Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Inkubator, tutaj rodzą się tematy godne przesunięcia do FAQ - prawd objawionych. Dyskutujemy na temat technik, narzędzi i chemii modelarskiej.

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez Atlis » piątek, 27 kwietnia 2018, 09:09

Utwardzanie pigmentów rozcieńczalnikami to straszliwa bzdura. Nie wiem co za idiota to wymyślił, ale małpy wesoło powtarzają. Pigmentów nie da się utwardzić rozcieńczalnikiem. Od tego jest pigment fixer, który wiąże. Zwykły rozcieńczalnik odparuje i to wszystko...

Z oferty miga można brać pigmenty. I to chyba wszystko. A nie, modele jeszcze można brać.
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2490
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Reklama

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez krzy65siek » piątek, 27 kwietnia 2018, 09:25

A ja używam washy i różnych tam streaking effect Miga (na zmianę z AK) i jestem bardzo zadowolony. Tak, wiem, mogę sobie wymieszać takie same z farby olejnej, ale na tej samej zasadzie mogę sobie wymieszać każdy kolor z pięciu podstawowych.

To są w zasadzie różne odcienie brązu i w zależności od tego jaki efekt chcę osiągnąć sięgam do odpowiedniej buteleczki. Fajna konsystencja, drobny, przyjemny pigment, spora powtarzalność efektów. Jest super, polecam.


Pozdrawiam
Krzysiek
krzy65siek
 
Posty: 118
Dołączył(a): niedziela, 6 października 2013, 13:52

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez Atlis » piątek, 27 kwietnia 2018, 11:29

Bo najważniejsze jest być zadowolonym...

Drobny pigment to mają washe I filtry zrobione z emaliowych Tamek, nie washe Miga...

A że tak zapytam - powtarzalność efektów to do czego jest przydatna? Robisz jeden model w jednym malowaniu i tak w kółko jak chińczyk?
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2490
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez krzy65siek » piątek, 27 kwietnia 2018, 12:34

Jak chcę mieć wash brunatnobrązowy o odcieniu fioletowym to biorę sobie jeden, jak chcę mieć zielonkawy, biorę inny, jak chcę ciepły brąz to biorę jeszcze inny. Pasuje mi szybkość parowania i konsystencja. Zanim sięgam po buteleczkę wiem jaki będzie efekt. Jak chcę zmienić tonację części modelu, to wiem który kolor washa będzie najlepiej pasował.

Jak mieszam kolory sam, to niestety jest troszkę trudniej - zawsze kolor wymiesza się odrobinę inny, czasem wash jest bardziej gęsty czasem mniej gęsty. Może z resztą to wina farb olejnych które używam, mają znacznie mniej ciekawy pigment (grubszy).

A przecież i tak nie używam tylko jednego washa na cały model, dlatego o to, że modele staną się zbyt nudne jakoś się nie martwię. Używam tych washy do wszystkiego - od zmiany tonacji kamuflażu na samolotach, poprzez zacieki na czołgach, aż do malowania elementów drewnianych. No i oczywiście nie sugeruję się tym co jest napisane na opakowaniu tylko kolorem (czyli nie jest tak, że "Wash for dark yellow wehicles" służy mi do malowania żółtych pojazdów :))

Pozdrawiam
Krzysiek
krzy65siek
 
Posty: 118
Dołączył(a): niedziela, 6 października 2013, 13:52

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez Atlis » piątek, 27 kwietnia 2018, 12:57

Problemy dzisiejszej młodzieży...
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2490
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez krzy65siek » piątek, 27 kwietnia 2018, 13:04

Tak wiem, jak Ty byłeś młody, to pędzle robiłeś własnoręcznie z kota... i to kota sąsiadów.

Pozdrawiam
Krzysiek
krzy65siek
 
Posty: 118
Dołączył(a): niedziela, 6 października 2013, 13:52

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez Atlis » piątek, 27 kwietnia 2018, 13:31

Kota? Nie wiesz, że najlepsze są z wiewiórek? Wszystkie w okolicy były łyse.

Nie no serio, rozumiem, że kupić łatwiej gotowca i mazać tym co mig zrobił. Jak ktoś tak lubi, ok.
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2490
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez artek81 » piątek, 27 kwietnia 2018, 14:30

krzy65siek napisał(a):Jak chcę mieć wash brunatnobrązowy o odcieniu fioletowym to biorę sobie jeden, jak chcę mieć zielonkawy, biorę inny, jak chcę ciepły brąz to biorę jeszcze inny. Pasuje mi szybkość parowania i konsystencja. Zanim sięgam po buteleczkę wiem jaki będzie efekt. Jak chcę zmienić tonację części modelu, to wiem który kolor washa będzie najlepiej pasował.

Jak mieszam kolory sam, to niestety jest troszkę trudniej - zawsze kolor wymiesza się odrobinę inny, czasem wash jest bardziej gęsty czasem mniej gęsty. Może z resztą to wina farb olejnych które używam, mają znacznie mniej ciekawy pigment (grubszy).

A przecież i tak nie używam tylko jednego washa na cały model, dlatego o to, że modele staną się zbyt nudne jakoś się nie martwię. Używam tych washy do wszystkiego - od zmiany tonacji kamuflażu na samolotach, poprzez zacieki na czołgach, aż do malowania elementów drewnianych. No i oczywiście nie sugeruję się tym co jest napisane na opakowaniu tylko kolorem (czyli nie jest tak, że "Wash for dark yellow wehicles" służy mi do malowania żółtych pojazdów :))

Pozdrawiam
Krzysiek


Na pewno ma to jakiś sens tyle tylko że ja jak patrzę na ofertę AK to zaczynam się gubić w tym gąszczu rozmaitości jeszcze zanim zacznę się zastanawiać co bym chciał :oops:


Atlis napisał(a):Nie no serio, rozumiem, że kupić łatwiej gotowca i mazać tym co mig zrobił. Jak ktoś tak lubi, ok.


Atlis z jednej strony nie winię Krzyśka że tego używa bo domyślam się, że może to chyba zaoszczędzić sporo czasu i jednak tak jak wspomniał wasz czy filtr z butli będzie zawsze miał ten sam kolor a raczej odcień stąd brak obawy że jeśli zdecydujesz na przykład dzień później że jednak byś jeszcze dodał gdzieś filtr to trzeba by uzyskać ten sam odcień. Z drugiej strony raz sporządzony wash zapisać recepturę ile czego i też uzyskasz ten sam efekt więc może jednak bardziej chodzi o zaoszczędzenie czasu.

Rozumię, że spora część modelarzy z dużym stażem preferuje old school'owe metody mixowania we własnym zakresie tyle tylko że nie każdy ma na to czas ja mając 4 letnie dziecko na dzień dzisiejszy nie mam możliwości tak się bawić w chemika ze względu na czas właśnie. A jaki jest aspekt ekonomiczny tego całego przedsięwzięcia czy miksując samemu robicie to również ze względów finansowych czy raczej głównie z uwagi na satysfakcję że zrobiłem sam??

A jeszcze jedno czy AK i MIG to nie czasem to samo?
artek81
 
Posty: 124
Dołączył(a): piątek, 1 sierpnia 2008, 12:19

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez krzy65siek » piątek, 27 kwietnia 2018, 15:36

Ja powiem tak - mam ze 30 lat doświadczenia modelarskiego. Uznałem, że wasze AK i MIG (dla mnie to to samo praktycznie) to są wygodne rzeczy dające dobre efekty. Początkujący, który nigdy nie waszował, ma frajdę i dobry, prosty efekt na start. Ktoś, kto już się troszkę bawił w modelarstwo, ma dodatkową technikę.

Czy wash MiGa to magiczny płyn, bez którego nie da się żyć? Na pewno nie. Czy da się to zrobić samemu? Oczywiście. A mimo to jak mam pasujący odcień washa to wolę go użyć niż mieszać samodzielnie. Od czasu do czasu kupuję sobie jakiś dodatkowy kolor.

Tak jak mówiłem - są ludzie mieszający kolory, są tacy którzy wolą dokupić oddzielną buteleczkę czy słoiczek. Każdy ma swoje sprawdzone efekty. Jeden lubi, drugi nie. Ja lubię.

Pozdrawiam
Krzysiek
krzy65siek
 
Posty: 118
Dołączył(a): niedziela, 6 października 2013, 13:52

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez Atlis » piątek, 27 kwietnia 2018, 15:47

artek81, ja też mam 4 letnią córkę. 13 letnią też. Mam też wymagająca pracę, często podróżuję...

Oszczędność czasu? Cia. 10 sekund.

Podstawowa paleta farb olejnych van Gogh ma koło 60 odcieni. WN Winton koło 40. O palecie Humbrol nawet nie wspomnę. Nawet Tamka enamel ma większość odcieni, które są w modelarstwie potrzebne. I ma mega deliktny pigment, z ktorego zrobisz błoto, wash, filtr, możesz nią doskonale malować pędzlem (Vallejo nie sięga im do kolan) czy pryskać z aerografu i jeszcze schną szybciej niż klasyczne olejne. Za całe 6 zeta...

Polecam spróbować.
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2490
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez Kuba P. » sobota, 28 kwietnia 2018, 11:34

Pomijając kwestie światopoglądowe i prężenie się na starego wygę malarstwa modelarskiego to te gotowce miga czy AK mnie jednym wkurzyly: postoją trzy miesiące, coś się tam rozwarstwi i odparuje i można je wywalić. Ja czasu to nie mam już totalnie i wymyśliłem faktycznie ze mi to pomoże. Pomogło raz, potem się nadawało do wywalenia. Teraz kupiłem takie washe tamki. Mam nadzieje, ze to będzie się nadawać do czegoś.
Avatar użytkownika
Kuba P.
 
Posty: 8989
Dołączył(a): niedziela, 11 listopada 2007, 00:07
Lokalizacja: Warszawa/Wodzisław Śl.

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez krzy65siek » sobota, 28 kwietnia 2018, 12:46

Zakręcałeś to?

Ja mam takie 3-4 letnie i w sumie nie narzekam. A jeśli nawet jest problem z gęstością, to rozcieńczam to White spiritem...

Pozdrawiam
Krzysiek
krzy65siek
 
Posty: 118
Dołączył(a): niedziela, 6 października 2013, 13:52

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez Kuba P. » sobota, 28 kwietnia 2018, 12:50

Jakie zakręcales? To trzeba to zakręcać?


No pewnie, ze zakrecalem. Bardziej chodzi mi o to, ze robi się taka zawiesina i glut. Coś jak kiedyś się potrafiło z humbrolami zrobić. Nie udawało się już tego rozmieszać.
Avatar użytkownika
Kuba P.
 
Posty: 8989
Dołączył(a): niedziela, 11 listopada 2007, 00:07
Lokalizacja: Warszawa/Wodzisław Śl.

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez marco2607 » sobota, 28 kwietnia 2018, 14:14

Kuba P. napisał(a):Jakie zakręcales? To trzeba to zakręcać?


No pewnie, ze zakrecalem. Bardziej chodzi mi o to, ze robi się taka zawiesina i glut. Coś jak kiedyś się potrafiło z humbrolami zrobić. Nie udawało się już tego rozmieszać.


Wczoraj odkręciłem nową farbę i było to samo co u Kuby, lipa :(
Modelu idealnie oddającego rzeczywistość nie zbuduje się nigdy, ale próbować trzeba !
Avatar użytkownika
marco2607
 
Posty: 2474
Dołączył(a): piątek, 2 stycznia 2009, 18:25

Re: Zakup aerografu, wiem, znowu to samo... ;-)

Postprzez Atlis » sobota, 28 kwietnia 2018, 15:42

Rozwarstwiają się, grudki się robią. Dlatego mówię, że to szit.
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2490
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Modelarstwo redukcyjne - dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości