Strona 1 z 3

Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:08
przez Akahoshi
Powierzchnia pomalowanego (za pomocą aerografu) i "wyschniętego" modelu jest bardzo chropowata. Co może być tego powodem i jak temu problemowi zaradzić?
Aero, to pIwata z dyszą 0,2mm. Farby to MM i Humbrol, rozcieńczane za pomocą benzyny lakowej.
Z góry dzięki za wszelkie sugestie.

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:16
przez xenomorph
Z własnych doświadczeń myślę, że stało się tak, bo masz za ciepło i farbka zanim doleciała
do modelu zdążyła przyschnąć. Albo spróbuj zastosować inny rozcieńczalnik. Może benzyna
jest problemem. Ja rozcieńczam Humbrola Wamodem i jest wszystko ok. No chyba, że za
gęsta, ale to wtedy masz skórkę pomarańczową ;o)





Pozdrawiam 8-)

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:17
przez wojtek_fajga
Spróbuj rozcieńczyć rozcieńczalnikiem wamodu albo terpentyną balsamiczną. Benzyna jest bardzo lotna i szybko paruje. To może być powód, że farba dolatuje do powierzchni prawie sucha. Spróbuj też malować na niższym ciśnieniu.

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:18
przez reggy
Zbyt grube warstwy na raz, za gęsta farba, drobinki zasychają w powietrzu. Spróbuj innego rozcieńczalnika, rozcieńcz bardziej, albo maluj cieńszymi warstwami.
I Humbrole i MM tak mają z niektórymi rozcieńczalnikami, szczególnie ciemne kolory...

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:21
przez wuen
Ostatnio byłem na konsultacjach u lakiernika samochodowego i według niego jest to efekt zbyt dużej odległości lub zbyt dużego ciśnienia i małej średnicy dyszy - farba prawie wysycha w powietrzu zanim dotrze do malowanej powierzchni i przyklejają się jej grudki - stąd faktura przypominająca papier ścierny.
Ale może inni mają inne zdanie na ten temat ...

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:33
przez Daniel-Martola
Każda z wymienionych przyczyn może być powodem.
Do farb olejnych najlepszy jest rozcieńczalnik nitro. Malowanie jest super, warstwa farby bardzo cienka, modelu nie uszkadza. Kto nie próbował niech spróbuje bo warto.
pozdrawiam

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:35
przez Gienek
Jak poprzednicy. Rada - weź kawałek płytki plastikowej (okładki od czegoś tam) i spróbuj tak malować i regulować (ciśnienie, odległość od malowanej powierzchni) aby patrząc pod światło właśnie nietryśnięta warstwa farby była mokra - wszystko stanie się jasne i oczywiste :)

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:40
przez Sergionex
Akahoshi napisał(a):Farby to MM i Humbrol


Według mnie to podstawowy problem, starej daty emalie. Co byś nie zrobił tak gładko jak nowoczesne akryle ich nie położysz...

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:42
przez Akahoshi
Dla przykładu pokaże "moje" chropowatości:
-humbrole:
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c133d619ed664af8
-akryle MM:
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0c1105b5d2bc170e
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=755a7ab995ae9453

Zdjęcia wrzuciłem, jako linki, aby dać je w większej rozdzielczości, niż pozwala regulamin forum.

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:44
przez Sergionex
Ne no stary tak źle jak myślałem nie jest, choć do ideału faktycznie daleko. Z 2 strony to nie samoloty ;o)

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:45
przez wojtek_fajga
Nie, no tragedii nie ma. Po malowaniu możesz to jeszcze przeszlifować wełną metalową albo gąbką ścierną o wysokiej gramaturze (3000 -4000) i powinno być cacy.

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:45
przez xenomorph
Dalej podtrzymuję, że jest to problem z rozcieńczaniem. Nie powinieneś stosować
do tego celu benzyny, tylko produkty przystosowane do danej farby. Od razu przyznasz
rację i potwierdzisz poprawę malowanych powierzchni.

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 21:58
przez Akahoshi
Panowie, dzięki wielkie za wszelkie odpowiedzi i sugestie.
Sergiusz, zgadza się, to nie samoloty, ale do washa przydałaby się idealna powierzchnia. Poniżej dwa zdjęcia z washa na 7TP przy właśnie takiej chropowatej powierzchni:
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7e1dc4d1c2db9c18
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3cb104c9512d815b

Najpierw zastosuję się do zaleceń xenomorph'a i wykorzystam (zaproponowaną przez Wojtka) terpentynę balsamiczną.
A w dalszych planach skorzystam z sugestii Sergiusza i nie będę już kupował Humbrol'i. Może przerzucę się na Vallejo? Albo zostanę przy akrylach MM??

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 22:36
przez Bercik
Miałem te same problemy z obiema farbami i po zastosowaniu dedykowanych rozcieńczalników wszystkie zniknęły. Dobra jest faktycznie terpentyna ale jeszcze lepiej pracuje mi się z oryginalnym Thinnerem Humbrola. Nie jest wcale drogi a dość wydajny, wystarczy parę kropel i farba kładzie się dobrze, powierzchnia jest naprawdę gładka! Podobnie do MM dobrze stosować ich Airbrush Thinner, nie jest lotny, parę kropel i farba bardzo dobrze się kładzie satynowym odcieniem. Benzyna ma nad nimi niestety dużą przewagę, która wychodzi przy szczegółach, mianowicie dużo trudniej zrobić przy niej zaciek. Jeśli masz na kompresorze regulację ciśnienia, to jest to żaden problem. Ja nie mam więc praca z firmowymi rozcieńczalnikami i terpentyną wymaga więcej ostrożności. :)

EDIT: na ziarnistość wynikającą z samej struktury pigmentu też jest prosty sposób! Parę razy zdarzyło mi się już, że w końcowej fazie malowania spaćkałem coś co robiłem na początku i musiałem podmalować farbą, która niemiłosiernie zgęstniała albo porobiły się w niej gluty a alternatywy nie było. Taką farbę mieszam porządnie z rozcieńczalnikiem i przelewam przez pończochę. Ta działa jak drobne siteczko i skutecznie wyłapuje wszelkie farfocle a do aerografu idzie już rzadka czyściutka farba. Od tamtej pory gdy maluję coś starszymi farbkami, zawsze przelewam je w ten sposób, dużo lepiej się kładą i pracują z aerkiem.

Re: Ziarnistoś powierzchni po malowaniu

PostNapisane: wtorek, 29 stycznia 2008, 23:35
przez Sergionex
Akahoshi napisał(a):A w dalszych planach skorzystam z sugestii Sergiusza i nie będę już kupował Humbrol'i. Może przerzucę się na Vallejo? Albo zostanę przy akrylach MM??


Z Vallejo M-Air też są problemy. To dość trudna farba, ale po opanowaniu rewelacyjna. Znakomite są też Gunze MC czyli akryle oparte o rozpuszczalnik organiczny. Ja polecam osobiście akrylową Tamiyę ale rozcieńczaną rozcieńczalnikiem LAQUER THINNER TAMIYA lub Gunze MC i Gunze Levelling Thinner z retarderem. Był o tym cały wątek na forum. Kładzie się idealnie.