Dawno nie było echmmmm publicystyki w Tym temacie, ale dzisiaj specjalnie rano wstałem, aby siem uzewnętrznić pisemnie i otóż niemożebnie spienić sobie kawkę.
Co siem takiego otóż stało - stało się otóż to, że od dłuższego, albo nawet od najdłuższego czasu wielce mniem irytuje, że modelarze plastikowi, to już pal sześć

, ale przede wszystkim modelarze kartonowi nie wiem, czy na złość mamie, czy z lenistwa, czy z innego powodu niechętnie podają w tytule relacji nazwę wydawnictwa to mniej, ale już całkiem obficie nie wpisują w tytule relacji skali klejonego modelu.
Proszem bardzo przewielebne forum Konradus i strona główna i z 40 tematów kilkanaście nie ma podanej skali klejonego modelu.
https://www.konradus.com/forum/list.php?1Oczywiście zdarzają się sytuację, że po otworzeniu relacji jej autor podaje skalę klejonego modelu lub pokazuję okładkę klejonego modelu na której jest podana skala modelu, ale przecież nie zawsze tak jest.
Przykład konkretny i wyjątkowo znamienny - "prywatne" projektowanie modelu, czyli już kompletny zonk jaka jest jego skala :
https://www.konradus.com/forum/read.php?1,754559Nie dość, że w tytule nie ma podanej skali, to w rozpoczynającym się wpisie autor relacji tej skali również nie podaje i nie muszę pisać, ale napiszę, że jest to recydywa.
Nie wiem, czy mam z tytułu rozpoczęcia tej relacji odbierać ją na klęczkach, bo model jest klejony w skali 1:2000, czy wręcz przeciwnie w skali 1:5 , czy może 1:16, 1:25, 1:50, nooooo bez nabiału.
Najciekawsze jest to, że w relacji pojawia się taaaaaak moderator i cooooo może delikatnie zwróci fuuuj uwagę, że warto dopisać skalę w tytule, a gdzież tam... nie można przecież stresować forumowiczów, bo siem jeszcze obrażą i nie bedom siem wpisywać na forumie, a tych wpisów w danym dniu forumowym nie jest i tak jakoś specjalnie dużo.
Co ja się w zasadzie dziwę jak i wspomniany moderator również w tytule swojej relacji nie ma wpisanej skali modelu.
Czasy się jak widać zmieniają i takie sprawy jak widać już nie interesują moderatorów, a jeszcze stosunkowo nie tak dawno, nooooo dobra kilkanaście lat temu dostałem straszne zj...y, że ośmieliłem się napisać tytuł tematu, który nie był relacją... wielkimi literami - nagle i znienacka pojawił się sam satrapa w osobie Konradusa i mniem namiętnie pouczał jakie ja "fopa" popełniłem.
Nie muszę chyba pisać , ale napiszę, że za chwilę wpisał się wydawca modeli kartonowych i swój tytuł zapowiedzi nowego modelu również napisał wielkimi literami... ale on mógł, bo był nasz.
Nie muszę chyba pisać, ale ponownie napiszę, że nie chodzi mi o jakieś dyskredytowanie i oczernianie ( to może jednak nie jest ze względu na kolor tego forum akurat złe określenie

) przewielebnego forum Konradus tylko dlatego, że zostałem z niego zbanowany na pewno 2 jak nie 3 razy, bo moje wpisy i osoba nie pasowały kilku moim fan-clubom i innym pojedynczym forumowiczom, ale taką samą kwestię poruszyłem również na innym forum, czym niestety wywołałem u tamtejszych forumowiczów straszną schizę i brak zrozumienia dla mojej prośby.
Mimo tego i innego to apeluję po raz kolejny - tym razem z tego miejsca - wpisujcie jednak skalę w tytule relacji i nazwę wydawnictwa, przecież to trwa tylko sekundy... no chyba, że chcecie być tacy trendy i macie na uwadze tylko i wyłącznie tzw. klikalność i bierzecie przykład z tych wszystkich portali informacyjnych, gdzie zamiast w tytule :
"Iga Świątek przegrała mecz o ćwierćfinał AO", co może powodować, że nie ma sensu otwierać tematu to pojawia się tytuł, który nie zawiera istotnej informacji i aby się dowiedzieć co i jak to trzeba go jednak otworzyć - o taki autentyczny tytuł :
"Deklasacja na koniec meczu Świątek z Rybakiną .Znamy półfinalistkę AO".