malowanie skałek zacząłem od wstępnego cieniowania bardzo ciemnym szarym kolorem w większych zagłębieniach. Potem wszystko pomalowałem bardzo jasnym odcieniem szarości. Wszystko to zrobiłem aerografem. W warsztacie jest fotka z tego etapu.
Potem w ruch poszły farby oleje. Najpierw filtry/washe ( w tym przypadku trudno określić

) z brązu van dycka i czarnego znów w zagłębienia. Potem był już pełen spontan. Głównie malowałem umbrą naturalną, do tego trochę sienny palonej i żółtej ochry. Dodawałem też Humbrolki i Model Mastery w różnych odcieniach brązów i piaskowych.
Farby mocno rozcieńczałem i nakładałem wiele warstw w różnych konfiguracjach by uzyskać zróżnicowany efekt.
Malując podstawkę starałem się by czołg, jego najbliższe okolice i większe skałki były jaśniejsze a reszta przechodziła w coraz ciemniejsze odcienie tak by pokazać przemieszanie skałek z ziemią.
Wiem, że nie jest to idealny opis, ale nie sposób podać tego krok po kroku tym bardziej, że malowanie podstawki robiłem z doskoku, w wielu etapach na przestrzeni ponad półtora miesiąca.
Pozdrawiam.