Strona 1 z 1

Maskol Humbrol'a

PostNapisane: piątek, 4 kwietnia 2008, 23:48
przez Xar
Czy ma ktoś jakieś doświadczenia z tym specyfikiem? Kupiłem go niedawno, ale nie wiem jak zachowa się z konkretnym rodzajem farb. Nie chcę ryzykować. Czym to w ogóle nakładać, czym zmywać? ;o)

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: sobota, 5 kwietnia 2008, 00:04
przez Patterson
Nakładasz wszystkim. Po wyschnięciu zamienia się w gumę. Wystarczy wykałaczką podważyć i delikatnie zdjąć z modelu. Używałem do farb Humbrol, MM, Tamiya, Pactra, i problemów nie wychwyciłem. Jedynie z farbami Vallejo może być problem, bo one same się robią trochę jak by gumowe i czasami jak nadskrobie się farbę to potrafią płatem zejść.

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: sobota, 5 kwietnia 2008, 10:39
przez Bercik
Zdarzyło mi się parę razy, że ten maskol "odbarwił" farbę, lepiej zrobić najpierw test na jakimś małym kawałku albo kłaść na przykład na farbę zabezpieczoną bezbarwnym błyszczącym...

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: sobota, 5 kwietnia 2008, 10:57
przez wuen
Bercik napisał(a):Zdarzyło mi się parę razy, że ten maskol "odbarwił" farbę

jaki rodzaj farby (jakiej firmy) tak się zachował ?

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: sobota, 5 kwietnia 2008, 11:05
przez Bercik
O ile pamiętam, matowe Humbrole. Na s'PWM bodajże był caaały długi wątek o problemach z maskolem... Jeśli miałbym coś polecić, to maskol Talensa bije go na głowę :)
Inna sprawa, że np. przy oddzielaniu od siebie kolorów kamuflażu, czy po jednym czy po drugim robią się progi...

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: sobota, 5 kwietnia 2008, 16:51
przez Jendrek
Mi odbarwienia przydarzyły się na Pactrze. Także ostrożność jak najbardziej wskazana ;o)

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: niedziela, 6 kwietnia 2008, 19:45
przez Bond
Z mojego skromnego doświadczenia wynika, iż ten specyfik musi wyschnąć czyli zamienić się z przeźroczystą błonę o zielonkawym odcieniu , bo to gwarantuje poprawną separację powierzchni pokrytej maskolem od czystej i nie ma wtedy przebarwień. Kiedyś zniecierpliwiony puściłem strumień farbyz aerogarfu i po usunięciu maskol-u zobaczyłem że niezachnięty maskol zachowal się jak filtr osłabiający farbę i wyszła odrobinę jaśniejsza - koszmar jednym zdaniem. Poczekałem , pokryłem znowu maskol-em i kiedy wysechł w 100% pomalowałem znowu.
Na koniec rada praktyczna o wydźwięku ekonomicznym. Bardzo cenię od wielu lat wyroby kultowej firmy ze Zjednoczoengo Królestwa, które ja wiadomo ma wszytko co najlepsze na świecie :mrgreen: , ale tańszy w przeliczeniu na pojemność opakowania jest maskol dla artystów np firmy Talens - mam go już 4 lata i jest jeszcze ponad połowa flaszki o prawie 3 krotnie większej pojemności prawie za te same pieniadze. Czyli warto czasem odwiedzić sklep zaopatrzenia plastyków. Artystami nie będziemy, ale kasa zostaje w kieszeni. Firma TAlens to renowmowana firma z kraju tulipanów, sera i śledzi ale Humbrol mógłby się uczyć od niej jeśli chodzi o MAskol. Wstyd Brytyjczycy, wstyd. :D

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: niedziela, 31 lipca 2011, 15:16
przez skala72
Czy ten q...ki maskol Hubrola zastyga w pięć minut i czy da się go czymś rozcieńczyć?

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: niedziela, 31 lipca 2011, 15:48
przez Slash
Kranówką. Rzadszy też da się cieniej położyć co czasem ma duże znaczenie. Można nawet wtedy maskować owiewki samolotów, jeśli rysunek ram jest odpowiednio wyraźny.

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: niedziela, 31 lipca 2011, 18:25
przez piotr dmitruk
Używam od lat. Na jasnych kolorach dłużej przetrzymywany może dać tłustawe przebarwienie, ale do maskowania szkieł lub zaklejania dziurek- bardzo dobry. Zresztą jeśli nałożysz, wysycha szybko, możesz pomalować aerografem i zaraz zdjąć- wtedy śladów nie zostawi. Prawdą jest jednak, że daje próg na granicy farb, a i granicy nie nałożysz precyzyjnie równo. Najczęściej robię granice z taśmy Tamiya, a środek paćkam Maskolem.
Obrazek

I jak widać po wyschnięciu jest raczej ciemnofioletowy, a nie zielonkawy

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: sobota, 31 grudnia 2016, 14:42
przez iras67
Czym rozpuszczać zaschnięty Maskol Humbrola , ale tak żeby nie niszczyć powierzchni pomalowanej zamaskowanej? Rozpuszczanie, rozwarstwianie farby pod nim nie wchodzi w grę i przede wszystkim wiadomo -nierozpuszczanie polistyrenu. Mam model który był za długo zamaskowany i nie chce zniszczyć farby ani tworzywa- gorąca woda odpada ;o) boję się o kalki. Swoją drogą często po kilku miesiącach mam problem z zasychaniem Maskola w pojemniku da radę to jakoś odratować czy kosz ? Talensa też używam więc nie piszcie że Humbrol to szajs itp., po prostu chcę wiedzieć czym go bezpiecznie rozpuścić zaschniętego.

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: sobota, 31 grudnia 2016, 14:56
przez potez
jak mocno pomęczysz levelling thinnerem to czasami robi sie galaretowaty, co akurat w tym wypadku nie wchodzi w grę. poza tym to jak wyschnie to tego już chyba nic nie rozpuszcza...
pozostaje ci skrobanie wykałaczką.

Re: Maskol Humbrol'a

PostNapisane: sobota, 31 grudnia 2016, 15:00
przez iras67
potez napisał(a):pozostaje ci skrobanie wykałaczką.

Nie złazi s...synek :mrgreen: za długo był zostawiony zaschnięty. Spróbowałem z wodą gorącą ale mi kawałek kalki zniszczyło. Jakaś chemia by się przydała ;o) .