Tak już całkiem poważnie to samo zapoznanie się z opisem i zawartością arkuszy co i jak sklejać i z czego i co ma być na dany rok sklejane zabierze sporo czasu, bo model zdecydowanie różni się zawartością od innych modeli kartonowych okrętów.
Na arkuszach jest mnóstwo części, które nigdy by nie powstały, gdyby model był rysowany ręcznie, a co za tym idzie może zaistnieć sytuacja, że np. część o wielkości muszej kupki może ulec zniszczeniu lub zostać pożarta przez psa, obecnie bardziej kota, dywan lub inne zwierzę żywiące się kartonem, a przecież może ulec zniszczeniu inna bardziej eksponowana część, a wtedy coooooo kolejne 269 zł trzeba wysupłać ze skarbonki.
To jest poważna wbrew pozorom sprawa przy takiej cenie modelu.
Jak już jesteśmy przy cenie to model "Trento" gabarytowo nie jest jakimś wielkim modelem w porównaniu właśnie na przykład do "Yamato " - 98 cm długość, 10 cm szerokość, przy 128 cm długość, 19 cm szerokość w przypadku "Yamato", co może stanowić, że cena za "Yamato" będzie z pewnością z 4 lub nawet z 5 z przodu.
No jest to bez dwóch zdań poważny temat do sklejania, ale efekt finalny po sklejeniu przez fachowca będzie z pewnością zwalał z nóg i oby kiedyś udało się zobaczyć na jakimś konkursie model "Trento" z CardARMY i GPM postawione obok siebie.
Dobra to jeszcze małe smaczki z wydawnictwa WAK :
https://www.facebook.com/photo/?fbid=19 ... 2827907008




