Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Tutaj prowadzimy relacje z budowy konkursowych modeli.

Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Michał Janik » niedziela, 10 października 2021, 12:33

No cóż, dołączę do zabawy i ja. Trochę dla przełamania impasu twórczego przy projekcie szkutniczym, trochę dlatego, że od zawsze podobał mi się ten samolot.

Obowiązkowy zestaw fot na start:
Obrazek

Obrazek

A motyw zwierzęcy samego modelu? Nazwa na pewno nie, ale jak by powiedział sam Lenin ( a może Trocki?) :
dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie
.
No więc - dajcie mi maszynę, a zwierzaka znajdziemy. A może nawet ... już się znalazł?
Ostatnio edytowano piątek, 15 października 2021, 23:37 przez Michał Janik, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Michał Janik
 
Posty: 960
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 20:25
Lokalizacja: sRaszyna i Urynowa

Reklama

modele polskich samolotów

Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Woit » niedziela, 10 października 2021, 18:13

Michał Janik napisał(a):(...)A motyw zwierzęcy samego modelu? Nazwa na pewno nie, ale jak by powiedział sam Lenin ( a może Trocki?) :
dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie
.
No więc - dajcie mi maszynę, a zwierzaka znajdziemy. A może nawet ... już się znalazł?


Dobre, dobre :mrgreen:

Może być "kociaczek" ... :twisted:
Obrazek

albo pieseł
Obrazek
Pozdrawiam,
Woit
Avatar użytkownika
Woit
 
Posty: 54
Dołączył(a): środa, 16 lutego 2011, 13:54

Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Mikolaj75 » niedziela, 10 października 2021, 19:49

Jednakowoż trzeba przyznać, iż Brytyjczycy pozostali uczciwi w sprawie Pin-Up-ek. Nie przesładzali... ;o)
Mikolaj75
 
Posty: 357
Dołączył(a): wtorek, 27 maja 2014, 17:16

Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Michał Janik » niedziela, 10 października 2021, 21:10

Psioch to jeszcze by podszedł, tym bardziej że występuje tam również pingwin. Co więcej, namalowany "kociak" (Debbie) to jeden z nielicznych angielskich nose-artów z Zatoki który nie wywołuje u mnie wstrząsu estetycznego i chęci ucieczki:
Obrazek
Choć oczywiście nikt nie twierdzi że jest wybitny.
Dodatkowy ewentualny plus: mimo miłej powierzchowności Debbie była wyjątkową brudaską. W przypadku samolotu można uznać to za zaletę ;-) .
Obrazek

Obrazek
(wszystkie foto ze strony https://dstorm.eu/pages/en/gb/tornado.html )

Ale jednak - raczej nie ten. Zwłaszcza, że kalki do niego dość trudno osiągalne (KitsWorld).
Avatar użytkownika
Michał Janik
 
Posty: 960
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 20:25
Lokalizacja: sRaszyna i Urynowa

Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Michał Janik » sobota, 23 października 2021, 09:43

Woit napisał(a):Może być "kociaczek" ... :twisted:
[...]
albo pieseł
[...]


Tak, dopiero teram doczytałem że według regulaminu na starcie ma być zaprezentowane nie dowolne zwierzę, ale "kociak". No to niech będzie i kociak ode mnie, wyrażam czynny żal i mam nadzieję że regulaminowi stała się tzw. ZAD-OŚĆ.

Obrazek

Co do pieseła, to warto pamiętać o jeszcze jdednym zatokowym nose arcie, jednym z bardziej udanych:
Obrazek
Jest ono w malowaniach pudełkowych, niestety wizerunek jest tak mały, że mało co go widać na modelu w skali 1/72.

Wróćmy do mojego modelu. W pracach wspiera mnie asystent (lat 8, przyznaję: korzystam z pracy nieletnich). Mam nadzieję, że to dozwolone?... To mój najbardziej zagorzały kibic, co mnie bardzo cieszy (kiedyś oświadczył mi: Tato, nie sprzedawaj tych swoich modeli, bo jak już umrzesz, to ja je chcę wszystkie zrobić - czyż nie uroczy maluszek, ma to po Starym ;-) ).

Obrazek

Obrazek


Asystent wyciął niemal wszystkie części plastikowe, klei cienkim klejem, ale chwilowo jego rola się skończyła bo przyszła pora na bardziej precyzerskie zajęcia. I zaskoczenia - fotel w wersji Eduarda to niemal 15 cześci! Nie powinno więc dziwić, że przez dwa tygodnie nie wygrzebałem się jeszcze z wnętrza.

Bardzo drażniły mnie pasy - przytłaczały optycznie cały fotel. Trochę za sprawą bardzo jasnej farby, trochę pewnie też są za szerokie. Po nałożeniu ciemnobrunatnego washa jest lepiej. Merytorycznie jasne pasy były OK, ale po raz kolejny potwierdziła się reguła mowiąca o tym, że postrzeganie miniatury rządzi się innymi prawami niż gdy oglądamy obiekt rzeczywisty.

Obrazek

Obrazek

W każdym razie, jeśli chodzi o wnętrze, do końca już bliżej niż dalej. Jeśli będziecie robić ten model z dodatkami Eduarda, chciałem Was przestrzec:
1. żywiczny fotel jest węższy niż plastikowy. Dlatego należy zaślepić otwory w podłodze, oczywiscie im szybciej tym lepiej (ja się z tym nieco zgapiłem więc po prostu nakleiłem cienkie płytki).

Obrazek
2. Fotele Eduarda chyba są też dłuższe niż zestawowe Revella. Dlatego na stanowisku pilota między fotelem a tablicą przyrządów miejsca jest tak mało, że brakuje miejsca na drążek sterowy. Oba fotele trzeba podciąć od tyłu, a na przednim stanowisku wciąż nie jest idealnie. Wskazane wcześniejsze pasowanie na sucho!

Obrazek
Avatar użytkownika
Michał Janik
 
Posty: 960
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 20:25
Lokalizacja: sRaszyna i Urynowa

Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Aleksander » sobota, 23 października 2021, 17:57

"Per aspera ad astra"! :D
Fotele wyglądają świetnie, mam nadzieję, że uda Ci się je wpasować.
Robiłem kiedyś ten model w wersji ADV - nieźle się składał, tylko połamały mi się te obrotowe " węzły" od zbiorników podskrzydłowych.
Z przyjemnością kibicuję!
Obrazek
Aleksander Górski
..."be yourself, no matter what they say"...
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 6861
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 17:14
Lokalizacja: "Miasto Meneli"

Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Michał Janik » środa, 27 października 2021, 22:54

Dzięki Olku za doping!

Cóż za pracowity dzień dzisiaj mamy w konkursie - chyba z 9 warsztatów dziś miało swoje aktualizację, wypada zatem pokazać, że walczę i ja (my).

Wnętrze prawie skończone. Dodałem jakieś przewody, uzbroiłem w blaszki (gdzieniegdzie), oblepiłem kalkami. Wyszło, że razem ze stołkami, cała stróżówka to około 70 cześci. Dasz Pan wiarę? :shock: :shock: :shock: Na z Matchboxów to takich rzeczy nie pamiętam...

Po raz kolejny mam wrażenie, że kolorowany Edek to taki Big Mac. Wypełnić - wypełnia, człowiek się tym nie zatruje, obrzydliwe nie jest, na pierwszy raz to może i łał, ale im więcej, tym szybszy przesyt. Podstawowa zaleta - że szybko.
Tutaj, w przypadku blaszek - odstraszał mnie raster i ich płaskość, brak przestrzenności. Raziło mnie to zwłaszcza w przypadku tablic przyrządów.Dlatego miałem nadzieję, że może kalki mnie rzucą na kolana i to właśnie je nałożę na plastikowe części? Metoda ta potrafi dać fajne rezultaty, wiem to po budowie Armowego Żbika:

Obrazek

Niestety, na eduardowych kalkomaniach w ogóle nie było widać wskazówek, podziałów itd. Po prostu niemal jednorodne czarne pola. Jak za dobrych czasów więc uzbroiłem się w mały pędzelek, wymalowałem wskazówki korzystając z płaskorzeźby oryginalnych części, wspomogłem się mixem blaszek i kalkomanii i... wyszło jak wyszło.

Obrazek

Podobnie potraktowałem boczne panele, zapakowałem bebechy do wanny, podałem parę wiązek kabli i całość przybrudziłem. Efekty jak poniżej:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fotele są przyklejone na klej tymczasowy, pewnie je zdejmę i zamontuję dużo później. Tak, jak nadmieniałem wcześniej - przedni fotel wymagał bardzo brutalnej ingerencji skalpela i odchudzenia go o kilka dobrych milimetrów, żeby zrobić miejsce na drążek sterowy. Udało się!

Pewnie jeszcze jakieś drobiazgi i kosmetyka będą grane, ale na razie i tak czekam na wnęki podwozia od Airesa. Zająłem się więc nieco inną robotą. Jak widać, Tonka jest modelem który już śmiało może nie tylko śmiało i legalnie kupować alkohol tudzież tytuń i robić prawo jazdy, ale nawet wystąpić o dowód osobisty:

Obrazek

I jak na swój wiek jest to model na który patrzę z ogromną sympatią i hmmm... Podziwem? Naprawdę te wszystkie detale w kokpicie zachwycają swoją ostrością, takoż linie podziałowe i tak dalej. Brawo revellowi projektanci (dziś pewnie to stare dziady...) Z drugiej strony, widać iż nasza dama jest nieco, że tak powiem... hmm... przetrzepana. Nierówności i skazy na powierzchni (najbardziej niestety na owiewce!), wciągi tworzywa, czy kompletnie rozmyte linie podziałowe na spodzie dzioba domagają się atencji modelarza. No więc skoro i tak nie możemy póki co zamknąć kadłuba, kontynuujemy żmudną lecz potrzebną papraninę.

Obrazek

Na koniec pytanie do bardziej oblatanych Tornadologów (i nie chodzi tu o zmiany klimatyczne...). Model ma strasznie grubą krawędż spływu statecznika pionowego, chyba będzie z milimetr u jego nasady. Czy ma to jakieś odniesienie do rzeczywistości, czy po prostu tutaj projektant stracił wenę/zasnął itd?

Do następnego!
Avatar użytkownika
Michał Janik
 
Posty: 960
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 20:25
Lokalizacja: sRaszyna i Urynowa

Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez marco2607 » czwartek, 28 października 2021, 07:29

Super kokpit, podoba się. Ale kota na modelu wciąż brak, znowu będą pisać że są lepsi i lepsiejsi. ;o)
Modelu idealnie oddającego rzeczywistość nie zbuduje się nigdy, ale próbować trzeba !
Avatar użytkownika
marco2607
 
Posty: 2846
Dołączył(a): piątek, 2 stycznia 2009, 17:25


Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Michał Janik » piątek, 29 października 2021, 20:47


O własnie o ten ;-)
Dzięki serdeczne, wygląda na to że rzeczywiście nie ma tam typowej, ostrej krawędzi spływu tylko coś w rodzaju płaskownika. Ciekawe...
Dzięki też za link, kilka inboxów znalazłem wczesniej, ale tego nie znałem.
A może jeszcze znasz jakieś dobre zdjęcie (najlepiej od góry) wnęki hamulca aerodynamicznego (to z Britmodellera zauważyłem)?
Avatar użytkownika
Michał Janik
 
Posty: 960
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 20:25
Lokalizacja: sRaszyna i Urynowa

Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Pashal » sobota, 30 października 2021, 07:33

Pashal
 
Posty: 332
Dołączył(a): piątek, 4 czerwca 2021, 13:10

Re: Panavia Tornado Revell/Eduard 1/72

Postprzez Michał Janik » poniedziałek, 8 listopada 2021, 00:39

Skleiłem Dziada od strony zada - czyli postępy niewielkie acz znaczące...

...ale po kolei:

zestawowe wnęki podwozia zaostąpiłem Airesowymi. Prównajcie sami:
Obrazek

Zabrałem się za sklejanie kadłuba i skrzydeł. I tu znów czasu mi zeszło nadspodziewanie dużo. Jeden z modelarzy na Britmodellerze zwrócił mi uwagę, że bez pocienienia górnej części kadłuba, skrzydła będą brzydko odstawać od szczeliny kadłubowej (zaraz zobaczycie o co chodzi). "Uznałem słowa te za mądre" i frezem odchudziłem rzeczoną część:
Obrazek
Przy okazji zlokalizowałem pomylkę w instrukcji:
Obrazek

Po sklejeniu kadłuba i wyszlifowaniu szpar i nierówności zlikwidowałem szczelinę skrzydłową. Stan przed operacją:
Obrazek

Obrazek

Bohaterowie całej operacji:
Obrazek
(Tamiyowski accelerator to odkrycie sezonu i jedna z najlepszych inwestycji w moim warsztacie. Chyba dzięki szkutniczym warsztatom Janusza na KFS?...)

Stan obecny (konieczna dalsza obróbka, ale to już raczej kosmetyka). Geralnie robota była dość siłowa, mam nadzieję, że w przyszłości te napręzone łączenia nie postrzelają...
Obrazek
Od dołu wygląda to podobnie. Szpara za skrzydłem będzie zasłonięta blaszką, której wpasowanie też będzie niezłą zabawą.

Pomalowane komory podwozia. Ścianki (łączenia żywic i plastiku) w trakcie wykańczania:

Obrazek

Obrazek

Mam nadzieję, że ten fragment budowy był tzw. "cruxem" (punktem kluczowym) budowy i teraz będzie nieco z górki. Choć, kto wie?...

Doniesienia z innych frontów.
Odtwarzam linie podziałowe na spodzie dzioba. Pozanikały tam prawie zupełnie. Polecam waszej uwadze piłki Hasegawy Trytool/

Obrazek

Zabieram się do pocienienia krawędzi spływu statecznika pionowego. Ta krawędź w oryginale nie jest ostra jak żyletka (dziękuję, Pashal!), no ale gruba jak deska tez nie powinna być:

Obrazek

Nie próżnuje też pomocnik który wziął się za podwieszenia:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wtem
UuuuuUUUUUPSSS!
Obrazek

No cóż, ryzyko jest wkalkulowane we wspólne działania z Pomocnikiem. Tak to jest, gdy zapał i szybkość przewyższają umiejętności techniczne, a ojciec skupi się na swojej robocie. Parę warstw kropelki, surfacer i powinno dać się zeszlifować...
Avatar użytkownika
Michał Janik
 
Posty: 960
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 20:25
Lokalizacja: sRaszyna i Urynowa


Powrót do Warsztat konkursowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości