Aleksander napisał(a):Idziesz jak burza!

I nie oglądam się za siebie




No, generalnie, spasowanie przodu kadłuba mocno dyskusyjne, aczkolwiek mam wrażenie, że sobie nieco sam sprawę utrudniłem, albowiem CA, którym zalałem Liquid Gravity i kulki, usztywnił dolną część przodu oraz tylną ścianę kokpitu, przez co wszystko straciło na elastyczności. Pościskałem ile się dało, tam gdzie się nie zeszło, wkleiłem wyciągnięte z ramki wstawki.
Czy będą pasować teraz wloty powietrza do silnika? Czy to wszystko się nie rozlezie po zdjęciu klamerek?
Cóż. Jak Scarlett O'Hara, pomyślę o tym jutro.