cris napisał(a):Sęk w tym, jaki był pierwotny włoski kamuflaż tego G-50 (dwu ,czy trzybarwny) ?
Ponoć ostatnio lansowany jest ten drugi wariant !
Nie wiem kto i gdzie lansuje opcję trójbarwną - na pewno nie Finowie (przynajmniej Ci uchodzący za autorytety) którzy wprost podają: "
surviving fabric of actual aircraft and photographic evidence confirm the use of only two top surface colours"..
Cytując Kari'ego Stenmana: Fiaty zostały dostarczone we włoskim dwubarwnym malowaniu Bruno Mimetico + Verde Mimetico i spód w kolorze Grigio Mimetico.
cris napisał(a):I skąd pewność Hubert ,że spód nie był przemalowany po remoncie z oryginalnego włoskiego jasnoszarego (Grigio Mimetico') ,na jakąś odmianę farby fińskiej: szara aluminiowa (Hopeanharmaa ) czy też jasnoniebieską (Vaalensininen ) ?
Zwykle ze źródeł historycznych

: Proces przemalowywania Fiatów na kamo tzw. "Sotamaalaus" czuli WARPAINT rozpoczęło się latem 1940 roku. 30 września 1940 został wydany oficjalny rozkaz nakazujący ujednolicenie malowania (chodziło głównie o Morany i Fiaty): górne powierzchnie miały być malowane w kolorze
Kenttavihrea czyli Field Green, spód miał być utrzymany w kolorze
Hopenharmaa czyli Silver Grey. Przy czym Finowie do tematu podchodzili praktycznie i dopuszczone było stosowanie kolorów zbliżonych do zalecanych (stąd pozostawiono Fiatom oryginalny włoski spód). Pod koniec października 1940 wprowadzono dodatek modyfikujący schemat malowania - dodano na górnych powierzchniach drugi kolor: Musta (czarny/czarno-zielony), przy czym modyfikacje miały być przeprowadzone dopiero gdy samolot trafiał do remontu (planowanego lub powypadkowego/naprawy). Pierwszymi samolotami w "zmodyfikowanym" malowaniu wojennym były Brewstery.
Kolejną zmianę kolorystyczną Fiaty przechodzą od maja 1942 gdy otrzymują malowanie "DN-vari" - czyli spód jest przemalowany na RLM-65. W 1942 taki zabieg przechodzą FA-10, 18, 32, 13, 28, 1, 9, 19, 27, 17. W 1943 podobny zabieg przeszły FA-2, 22, 29,
26, 11, 6, 25, 16.
Jeśli chcesz wdrapać się na szczyty zgodności kolorystycznej to musisz odnaleźć wzornik
Schildt & Halbberg Dicco, bowiem według niego Finowie tworzyli swoją paletę kolorów.
Jarpen napisał(a):Sam statecznik pionowy to trochę za mało żeby mówić o malowaniu całej maszyny, no chyba że są jeszcze jakieś inne fotki tego G-50.
Są

nawet kilka... No i jeszcze udokumentowana przez Finów historia każdej sztuki (ile godzin, zmiany w przydziale, wypadki, remonty, zestrzelenia, etc.).