Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Inkubator, tutaj rodzą się tematy godne przesunięcia do FAQ - prawd objawionych. Dyskutujemy na temat technik, narzędzi i chemii modelarskiej.

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez potez » piątek, 28 grudnia 2018, 22:04

to jest błoto 8-)
pamietaj, że zagraniczne farbki kupuje się tylko w słoiczkach jak gunze czy tamka albo buteleczkach takich jak ma alclad.
tak, jestem #ponurymodelaż
Avatar użytkownika
potez
 
Posty: 3826
Dołączył(a): środa, 28 listopada 2007, 12:24
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Reklama

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez Atlis » piątek, 28 grudnia 2018, 22:17

Tak jak pisze potez.

To jest gunwo:

Obrazek

To są dobre farby:

Obrazek

To są świetne farby:

Obrazek
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2423
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez HK » sobota, 29 grudnia 2018, 01:00

Wychodzi na to, że wszystkie "wodne" akryle pod aero to kicha. Czy się mylę?
Ja tam zaskoczony nie jestem, nigdy mi się dobrze nie malowało ani Pactrą, ani Vallejo. Ale w słusznie minionych czasach Pactry to na forach były ochy i achy nt. Vallejo Air. Za to farby rozpuszczalnikowe to było zuo, bo śmierdzo i trujo.
Hendryk
HK
 
Posty: 438
Dołączył(a): czwartek, 19 czerwca 2008, 11:07

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez Atlis » sobota, 29 grudnia 2018, 01:11

Woda ma swoje miejsce i są farby wodne, którymi można naprawdę dobrze malować. Ale granice lakierów leżą daleko za wodą...

Jeśli malowałbym tylko czołgi, prawdopodobnie większość MRP zamieniłbym na MMP.
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2423
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez HK » niedziela, 30 grudnia 2018, 15:34

Z Vallejo Air cakowita racja. W porównaniu do tego co dziś jest dostępne, te farby to nieporozumienie.
Za to jestem mile zaskoczony Tamiyą. Kiedyś każdą nowo kupioną tamkę przelewałem do butelki z dozownikiem i uzupełniałem MR Color thinnerem do konsystencji "aerografowej". Tak z nich korzystałem i byłem zadowolony. W takiej formie przeleżały ostatnie 4 lata (!) nie mieszane w ciepłym miejscu. Rozwarstwiły się na b. gęstego gluta i niemal przeźroczysty rozcieńczalnik. Wrzuciłem do butelek kulki od łożysk i po dobrym rozmieszaniu wygląda na to, że nic nie straciły na właściwościach. Maluje się nimi tak samo wygodnie jak kiedyś. Moje początkowe problemy wynikały chyba z niedostatecznego rozmieszania.
Vallejo wywalę, a kolory któych nie ma w palecie Tamiya będę uzupełniał AK real. Jeśli są podobnej jakości, to niczego więcej mi nie trzeba. Hataka jednak przegina cenowo.
Z przesiadki na MRP zrezygnowałem (póki co). Farby w szklanych butelkach kompletnie mi nie odpowiadają. Nie dość że zajmują dużo więcej miejsca, to operowanie pipetą, aerografem i otwartą butelką w tym samym czasie, oznacza proszenie się o katastrofę. Przynajmniej w mom ciasnym warsztaciku .
Hendryk
HK
 
Posty: 438
Dołączył(a): czwartek, 19 czerwca 2008, 11:07

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez Atlis » niedziela, 30 grudnia 2018, 16:13

Takie problemy rozwiązuje się czymś takim:

Obrazek

Ja mam większy:

Obrazek
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2423
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez CzarekB » niedziela, 30 grudnia 2018, 17:06

Wracając do oryginalnego wątku,

https://www.missionmodelsus.com/

Bylo to juz na tym forum przerabiane, ja jestem "za", ktoś inny "przeciw". Jak zawsze.
Dostepne w Europie, importowane przez Eduarda i chyba jeszcze kogoś.

Z osobistego doświadczenia polecam stosowanie firmowych rozcieńczalników i innych dodatków. Maluje tym tak około trzy lata, mogę szczerze doradzić.
Czarek.
Avatar użytkownika
CzarekB
 
Posty: 1147
Dołączył(a): niedziela, 14 października 2007, 23:30
Lokalizacja: Cary, NC. USA Kraina pieknej pogody i ladnych widokow.

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez HK » niedziela, 30 grudnia 2018, 17:10

Atlis napisał(a):Takie problemy rozwiązuje się czymś takim:

Ja mam większy:


Taaa. Szkoda tylko, że w przypadku niewielkiego biurka na stację do aerografu, narzędzia o modelu nie wspominając nie ma już miejsca. Ja swoje buteleczki z dozownikiem trzymam obok w walizeczce. Sięgam, zakrapiam, zakręcam i odkładam jedną (lewą) ręką. Jak się wymsknie, nie ma problemu. Podkłady, rozcieńczalniki i zmywacze też trzymam w małych zakraplaczach. Nic mi na stole nie zalega.
Hendryk
HK
 
Posty: 438
Dołączył(a): czwartek, 19 czerwca 2008, 11:07

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez HK » wtorek, 8 stycznia 2019, 20:12

Dotarły do mnie zamówione AK RC. Zrobiłem szybki test i z całą pewnością te farby odeślą moje Vallejo MA do zlewu. Ale tam gdzie możliwe, pozostanę przy Tamiyi. AK rozcieńczane LT (tak jak to robię z Tamką) daje większy odkurz i osiągnięcie cienkiej, jednolitej linii jest trudniejsze. Powierzchnia jest bardzo matowa, bardziej niż w Tamce, co niespecjalnie mi się podoba.
Hendryk
HK
 
Posty: 438
Dołączył(a): czwartek, 19 czerwca 2008, 11:07

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez potez » wtorek, 8 stycznia 2019, 20:16

Jak potrzebujesz cienkie kreski malowac to tutaj bezkonkurencyjne sa MRP. przekonywal mnie do tego KFS Janusz potwierdza, z mial racje. :mrgreen:
tak, jestem #ponurymodelaż
Avatar użytkownika
potez
 
Posty: 3826
Dołączył(a): środa, 28 listopada 2007, 12:24
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez HK » wtorek, 8 stycznia 2019, 20:29

Powody dla których póki co wykluczam MRP wyłuszczyłem wyżej. Nie muszę malować cienkich linii na codzień. Dla mnie kryterium jest możliwość bezstresowego namalowania "włoskiego" kamuflażu w 1/72 z ręki.
Hendryk
HK
 
Posty: 438
Dołączył(a): czwartek, 19 czerwca 2008, 11:07

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez Atlis » wtorek, 8 stycznia 2019, 20:36

HK napisał(a):Dotarły do mnie zamówione AK RC. Zrobiłem szybki test i z całą pewnością te farby odeślą moje Vallejo MA do zlewu. Ale tam gdzie możliwe, pozostanę przy Tamiyi. AK rozcieńczane LT (tak jak to robię z Tamką) daje większy odkurz i osiągnięcie cienkiej, jednolitej linii jest trudniejsze. Powierzchnia jest bardzo matowa, bardziej niż w Tamce, co niespecjalnie mi się podoba.


Nie używaj MLT do AK, będzie lepiej. Choć mat zostaje. Jeśli chcesz bardziej połysk, dolej X-22.
Avatar użytkownika
Atlis
 
Posty: 2423
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:39
Lokalizacja: Rostock / Szczecin / Sliač

Re: Farby akrylowe, dysze i ciśnienia.

Postprzez potez » wtorek, 8 stycznia 2019, 20:45

Uzywam farb w alcoadowych butelkwch od 10 lat i nie mam z tym problemu. Zeby było smieszniej to ostatni miesiac maluje wylacznie iwata HP-AH, czyli żeby zabawa była jeszce weselsza tą bez zbiorniczka a mam ja w wersji z szybkowymienną iglicą bez ogranicznika skoku. I naprawdę nie paamietam już, kiedy mi sie tak przyjemnie i bezstresowo malowalo :mrgreen:
tak, jestem #ponurymodelaż
Avatar użytkownika
potez
 
Posty: 3826
Dołączył(a): środa, 28 listopada 2007, 12:24
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Poprzednia strona

Powrót do Modelarstwo redukcyjne - dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości