Strona 1 z 1

Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: piątek, 20 października 2017, 13:54
przez marco2607
Interesuje mnie wasze zdanie odnośnie malowania me 262 a-1a/u3 1/NAGr6 .
Instrukcja podaje malowanie plam na gornych powierzchniach w kolorze RLM83/RLM02.
W necie znalazłem kolory 83/81 lub sam 83 .
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z gory dzięki za pomoc :P

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: sobota, 21 października 2017, 14:10
przez marco2607
Nie spodziewałem się szybkiej odpowiedzi ,ale naprawdę nikt nie ma zdania.
Przesyłam 2 zdjęcia po 1 dniowym malowaniu. Dodawać 2 kolor czy tak zostawić .Oczywiście muszę poprawić zielone plamy,malowanie po czarnym zbytnio przyciemniło ten kolor.

Obrazek
Obrazek

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: sobota, 21 października 2017, 14:22
przez MarCo
Instrukcja i bokorys mają tyle błędów że nie ma sensu opisywać. Rozpoznawcze 262 były montowane i malowane wg pewnych reguł ale każdy samolot miał cechy indywidualne, całość jest opisana w doskonałej książce JaPo z serii Luftwaffe Over Czech Teritory. Tytuł jest mylący "Me-262 Produstion & Ar-234 Final Operations". Te rozpoznawcze maszyny były konwertowane w Czeskich Budziejowicach, więc tom traktuje - i w zasadzie wyczerpuje temat - o A-1a/U3 właśnie. Zasadniczo to jeden lub dwa odcienie zielonych wężyków na podkładzie 76, znaki rozpoznawcze charakterystyczne i poniekąd unikalne (spód i swastyka) dla tej wersji.

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: sobota, 21 października 2017, 15:30
przez marco2607
MarCo napisał(a):Zasadniczo to jeden lub dwa odcienie zielonych wężyków na podkładzie 76, znaki rozpoznawcze charakterystyczne i poniekąd unikalne (spód i swastyka) dla tej wersji.


Starałem się zrobić coś takiego
http://www.wardrawings.be/WW2/Files/2-A ... A-1aU3.htm
w pinterest też jest parę zdjęć.
Być może to błąd co radzisz. :P

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: sobota, 21 października 2017, 19:48
przez MarCo
marco2607 napisał(a):
MarCo napisał(a):Zasadniczo to jeden lub dwa odcienie zielonych wężyków na podkładzie 76, znaki rozpoznawcze charakterystyczne i poniekąd unikalne (spód i swastyka) dla tej wersji.


Starałem się zrobić coś takiego
http://www.wardrawings.be/WW2/Files/2-A ... A-1aU3.htm
w pinterest też jest parę zdjęć.
Być może to błąd co radzisz. :P

E, tam zaraz błąd. Wydaje mi się, że z tego co masz, można coś porzeźbić, tylko zdecyduj się jaki numer boczny chcesz - trudno dyskutować ogólnie, musiał bym przepisać całą książkę - bez sensu. Zdjeć tych maszyn trochę jest i każda maszyna lepiej lub gorzej udokumentowana - i każda trochę inna. W zależności od maszyny te wężyki mogły być drobne albo grube, różne wzory - gęste albo rzadsze - też trochę kwestia interpretacji własnej. Te drugie kolorowanki z netu to już w ogóle masakra. Znaki na dole to powinien być sam wewnętrzny czarny krzyż, a nie pełny znak. Swastyka czasem (zależy jaki egzemplarz) była malowana od szablonu i była poprzerywana - podobnie jak na nocnikach. Skrzydła od góry kamuflowane były tak samo jak kadłub.

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: sobota, 21 października 2017, 20:24
przez marco2607
Malowanie jak w tytule (te bez numeru z instrukcji), będę przemalowywał . Jak masz jakieś zdjęcie proszę wklej.
Kombinuję z 2 kolorami RLM02 i RLM83.

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: sobota, 21 października 2017, 21:17
przez MarCo
marco2607 napisał(a):Malowanie jak w tytule (te bez numeru z instrukcji), będę przemalowywał . Jak masz jakieś zdjęcie proszę wklej.
Kombinuję z 2 kolorami RLM02 i RLM83.

Ok, czyli białe 26. Tam nie było 02 a tym bardziej 83 - to niebieski kolor do maszyn morskich. Machnij po prostu 81/82 na 76.

Obrazek

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: sobota, 21 października 2017, 22:47
przez jwk
Dla mnie to jeden zielony położony w dwóch warstwach przy różnych ciśnieniach lub z innej odległości na kolor bazowy. Jakby dwóch 'graficiarzy' na szybko latało wokół samolotu.
Zaznaczam - opinia laika.

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: niedziela, 22 października 2017, 10:07
przez marco2607
jwk napisał(a):Dla mnie to jeden zielony położony w dwóch warstwach przy różnych ciśnieniach lub z innej odległości na kolor bazowy. Jakby dwóch 'graficiarzy' na szybko latało wokół samolotu.
Zaznaczam - opinia laika.


Tak mogło być, ale też był jakiś standard malowania w danej jednostce i ktoś to zapewne zbadał i opisał.
Marku wysłałem list , odnośnie białej 26 ( na zdjęciu nie widzę numeru). :(

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: niedziela, 22 października 2017, 10:50
przez piotr dmitruk
jwk napisał(a):Dla mnie to jeden zielony położony w dwóch warstwach przy różnych ciśnieniach lub z innej odległości na kolor bazowy. Jakby dwóch 'graficiarzy' na szybko latało wokół samolotu.
Zaznaczam - opinia laika.

Nie wydaje mi się, Miejscami widac jednak różnicę odcieni (na górze dziobu, prawym skrzydle, tyle kadłuba). Patrząc na plamy powiedziałbym nawet, że na Blaugrau był najpierw nastrzykiwany Braunviolett, a potem drobniej i mocniej Grun, ponieważ ten brązowy nigdzie nie wychodzi NA zielony.

Re: Malowanie Me 262 a-1a/u3 1/NAGr6

PostNapisane: niedziela, 22 października 2017, 15:07
przez MarCo
piotr dmitruk napisał(a):Miejscami widac jednak różnicę odcieni (na górze dziobu, prawym skrzydle, tyle kadłuba). Patrząc na plamy powiedziałbym nawet, że na Blaugrau był najpierw nastrzykiwany Braunviolett, a potem drobniej i mocniej Grun, ponieważ ten brązowy nigdzie nie wychodzi NA zielony.

Piotrek ma rację, w tym konkretnmym przypadku to dwa odcienie na 76.
Marku - odbierz PM. Numer boczny ten samolot dostał później, po zrobieniu tych zdjęć (jest ich więcej) - jak widać na obrazku, miał kraksę bo złamał przednie podwozie. To akurat bardzo częsta rzecz na 262. Maszynę wyremontowano, zdemontowano działko z nosa (i została po nim na nosie plama ;) ). Maszyna latała dalej, z numerem 26. Ale to takie streszczenie historii.
Edit:
Wracajac do malowania - nie ma co zgadywać, proces został bardzo rzetelnie (na podstawie zdjęć i dokumentów) odtworzony we wspomnianej książce. Sam sposób kamuflażu ewoluował - i tak, pokrótce i w dużym uproszczeniu - całe maszyny pokryto kolorem 76 a na niego od góry naniesiono cieme wężyki. W zależności od konkretnej maszyny malarz miał inne fantazje/czas przeznaczony na robotę/ilość sznapsów we krwi i te węże były nałożone nieco inaczej. To co opisuje książka:
nr boczny 2 (ten po lewej w instrukcji) - 81+82 (kolejno, najpierw jaśniejszy później ciemniejszy z tych odcieni) przy czym natrysk był tak gęsty że dał niemal jednolita powierzchnię, 76 spod spodu ledwo prześwitywał. Ta maszyna jest wyjątkowa z tego powodu, żadna inna tak gęstego wzoru nie miała.
nr boczny 25 - wężyki tylko 82
nr boczny 26 - wężyki dwukolorowe, 82+83 (pomijam ostatnie odkrycia dotyczące kolorów - cytuję książkę - wg nowej wiedzy to powinno być 81+82)
nr boczny 27 - wężyki tylko 82, ale pod spodem plamy jaśniejszego koloru. Tak jest na planszach barwnych - uważam ze poprawnie) natomiast już tekst sugeruje tylko jeden kolor 82
nr boczny 29 - wężyki dwukolorowe, 82+83 (uwagi jw)
nr boczny 30 - węzyki tylko 82
nr boczny 33 - węzyki tylko 82
nr boczny 34 - węzyki tylko 82. W tym przypadku maszyna jest znana ze zdjęć po przeróbce na wersję myśliwską.

Życie uczy, że żadna książka wyrocznią nie jest (zazwyczaj jest dopóki ktoś nie odkryje nowych zdjęć i kwitów), więc zawsze warto zapoznać się ze zdjęciami i samemu je zinterpretować.