Kolejny etap składania Horneta (na szczęście) za mną.
Okazało się, że Academy dość poważnie skopało podwozie w tym modelu. Pomijam fakt słabego zdetalowania czy braku niektórych elementów, ale zła jest sama geometria - golenie podwozia głównego osadzane są w kadłubie pionowo, a przecież w F-18 wyraźnie widać, że powinny być pod pewnym kątem. Automatycznie powoduje to, że koła mają zdecydowanie zbyt wąski rozstaw i wygląda to nieco kuriozalnie. Musiałem więc troszkę te golenie ponadłamywać i powyginać, żeby zbliżyć je do oryginału. Dodałem też trochę brakujących elementów i wreszcie mogłem to wszystko zamontować:

Na powyższym zdjęciu widać też, że pobawiłem się z charakterystycznymi dla Hornetów rdzawymi zaciekami za komorami podwozia głównego - wyszło chyba całkiem znośnie. Wkleiłem też anteny wokół podwozia przedniego.
Potem przyszedł czas na dokończenie prac nad "drobnicą" i podwieszeniami:

Wykończenie spodu zacząłem od zamontowania kół i... AMRAAMów pod kadłubem (doklejenie ich na późniejszym etapie mogło być nieco karkołomne):

Potem przyszła kolej na osłony komór podwozia i pylony podskrzydłowe wraz ze zbiornikami paliwa:

Tym sposobem prace nad spodem modelu w zasadzie zakończyłem - teraz pora na wykończenie kabiny:

cdn.