Strona 1 z 1

Tamiya TS/AS a Wash i późniejsze zabiegi

PostNapisane: czwartek, 28 sierpnia 2014, 07:34
przez skom25
Witam,

Z racji że nie mam aerografu a upodobałem sobie nieco większe modele, zastanawiam się nad użyciem farb w sprayu Tamiya ( TS/ AS).
Jednak niepokoi mnie jedna kwestia, nie znalazłem informacji jaką farbą jest Tamiya w sprayu ( emalia, akrylowa).
Czy próbował ktoś używać tej farby do malowania, potem nakładając Wash olejny i pokrywając to lakierem bezbarwnym?
Boje się że może zajść jakaś reakcja między farbą a washem a szkoda i farb i modelu.

Żeby nie spamować, używałem także farb Motip ( akryl), czy ktoś z was używał ich przechodząc ścieżkę taką jak powyżej?

Re: Tamiya TS/AS a Wash i późniejsze zabiegi

PostNapisane: wtorek, 14 października 2014, 08:54
przez mcwaw
Post stary, ale może ktoś jeszcze czeka na odpowiedź :)
Używam spray`ów Tamyia z linii TS. Są to farby akrylowe, można na nie swobodnie nakładać lakiery błyszczące, potem wszelkie wash`e a na końcu inne lakiery - maty i półmaty. Trzeba tylko popracować nad techniką malowania. Na początku totalnie zalałem model psikając ze zbyt bliskiej odległości. Ale, jak wiele razy piszą na tym forum, to trzeba ćwiczyć.
Pozdr

Re: Tamiya TS/AS a Wash i późniejsze zabiegi

PostNapisane: wtorek, 14 października 2014, 11:08
przez Tomasz Porosiło
podpowiem że za cenę trzech dobrych modeli można już mieć aerograf i kompresor
reszta to półśrodki

Re: Tamiya TS/AS a Wash i późniejsze zabiegi

PostNapisane: wtorek, 14 października 2014, 22:10
przez mcwaw
Oczywiście, trudno się nie zgodzić z doświadczeniem kolegi - "pełne", czy raczej "dojrzałe" modelarstwo na pewno wymaga posługiwania się aerografem, z całym osprzętem etc. Ale na przykład dla mnie jest to ciągle umiarkowane hobby, w które już co prawda co nieco zainwestowałem /modele, narzędzia, chemia - kosztują/, ale jeszcze nie jestem pewien czy jest to pasja aż tak głęboka, że wchodzić w aerograf. Wymaga to już pewnego wygospodarowania przestrzeni, najlepiej organizacji warsztatu a na to nie każdy ma np. warunki.
Z drugiej strony trzeba przyznać, że "spray`owanie" nie jest tanie, bo jednak zużycie farby z puszki /za ok. 30 PLN/ na pewno jest mniej ekonomiczne niż w aerografie. Reasumując, może nie do końca jest to "półśrodek" bo można przecież osiągać tą metodą fajne efekty /nie myślę jeszcze do końca o swoich rzecz jasna :) / ale może jeden ze stopni wtajemniczenia do własnej drogi modelowania. Próbować warto !
Pozdrawiam dyskutantów !

Re: Tamiya TS/AS a Wash i późniejsze zabiegi

PostNapisane: wtorek, 14 października 2014, 22:30
przez shadowmare
Tomasz Porosiło napisał(a):podpowiem że za cenę trzech dobrych modeli można już mieć aerograf i kompresor
reszta to półśrodki


Podpisuję się obiema rękami.

Powiem tak: jak satysfakcjonują cię modele pomalowane sprayem to ok, mnie to nie satysfakcjonuje zupełnie. Jak miałbym zrezygnować z aerografu to przestałbym w ogóle się bawić w modelarstwo a że bawienie się w modelarstwo kosztuje to już inna rzecz ale w sumie każde hobby swoje z portfela wyciąga.

Re: Tamiya TS/AS a Wash i późniejsze zabiegi

PostNapisane: środa, 15 października 2014, 11:54
przez posejdon
Nie no - bez przesady. Te spraye Tamki są całkiem fajne. Farbka sama w sobie jest ok, końcówka też niczego sobie, nie pluje i jak na puszkę to nie ma aż takiego rozprysku. Jednokolorowy samochód da się całkiem ładnie pomalować.

Re: Tamiya TS/AS a Wash i późniejsze zabiegi

PostNapisane: środa, 15 października 2014, 12:05
przez mcwaw
Ależ absolutnie nie mam zamiaru zniechęcać nikogo do aerografu - myślę, że wszyscy się zgodzimy, że tylko w ten sposób osiągamy zapewne najlepszy możliwy efekt modelarski. Chodziło mi tylko o przedstawienie, jak to się mówi, "pros & cons", a wszystko zaczęło się od pytania które zadał kolega-modelarz w temacie "puszek" na które starałem się życzliwie odpowiedzieć, jako że sam "psikaczy" używam.
Pozdrawiam dyskutantów :)