Strona 1 z 1

F4U P. Delong

PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2008, 06:06
przez GrubyZeSzczecina
Witam, mam pytanie o poniższy samolot:
Obrazek
źródło: http://aviationartstore.com/phillip_delong_312_2.htm

Czy na podstawie tego zdjęcia da się stwierdzić jaki to rodzaj corsaira ?

Znalazłem ten samolot w kolorowych profilach Ospreya.
Obrazek
źródło: Corsair Aces of WW2, Osprey

Chciałbym wykonać go z zestawu Academy 1657 1:72 + blachy parta 72-082 na ile jest to realne ? Może ktoś wie co trzeba przerobić w tym modelu :)

Czy stacjonujące na lądzie corsairy zawsze miały hak bo na tej fotce nie mogę się go dopatrzyć ?
Instrukcja od modelu jak i powyższy profil pokazuje inny rodzaj owiewki niż na zdjęciu, czy sądząc po tej kabinie to może być jednak wersja 1A ?


Pozdrawiam

Re: F4U P. Delong

PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2008, 12:23
przez greatgonzo
Nie kojarzę zdjęcia 1A z gniazdami rakiet. Zatem raczej 1D, zgodnie z opisem. Limuzyna w stylu 1A była standardem na początku produkcji D. Zresztą jest to element wymienny. Te gniazda rakiet też można było montować uzupełniajaco ale jako się rzekło, nie pamiętam takiego świadectwa.
Hak montowano i demontowano w zależności od potrzeb. Cherry Point daleko do morza nie ma lecz jakoś wydaje mi się, że tej klasy pilota bojowego co De Long nie marnotrawiono by do nauczania przyziemień pokładowych. To takie naciagane okoliczności kierunkujące na brak haka ;o) , choć może nie tak strasznie naciągane bo trening operacji pokładowych był zupełnie oddzielnym elementem szkolenia i raczej odbywał sie w innym miejscu niż pozostałe jego elementy. Przynajmniej w Navy.
O ile pamiętam, to 1D od 1A zewnętrznie różnił się tą późniejszą osłoną i ewentualnie rakietami właśnie. Dalsze szczegóły mogę sprawdzić wieczorem dopiero, o ile nie wpadnie tu np. Gienek i będzie pozamiatane :mrgreen: .
Co to jest Academy 1657 i na czym polega problem?
Gratuluję oryginalności. Rzadko się zdarza, że ktoś gotów jest budować Korsarza z niebojowej jednostki.

Re: F4U P. Delong

PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2008, 14:29
przez GrubyZeSzczecina
Uhm ;) dziękuje za odp. w międzyczasie znalazłem info ze ten VMF 913 posiadał na stanie FG-1A i F3A-1 czyli corsairy z fabryk brewstera i goodyear. Instrukcja Academy podaje w ogóle błędnie, ten samolot jako VMF 212, czyli bojowej jednostki Delonga.

A na tym zdjęciu wydaje mi się, że nie ma gniazd na rakiety, tylko okna tego budynku tak się akurat "wcisnęły" pod skrzydło.

Może ktoś wyjaśni tą sprawę , a także czy robić z hakiem czy bez ?

Wolałbym, żeby się okazało, że to wersja A :) bo nie uśmiecha mi się dorabiać gniazd na rakiety i tych dwóch pylonów pod kadłubem :/

Pozdrawiam

PS
a co do oryginalności, to wynika z lenistwa :) bo chcę jednobarwne malowanie.

Re: F4U P. Delong

PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2008, 21:48
przez Gienek
Ale namotane ;o)
Na zdjęciu wygląda mi to na wczesnego F4U-1D (z prowadnicami :D ). Kolorowy profil to już bardziej F4U-4.
Jeżeli zależy Tobie na 1A to zajrzyj tu ---> http://aviationartstore.com/phillip_delong_2.htm
W wymienionym przez Ciebie Ospreyu jest również profil 1A Delonga (BuNo 17722 722A pozycja w Osprey "18")

Haka z reguły nie demontowano i używane "naziemnie" nadal go miały.

Re: F4U P. Delong

PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2008, 22:53
przez GrubyZeSzczecina
Jeśli faktycznie widzicie tam te prowadnice ;P to się poddaję. Na Delongu mi nie zależy ;). Jak już mam robić trzykolorowe malowanie, zrobię Blackburna z pudełka.

Dzięki za odp.

Re: F4U P. Delong

PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2008, 23:39
przez greatgonzo
Masz Blackburna i chcesz robić DeLonga? To chore ;o) .
Gienek, też myślałem, że to czwórka na tej sylwetce (jakiś podgięty do przodu spód okapotowania silnika) ale w tym Ospreyu sylwetki czwórek są rysowane wyraźnie inaczej. Gruby, jakie masz źródło twierdzące, że to 1A.?
Zbiornik paliwa wisi na podskrzydłowym pylonie - znowu 1D.
A Osprey zgubił jeszcze białą (?) końcówkę kadłuba i w ogóle to zamienił ten samolot w FG-1D (owiewka za kółkiem ogonowym).
Chyba faktycznie będzie wczesny 1D.

Re: F4U P. Delong

PostNapisane: środa, 5 listopada 2008, 00:42
przez GrubyZeSzczecina
Szczerze to mi obojętne czyj to samolot, chciałem jednobarwne malowanie, bo wtedy mogę się bardziej poświecić sklejaniu nie myśląc że zepsuje efekt końcowy malowaniem. Poza tym uważam, że ciekawiej :) się robi mniej znane samoloty/pojazdy niż te oklepane.

A co do info to Kagero Chance Vought F4U vol.2
Obrazek

No ale skoro Gienek wyjaśnił to, może tej jednej maszyny nie uwzględnili.

Pozdrawiam

Re: F4U P. Delong

PostNapisane: środa, 5 listopada 2008, 01:18
przez greatgonzo
Po prawdzie, to te wszystkie wyróżniki 1D mogły być dodane poprodukcyjnie. Ale pylony i tak należałoby dorobić.
A tak przy okazji to overall glossy sea blue scheme wydaje mi się być jednym z trudniejszych kamuflaży do odtworzenia. Zwracam uwagę na frazę 'wydaje mi się' :) .
Powodzenia i liczę na warsztatową relację. Zawsze z przyjemnością popatrzę na rodzącego się Korsarza.

Re: F4U P. Delong

PostNapisane: środa, 5 listopada 2008, 02:16
przez Gienek
GrubyZeSzczecina napisał(a):to, może tej jednej maszyny nie uwzględnili

Jakiej jednej? ;o)
W Squadron Signal jest bliźniaczy F-97 z VMF-913:
Obrazek

Mam wyjątkowo duży brak zaufania do Kagero. Sporo „kwiatków” i wtopa jednego z naszych kolegów co do opisu i malowania Corsaira!
Co prawda informacja o FG ma pewne uzasadnienie bowiem jednostka treningowa w Cherry Point takie posiadała (te niedopuszczone były do użytku bojowego).
Ja i tak widzę (podobnie jak na zdjęciu powyżej F-97) zaczepy rakiet:
Obrazek

Całe zamieszanie jest też w tym, że Delong latał co najmniej na 3 Corsairach: 1A, 1D i F4U-4.
Raczej więc nie robiłbym F4U-1A w malowaniu jak na wstępie.

Greatgonzo - pozamiatane? :-)